Pewnego chłodnego marcowego poranka, mając na sobie jedynie cienką koszulę firmowego munduru, nie było mi wystarczająco ciepło, ale lekki chłód przyjemnie owiał moją skórę. Poranne słońce przebijało się przez delikatny wietrzyk. Rosa wciąż oblepiała pajęczyny utkane na zielonej trawie wzdłuż asfaltowej drogi prowadzącej do fabryki. Z daleka wyglądały jak maleńkie, lśniące, białe zaspy w porannym słońcu – zachwycający widok.

W marcowy poranek ludzie tłumnie przybywali do fabryki ze wszystkich stron. Niektórzy spacerowali leniwie, inni spieszyli się, by zdążyć na poranne spotkanie. Fabryka, z jej strzelistymi kolumnami i kominami, wydzielała kłęby dymu. Można by pomyśleć, że pośród pięknego marcowego krajobrazu obecność fabryki przemysłowej zdawała się przyćmiewać soczystą zieleń. Ale jeśli ktoś ma piękną duszę, poranne słońce w fabryce ma również swój poetycki urok. Jest poetycki w postrzeganiu kontrastu między naturą a zaawansowaną technologią ludzkości. Niczym dwa przeciwstawne elementy dzielące tę samą przestrzeń, tworzą one uderzający obraz o kontrastujących barwach.
Dla mnie marzec to najpiękniejsza pora roku w moim kraju, kiedy mogę wędrować krętymi drogami płaskowyżu Ha Giang pośród kwitnących drzew kapokowych. W marcu drzewa kapokowe płoną czerwonymi kwiatami. Ich nagie pnie wypuszczają potężne, ostre gałęzie. Często rosną u stóp stromych zboczy lub po drugiej stronie wysokich, skalistych gór. Mała droga, spowita rzadką mgłą, wije się między głębokimi zboczami i strzelistymi górami, nagle przerywana żywą czerwienią kwiatów kapoku. Dodaj do tego szmaragdową zieleń rzeki płynącej wzdłuż drogi, tworząc zapierający dech w piersiach, naturalny krajobraz.
Czy może być coś bardziej zachwycającego niż znalezienie motocykla i przemierzanie tej scenerii w marcu, czując się małym i przytłoczonym ogromem lądu i nieba? Wszystkie zmartwienia zdają się znikać. Podróżnicy zanurzają się w naturze, doświadczając piękna lądu i nieba wszystkimi zmysłami. Wtedy każdy oddech wydaje się dziwnie słodki i orzeźwiający. W marcu, na kamiennym płaskowyżu Dong Van Stone Plateau można również podziwiać żółte kwiaty gorczycy, białe kwiaty gruszy z czarnymi pręcikami, jaskrawe kwiaty brzoskwini, różowo-białe kwiaty bauhinii i kwiaty gryki na zboczach wzgórz. Płaskowyż o niezliczonych barwach kwiatów, które urzekają serce.
Odwiedzając Ha Giang po raz pierwszy w marcu, łatwo zakochuje się w tej krainie, położonej na najdalej na północ wysuniętym krańcu kraju. Potem zakochuje się w szmaragdowozielonej rzece Nho Que, potem w majestatycznym wąwozie Tu San, ukrytym między strzelistymi górami, a potem w Drodze Szczęścia, niosącej nadzieję, jak sama nazwa wskazuje, dumnie wijącej się przez jedną z czterech wielkich przełęczy górskich, Ma Pi Leng Pass. Potem w zimnych, ostrych skałach, które świadczą o bezgranicznej sile ludzkości, a na końcu w zboczach i przełęczach.
Wtedy jeszcze bardziej zakochasz się w swoim towarzyszu podróży. Ponieważ marzec w Ha Giang jest wciąż bardzo zimny, potrzebujesz ciepłego uścisku pośród mglistego powietrza. I, mój przyjacielu, jeśli będziesz miał okazję tam pojechać w marcu, pamiętaj, żeby zatrzymać się przy drodze i kupić trochę grillowanej kleistej kukurydzy na przekąskę. Kukurydza jest tak aromatyczna i pomoże ci zaspokoić głód podczas długiej podróży.
Wieczorem w Dong Van nie zapomnij zjeść miski gorzkiej, a zarazem treściwej i aromatycznej owsianki au tau. Pamiętaj, żeby następnego ranka pójść na targ i zjeść wieprzowinę pho z marynowanymi liśćmi gorczycy. Muszę przyznać, że to była najlepsza miska pho, jaką jadłem w życiu.
I współczułam też ludziom tutaj, którzy wciąż zmagają się z tak wieloma trudnościami. Małe dzieci nie mają wystarczająco dużo ciepłych ubrań, a mimo to niosą kosze, które są dla nich zdecydowanie za duże. Przyroda jest piękna, ale wszędzie, gdzie spojrzysz, są ostre, poszarpane skały. Sprawienie, by kwiaty rozkwitły na skałach, nie jest łatwym zadaniem. Ludzie tutaj muszą mozolnie wykopać każdą cząstkę ziemi w małych szczelinach skalnych, aby zasadzić kilka kukurydzy.
Marzec nie jest już przenikliwym mrozem zimy, ale upał lata jeszcze nie nadszedł. Gdziekolwiek spojrzysz w marcu, widzisz soczystą zieleń wiosennych liści z pączkującymi liśćmi. Marzec jest tak piękny, że brak podróży byłby krzywdą dla natury. Na co czekasz? Zaplanuj długą podróż do tego miejsca, gdzie natura wabi!
Źródło: https://daidoanket.vn/thang-ba-ha-giang-10300385.html







Komentarz (0)