MU poniosło bolesną porażkę w starciu z Tottenhamem. Zdjęcie: Reuters . |
Jedyną bramkę w meczu zdobył Brennan Johnson, po delikatnym dotknięciu, które pod koniec pierwszej połowy posłało piłkę obok bramkarza Andre Onany. Od tego momentu „Czerwone Diabły” nie potrafiły wyrównać i ostatecznie przegrały po 90 minutach gry.
„Za każdym razem, gdy myślisz, że gorzej być nie może, oni (Manchester United) udowadniają, że jest inaczej” – skomentował Keane po meczu. „Przez cały sezon łatwo ich pokonywano. Mieli w tym sezonie kilka szczęśliwych momentów w europejskich rozgrywkach, ale nie dziś. Po prostu zagrali słabo, zarówno jako zawodnicy wyjściowy, jak i rezerwowi”.
Godnym uwagi jest fakt, że MU nie oddało ani jednego celnego strzału aż do ostatniej minuty meczu, kiedy to Luke Shaw strzelił głową, ale nie przeszkodziło to bramkarzowi drużyny przeciwnej. Ten brak precyzji pod bramką jest typowy dla rozczarowującego sezonu zespołu Rubena Amorima.
Atak Manchesteru United okazał się wielkim rozczarowaniem. Zdjęcie: Reuters . |
Statystyki pokazują, że Tottenham oddał tylko 3 strzały w całym meczu, miał wskaźnik posiadania piłki na poziomie zaledwie 27,7% i wykonał 115 celnych podań. To dodatkowo uwypukla problem MU: utrzymywali się przy piłce przez większość meczu, ale nie potrafili wywrzeć wystarczającej presji na bramkę przeciwnika.
Roy Keane przyznał, że Manchester United wyglądał żałośnie, licząc na bramki Harry'ego Maguire'a. Trio Rasmus Hojlund, Mason Mount i Amad Diallo było ogromnym rozczarowaniem, jeśli chodzi o grę w pierwszym składzie. Na ławce rezerwowych, Joshua Zirkzee i Alejandro Garnacho również nie potrafili zrobić różnicy, wchodząc na boisko w drugiej połowie.
Manchester United przystąpił do finału Ligi Europy 2024/25 z imponującą serią 14 meczów bez porażki. Jednak „Czerwone Diabły” poniosły bolesną porażkę, przegrywając decydujący mecz z Tottenhamem, oficjalnie kończąc sezon bez żadnych trofeów i tracąc szansę na udział w przyszłorocznej Lidze Mistrzów.
Źródło: https://znews.vn/roy-keane-noi-gian-voi-mu-post1554821.html






Komentarz (0)