Jak dotąd, drużyną z Azji Południowo-Wschodniej w drugiej rundzie eliminacji do Mistrzostw Świata 2026 w regionie azjatyckim jest Malezja.
Zespół trenera Kima Pangona (z Korei Południowej) jest obecnie liderem grupy D po dwóch meczach, z 6 punktami. To jedyna drużyna z Azji Południowo-Wschodniej, która wygrała swoją grupę kwalifikacyjną.
Malezja ma oczywiście szczęście, że znalazła się w bardzo łatwej grupie, obok Tajwanu, Kirgistanu i Omanu. Nie zmierzyła się jeszcze z teoretycznie najsilniejszym z tych trzech przeciwników, czyli Omanem. Jednak skład reprezentacji Malezji różni się od poprzedniego.
Jeśli przyjrzeć się uważnie, to „oś pionową” (bramkarz – środkowy obrońca – środkowy pomocnik – napastnik) w obecnym składzie reprezentacji Malezji tworzą bardzo wysocy, silni zawodnicy, którzy świetnie radzą sobie w odbiorach.
Często korzystają ze środkowych obrońców Diona Coolsa (185 cm) i Juniora Eldstala (191 cm). Ich nazwiska brzmią bardzo „zachodnio”, ale tak naprawdę urodzili się w Malezji. Środkowym pomocnikiem Malezji jest Syamer Kutty Abba (186 cm), a napastnikiem Romel Morales (187 cm, naturalizowany zawodnik z Kolumbii).
Malezja (na żółto) przywiązuje dużą wagę do sprawności fizycznej.
Podobnie, kadra Indonezji, złożona wyłącznie z zawodników urodzonych w Europie, jest naturalnie wyjątkowo wysoka, zwłaszcza ci grający w pionie. Być może nie ma potrzeby dalszego rozwijania tematu budowy ciała indonezyjskich piłkarzy, ponieważ ostatnio była ona szeroko omawiana. Elkan Baggott, Jordi Amat, Jay Idzes (środkowi obrońcy), Ivar Jenner, Thom Haye (środkowi pomocnicy) i Rafael Struick (napastnik) mają ponad 184 cm wzrostu.
Nawet tajska reprezentacja, która nie korzysta z wielu naturalizowanych piłkarzy, ma w składzie graczy o doskonałych warunkach fizycznych na wyżej wymienionych pozycjach.
Reprezentacja Tajlandii na Pucharze Azji 2023 wystawia Saranona Anuina (187 cm) jako bramkarza, a środkowych obrońców Pansę Hemviboona (190 cm) i Elisa Dolaha (196 cm). Środkowym pomocnikiem reprezentacji Tajlandii jest Weerathep Pomphan (181 cm), a napastnikiem Supachai Chaided (183 cm).
Wszyscy znajdują się w 23-osobowej kadrze Tajlandii, przygotowującej się do meczów z Koreą Południową 21 i 26 marca. Oznacza to, że Tajlandia, a ogólnie rzecz biorąc, drużyny z Azji Południowo-Wschodniej, kładą duży nacisk na atrybuty fizyczne, czynnik, który ma ogromny wpływ na umiejętności w powietrzu i odbiór piłki.
Tajlandzcy pomocnicy są również bardzo umięśnieni.
Tylko wietnamska reprezentacja nie podąża za tym trendem. Nasi środkowi pomocnicy, a nawet napastnicy, są dość niscy. Prawdopodobnie głównym stylem gry drużyny jest kontrola nad piłką, kładąca nacisk na umiejętności techniczne.
To rozsądny styl gry, przyjęty przez wiele silnych drużyn na całym świecie . Jednak aby zdobyć piłkę i ją kontrolować, musimy najpierw dobrze walczyć i wygrać. Właśnie w tym aspekcie wietnamska drużyna pozostawała w tyle za Indonezją w meczu fazy grupowej Pucharu Azji 2023, w którym przegraliśmy 0:1.
Reprezentacja Wietnamu przegrała kiedyś z Indonezją, gdyż nie potrafiła grać jeden na jednego.
W rzeczywistości wietnamska piłka nożna wciąż ma wielu zawodników o dobrej budowie fizycznej, którzy są dobrzy w pojedynkach jeden na jeden i pojedynkach powietrznych, a także dysponują przyzwoitą techniką. Na przykład w obronie mamy Huynh Tan Sinha (185 cm), który gra na pozycji środkowego obrońcy lepiej niż Phan Tuan Tai (172 cm), oraz Ho Tan Tai (180 cm), który jest lepszy w pojedynkach powietrznych niż Vu Van Thanh i Pham Xuan Manh (którzy mają niewiele ponad 170 cm wzrostu).
Ponadto mamy nadzieję, że gdy Tien Linh i Dinh Bac (oboje mierzący 180 cm wzrostu) wrócą, drużyna będzie miała lepszych napastników, zarówno pod względem umiejętności gry w powietrzu, jak i skuteczności w strzelaniu bramek przed meczem z Indonezją (Tien Linh nie wziął udziału w Pucharze Azji w 2023 r., a Dinh Bac był kontuzjowany przed meczem z reprezentacją Indonezji).
Wyżsi zawodnicy w składzie automatycznie dają drużynie więcej możliwości w ataku, zamiast być w niekorzystnej sytuacji jeszcze przed rozpoczęciem meczu. To również ogólny trend, do którego starają się dostosować nawet sąsiednie drużyny!
Link źródłowy







Komentarz (0)