Pomimo niedawnych konstruktywnych rozmów między Unią Europejską (UE) a Chinami, impas w sprawie planu bloku dotyczącego nałożenia ceł na pojazdy elektryczne produkowane w Pekinie pozostaje nierozwiązany. Napięcia prawdopodobnie będą się nadal nasilać.
| Chiny „z pewnością będą wytrwale walczyć do ostatniej chwili”, aby ominąć cła UE. (Źródło: Global Times) |
W lipcu 27-osobowy blok ogłosił plany nałożenia ceł importowych do 36% na niektóre typy pojazdów elektrycznych importowanych z Chin. W celu mediacji, 19 września chiński minister handlu Wang Wentao oraz wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej i komisarz UE ds. handlu Valdis Dombrovskis spotkali się w Brukseli, aby omówić tę kwestię.
Po wszczęciu przez Brukselę w ubiegłym roku dochodzenia w sprawie subsydiów Komisja Europejska stwierdziła, że wysokie dotacje państwowe w Chinach stwarzają nieuczciwą przewagę chińskim producentom samochodów i naruszają zasadę równych szans dla wszystkich konkurentów na rynku pojazdów elektrycznych.
Jednak druga co do wielkości gospodarka świata odrzuciła ustalenia unijnego dochodzenia. Wang Wentao powiedział, że Chiny „z pewnością będą wytrwale walczyć do ostatniej chwili”, aby zwalczyć problem z cłami.
Po spotkaniu Dombrovskis zamieścił na blogu X informację, że obie strony zgodziły się „znaleźć skuteczne, wykonalne i zgodne z zasadami Światowej Organizacji Handlu (WTO) rozwiązanie konfliktu”.
Czy obie strony osiągną kompromis?
Niektóre agencje prasowe ujawniły, że UE może być gotowa obniżyć cła na pojazdy elektryczne importowane z Chin i innych krajów do UE.
Agencja Reuters , powołując się na źródło bliskie negocjacjom, poinformowała, że proponowana przez Teslę stawka celna może zostać obniżona z 9% do 7,8%. Proponowana przez Geely stawka celna miała zostać obniżona z 19,3% do 18,8%.
Tymczasem najwyższa stawka celna w wysokości 35,3% będzie dotyczyć SAIC Motor i innych firm, które nie będą współpracować z dochodzeniem UE.
Jednak zdaniem Wang Wen Dao stawka podatku jest nadal zbyt wysoka. Wyjechał z Brukseli z obietnicą 27-osobowego bloku, że obie strony zgodziły się na przegląd zobowiązań dotyczących cen pojazdów elektrycznych.
Przed spotkaniem z przedstawicielami UE chiński minister handlu odwiedził Berlin (Niemcy) i Rzym (Włochy). Pekin chciał wpłynąć na poglądy rządów tych dwóch krajów produkujących samochody.
Chiny grożą odwetem.
Od kiedy UE zaczęła badać praktyki cenowe chińskich producentów samochodów, Pekin groził odwetem w postaci wyższych ceł.
Druga co do wielkości gospodarka świata zapowiedziała nałożenie wyższych ceł na niektóre produkty UE i ostrzegła przed poważnymi konsekwencjami dla handlu dwustronnego.
Noah Barkin, starszy doradca w Rhodium Group, uważa, że Pekin „podwoi swoje wysiłki”, aby unieważnić głosowanie wśród państw członkowskich UE, które ma się odbyć w tym tygodniu.
Tymczasem chiński rząd wszczął dochodzenie w sprawie subsydiowania importu europejskiej wieprzowiny, napojów spirytusowych i produktów mlecznych. Posunięcie to jest postrzegane jako szczególnie surowe wobec Francji ze względu na jej zdecydowane stanowisko popierające cła.
Przedstawiciele branży mleczarskiej w Pekinie zwrócili się również do rządu z prośbą o rozważenie możliwości zezwolenia na eksport sera, śmietany i mleka z Europy.
Kraj o największej liczbie ludności na świecie uważa, że dotacje z 27-osobowej koalicji dają europejskim rolnikom nieuczciwą przewagę na rynku chińskim, co szkodzi krajowemu przemysłowi mleczarskiemu.
Według unijnej agencji statystycznej Eurostat, Chiny są ósmym co do wielkości rynkiem eksportu produktów mlecznych z UE. Tymczasem Włochy, Holandia, Dania i Francja są największymi eksporterami produktów mlecznych z UE do drugiej co do wielkości gospodarki świata.
Komentując odwetową politykę taryfową Chin, włoski minister spraw zagranicznych Antonio Tajani stwierdził, że jego rząd nadal „popiera stanowisko UE” w sprawie taryf na pojazdy elektryczne.
| Chiny liczą na wsparcie ze strony Niemiec, największego partnera handlowego UE. (Źródło: AFP) |
Z kolei Hiszpania wydawała się być bardziej zaniepokojona.
Gregor Sebastian, inny ekonomista z Rhodium Group, ujawnił: „Hiszpania obawia się, że podatek od wieprzowiny zaszkodzi krajowemu przemysłowi”.
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez oświadczył podczas swojej niedawnej wizyty w Pekinie, że wezwie Komisję Europejską do „ponownego rozważenia” ceł na chińskie samochody elektryczne.
Obecnie kraj prezydenta Xi Jinpinga liczy na wsparcie ze strony Niemiec, największego partnera handlowego UE.
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz powiedział, że jego rząd nie ma zamiaru „zamykać rynku dla firm zagranicznych”. Dlatego też Niemcy wstrzymały się tego lata od głosu w sprawie ceł na chińskie pojazdy elektryczne.
Niemieccy producenci samochodów, tacy jak BMW, Mercedes i Volkswagen, obawiają się również, że ich pojazdy elektryczne, produkowane w Chinach, będą podlegać wyższym unijnym taryfom importowym. To sprawiłoby, że byłyby one droższe w Europie.
Ponadto rosnące napięcia mogą wpłynąć na sprzedaż tych producentów samochodów w Chinach – największym zagranicznym rynku zbytu dla niemieckich samochodów.
Zbliża się decydujący moment.
Noah Barkin powiedział, że sprzeciw Niemiec wobec ceł na chińskie pojazdy elektryczne skłonił inne stolice do „pójścia w ich ślady”. Hiszpania najwyraźniej zmieniła swoje stanowisko, ale Francja, Włochy, Polska i Holandia nadal popierają Komisję Europejską. Dlatego może to być trudne zadanie dla największej gospodarki Europy.
Pan Barkin uważa, że Pekin nie chce „poważnego konfliktu handlowego”.
„W obliczu problemów gospodarczych i trwającego konfliktu handlowego z USA Chiny muszą zadbać o to, by rynek europejski nadal był otwarty na ich produkty. Przesadna reakcja może przynieść odwrotny skutek” – stwierdził.
Ekonomista Sebastian zauważył również, że Chiny odpowiedziały wyłącznie groźbami.
Powiedział: „Sektor mocnych alkoholi, wieprzowiny i nabiału jest objęty dochodzeniem, które wciąż trwa. Chiny nie chcą od razu „pociągnąć za spust”, a jedynie zagrozić państwom członkowskim UE”.
Oczekuje się, że UE zagłosuje w tym tygodniu nad cłami importowymi na chińskie pojazdy elektryczne. Jeśli zostaną zatwierdzone, nowe cła sięgną 45%, czyli czterokrotnie więcej niż obecnie, i wejdą w życie od listopada.
Source: https://baoquocte.vn/cang-thang-trung-quoc-eu-thoi-diem-quan-trong-dang-den-gan-bac-kinh-chua-thuc-su-bop-co-288146.html








Komentarz (0)