Tłum ludzi oglądał transmisję na żywo z obchodów 80. rocznicy Dnia Narodowego Socjalistycznej Republiki Wietnamu na placu Lam Son w dzielnicy Hac Thanh. Zdjęcie: Do Phuong
Wczesnym rankiem 2 września centrum prowincji Thanh Hoa obudziło się wcześniej niż zwykle. Długie kolejki ludzi ciągnęły wzdłuż obwieszonych flagami ulic w kierunku placu Lam Son, aby obejrzeć transmisję na żywo z Hanoi z uroczystości upamiętniających 80. rocznicę zwycięskiej rewolucji sierpniowej i Święta Narodowego Socjalistycznej Republiki Wietnamu. Majestatyczne i dźwięczne dźwięki wydobywające się z głośników, wiwaty ludu i czerwień flag narodowych stworzyły żywą, wzruszającą i pełną dumy atmosferę.
Po uroczystym odśpiewaniu hymnu narodowego, w obecności wszystkich oglądających transmisję na żywo, pan Vu Ngoc Thanh (68 lat) z okręgu Hac Thanh powiedział: „Nigdy nie byłem zanurzony w tak radosnej, wzruszającej i pełnej dumy atmosferze. W ciągu 80 lat od powstania narodu, jest to największa parada i marsz w historii. Czuję, że cały kraj kipi entuzjazmem do postępu i rozwoju”.
Pośród tłumów na placu Lam Son, weteran Dao Van Dung (68 lat) z okręgu Hac Thanh od czasu do czasu ocierał łzy. Ponad dużym ekranem niekończący się marsz wojsk i warstwy sprzętu wojskowego przypominały fale… Kraj jest teraz spokojny i niepodległy, wojna dawno się skończyła, ale wspomnienia i odgłosy konfliktu pozostają wyryte w umysłach i sercach weteranów takich jak pan Dung. Na początku 1979 roku, zgodnie z rozkazem mobilizacji powszechnej, udał się na północną granicę, przydzielony do Batalionu 77, Pułku 205, Dowództwa Informacyjnego i bezpośrednio brał udział w walkach. W dymie i ogniu wojny odważnie zgłosił się na ochotnika i był świadkiem śmierci swoich towarzyszy broni, broniąc każdego centymetra świętej ziemi Ojczyzny. Dlatego rozumie, jak cenne są osiągnięcia, jakie kraj ma dzisiaj. Pan Dung zwierzył się: „Pokój jest naprawdę święty, a kraj jest naprawdę piękny i potężny. Bardzo trudno mi opisać moje uczucia, ale wiem, że jestem głęboko poruszony, podekscytowany, pełen entuzjazmu i dumy. Czuję, jakbym na nowo przeżywał bohaterskiego ducha tamtych dni, kiedy walczyłem z wrogiem”.
Młoda para z dzielnicy Ham Rong, Nguyen Van Tuan (urodzona w 1990 roku) i Nguyen Phuong Dung (urodzona w 1994 roku), którzy rano 2 września rozświetlili plac Lam Son żywymi czerwonymi kolorami, przybyła tu już o 6 rano. Pomimo przestronnego domu i mnóstwa telewizorów do oglądania, pan Tuan i tak wstał wcześnie, aby tu przyjechać, pragnąc zanurzyć się w tętniącej życiem atmosferze razem z innymi.
Aby przygotować się do Święta Narodowego, pan Tuan posprzątał i udekorował swój dom, wieszając flagę narodową przed drzwiami kilka dni wcześniej. Na placu Lam Son on i jego żona ubrali się nawet w mundury z nadrukowaną mapą kraju i mieli flagę naklejoną na policzki. Tam wspólnie odśpiewali hymn narodowy, podekscytowani wiwatując razem ze wszystkimi, widząc jednostki wojskowe, pojazdy, broń i sprzęt w paradzie i marszu uroczystości upamiętniających. Powiedział: „Jestem niezmiernie dumny. Nasz kraj osiągnął tak wiele wspaniałych osiągnięć w ciągu ostatnich 80 lat. Z głębi serca jestem wdzięczny prezydentowi Ho Chi Minhowi i pokoleniom naszych przodków, którzy poświęcili swoje życie i krew, aby kraj mógł cieszyć się pokojem, niepodległością i wolnością”.
W Dniu Narodowym, w centrum stolicy prowincji, gdzie ulice są wspaniale udekorowane flagami i kwiatami, każdy wyraża swoją dumę na swój sposób. Wiele osób przybyło do Hanoi kilka dni wcześniej, aby obejrzeć ceremonię upamiętniającą, paradę i marsz z okazji 80. rocznicy zwycięskiej rewolucji sierpniowej i Dnia Narodowego 2 września w Mauzoleum Ho Chi Minha, zanurzając się w radosnej atmosferze tego wielkiego święta. Niezależnie od tego, czy są w domu, czy w stolicy, wspólnym mianownikiem jest to, że każdy nosi zdjęcie flagi narodowej, trzymane w dłoni, wydrukowane na policzku lub ubraniu… Wierzą również, że flaga narodowa jest honorem narodu. Tylko wtedy, gdy kraj jest spokojny, niepodległy i wolny, flaga może swobodnie powiewać. Dlatego noszenie czerwonej flagi z żółtą gwiazdą i robienie sobie z nią zdjęć jest nie tylko wartością samego zdjęcia, ale także pięknym wyrazem dumy narodowej, szacunku do samego siebie i umiłowania pokoju i wolności. To także sposób, w jaki każdy może edukować swoje dzieci i wnuki w zakresie tradycji patriotyzmu i zasady moralnej „picia wody i pamiętania o źródle”...
W majestatycznym, górzystym regionie przygranicznym, dla ludu Mong, rocznica zwycięskiej rewolucji sierpniowej i Święto Narodowe 2 września to również ważne święto. Od wielu lat, niezależnie od odległości, w miarę zbliżania się tego dnia, liczni mieszkańcy odległych wiosek i terenów przygranicznych gromadzą się, aby świętować Dzień Niepodległości na targowiskach, zarówno dużych, jak i małych, w regionie. Nie skupiają się na kupnie i sprzedaży ani na zysku; przyjeżdżają po prostu, aby cieszyć się atmosferą tego wspaniałego święta. Jest to jednak piękna tradycja, powód do dumy, którą wspólnie budują i pielęgnują.
Rano 2 września ulica Dinh Cong Trang w dzielnicy Hac Thanh rozbłysła jaskrawymi kolorami czerwonej flagi z żółtą gwiazdą.
W tym roku, dzięki dodatkowym darom od Partii i Państwa, atmosfera obchodów Dnia Niepodległości wśród mieszkańców wsi stała się pełniejsza i żywsza. Około południa 1 września, po długiej podróży przez rzeki i góry z wioski Ta Com, Mua A Chu (urodzony w 1997 roku) w końcu zabrał żonę i dzieci na targ Xa Lao w pobliżu mostu Chieng Nua w tej samej gminie. Na targu Chu wybrał dość przestronne stoisko tuż przy wejściu, aby jego żona i dzieci mogły zjeść thang co (tradycyjny gulasz). Sam, choć lubił go i miał na niego ochotę, nie pił alkoholu, ponieważ uważał, że nadal musi jechać motocyklem, aby bezpiecznie odwieźć żonę i dzieci do wioski, aby Dzień Niepodległości mógł się w pełni cieszyć. Mua A Chu powiedział: „Tegoroczne obchody są przyjemniejsze niż w poprzednich latach, ponieważ otrzymaliśmy prezenty od Partii i Państwa. Nasza rodzina otrzymała 600 000 dongów. Jesteśmy bardzo szczęśliwi i dumni. Moja żona i ja nie wydamy wszystkiego na święta; zostanie nam jeszcze trochę na ubrania dla naszych maluchów do szkoły”.
Wielu ludzi, takich jak Mùa A Chu, było tak entuzjastycznie nastawionych, że targ Lao Xa 1 września był niemal przepełniony. Tłumy ciągnęły się kilometrami, aż na drugą stronę mostu Chiềng Nưa nad rzeką Mã. W tym miejscu młodzi Hmongowie i Hmongki skorzystali z okazji, by poszukać partnera na całe życie. I kto wie, może na tym targu z okazji Dnia Niepodległości niektórzy Hmongowie i Hmongki znajdą swoich mężów i żony.
Według Ha Van Ca, sekretarza komitetu partyjnego gminy Trung Ly: Od 31 sierpnia gmina zorganizowała rozdawanie prezentów mieszkańcom, aby uczcić 80. rocznicę zwycięskiej rewolucji sierpniowej i Święto Narodowe 2 września. Jednocześnie, od 29 do 31 sierpnia, odbyły się turnieje piłki nożnej i siatkówki, aby zaspokoić potrzeby rekreacyjne mieszkańców. Ponadto, komitet partyjny gminy kierował siłami odpowiedzialnymi za organizację ruchu drogowego oraz zapewnienie bezpieczeństwa żywności i higieny w miejscach o dużym natężeniu ruchu, takich jak centrum gminy, ośrodek kultury i targ Xa Lao… aby zaspokoić potrzeby mieszkańców świętujących Dzień Niepodległości.
***
W Dniu Niepodległości, od surowych pasm górskich wzdłuż granicy po rozległe, białe, piaszczyste plaże, od tętniących życiem ulic miast po spokojne i ciche wioski, jaskrawoczerwona flaga z żółtą gwiazdą powiewa dumnie, zdobiąc i napełniając serca ludzi radością i ekscytacją. To bezgraniczna przestrzeń pokoju, niezależności i wolności, żywy wyraz wietnamskiej dumy…
Tekst i zdjęcia: Do Duc
Źródło: https://baothanhhoa.vn/sac-tham-tu-hao-260390.htm






Komentarz (0)