Środkowa obrona Realu Madryt jest w rozsypce tuż przed wielkim meczem. Deszcz jeszcze nie przestał padać, a już znowu pada. Dean Huijsen, Antonio Rudiger, David Alaba… a teraz Raul Asencio potrzebują pomocy medycznej .

Być może nie jest to nic poważnego, być może wyzdrowieje na czas El Clásico, ale na Bernabéu wyraźnie widać obawy.
Kolejny ból, kolejny potencjalny uraz, tym razem ścięgna podkolanowego w lewej nodze.
Asencio nie dokończył meczu, musiał opuścić boisko w 88. minucie meczu Ligi Mistrzów z Juventusem. Wstępne oceny napawały optymizmem: wyglądało na to, że to tylko skurcze lub naciągnięcie mięśni.
Sytuacja miała miejsce w końcowej fazie meczu, gdy Real Madryt prowadził 1-0, a Asencio wciąż walczył o każdą piłkę, sprintował, walczył i grał dając z siebie 200%.
W 86. minucie prześlizgnął się po trawie, żeby zablokować strzał, i od tamtej pory nie mógł się podnieść. Dłoń miał na grzbiecie lewego uda, a wzrok utkwiony w strefie technicznej: coś było nie tak.
Asencio nadal chciał grać dalej, ale Xabi Alonso nie chciał na to pozwolić. Trener natychmiast wezwał Gonzalo Garcię i skorygował skład.
Obecna sytuacja jest niepokojąca. Rudiger na pewno nie zagra w El Clasico; Alaba również nie zagra; los Huijsena pozostaje niepewny.
Przed meczem z Juventusem Xabi Alonso miał już tylko dwóch sprawnych środkowych obrońców: Edera Militao i Asencio. Teraz jest naprawdę zmartwiony.
26 października (22:15) Real Madryt podejmie Barcelonę w El Clásico, kluczowym meczu w wyścigu o mistrzostwo La Liga.
Source: https://vietnamnet.vn/real-madrid-thot-tim-vi-asencio-truc-sieu-kinh-dien-voi-barca-2455513.html










Komentarz (0)