
Radość piłkarzy Sportingu po strzeleniu gola przeciwko Bodo/Glimt - Zdjęcie: AP
W pierwszym meczu na wyjeździe Sporting CP poniósł dotkliwą porażkę 0-3 z zespołem Bodo/Glimt.
Przy takim wyniku wielu portugalskich kibiców uważało, że Sportingowi trudno będzie odwrócić losy meczu rewanżowego i awansować. Jednak nie do pomyślenia stało się coś, co Sporting pokonał Bodo/Glimt 5:0.
W tym meczu Sporting ruszył do przodu, naciskając na Bodo/Glimta już od pierwszego gwizdka. Powrót Sportingu został uświetniony bramką otwierającą wynik w 34. minucie, strzeloną przez Gonçalo Inácio mocnym uderzeniem głową.
Jednak dopiero w 71. minucie, gdy Pedro Goncalves dośrodkował w pole karne i podwyższył prowadzenie Sportingu na 2:0, portugalscy kibice zaczęli myśleć o odrabianiu strat.
Stadion José Alvalade'a dosłownie eksplodował, gdy Luis Suarez wykorzystał rzut karny, strzelając bramkę, zwiększając przewagę Sportingu do 3-0.
Łączny wynik po dwóch meczach wynosi 3:3, ale Sporting ma wyraźną przewagę psychologiczną, podczas gdy Bodo/Glimt jest pod ogromną presją. Gospodarze naciskali mocno w ostatnich minutach, ale nie udało im się zdobyć czwartego gola.

Sporting wykazał się silną wolą walki, pokonując Bodo/Glimt – zdjęcie: AP
Po dwóch meczach był remis 3-3, więc Sporting i Bodo/Glimt musiały rozegrać dogrywkę, aby wyłonić zwycięzcę.
W miarę trwania meczu, reprezentanci norweskiej piłki nożnej coraz częściej ujawniali brak opanowania i ducha walki pod ogromną presją ze strony kibiców Sportingu. To zrozumiałe, ponieważ Bodo/Glimt debiutowali w 1/8 finału Ligi Mistrzów.
W tej sytuacji Bodo/Glimt nie zdołali utrzymać prowadzenia przez 30 minut dogrywki. Norweska drużyna straciła kolejne dwie bramki po strzałach Maximiliano Araújo (92. minuta) i Rafaela Ferreiry Nela (120+1) z drużyny gości.
Przegrywając 0:5 w meczu rewanżowym, Bodo/Glimt odpadli z rozgrywek 3:5, kończąc tym samym swoją pamiętną przygodę w Lidze Mistrzów 2025-2026, gdzie sprawili serię niespodzianek. Pokonując Bodo/Glimt, Sporting został pierwszą drużyną, która zakwalifikowała się do ćwierćfinału.
Jest to zasłużone osiągnięcie dla Sportingu, który w najtrudniejszym momencie wykazał się odpornością i silnym duchem, zapewniając sobie tym samym awans do kolejnej rundy.
Źródło: https://tuoitre.vn/sporting-thang-khong-tuong-lat-do-bodo-glimt-20260318040549456.htm






Komentarz (0)