Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Aromatyczny „wiszący ryż”

W deszczowe dni, późną nocą, ludzie nieśmiało pukali do drzwi, prosząc o kilka kilogramów ryżu. Sprzedawca losów na loterię, który niestety doznał udaru, regularnie otrzymywał co miesiąc porcję tylko dla siebie. Zmęczonego ulicznego sprzedawcy zapraszano do środka z wiadomością: „Ktoś przysłał to specjalnie dla ciebie”…

Báo Long AnBáo Long An05/08/2025

Pan Nguyen Thanh Phong przygotowuje ryż, który zostanie rozdany potrzebującym.

Nie mając żadnych apeli w mediach społecznościowych ani puszek na datki, mały sklep z ryżem w okręgu Tan Ninh (prowincja Tay Ninh ) po cichu utrzymuje swój model „wiszącego ryżu” od ponad pół roku.

Na pierwszy rzut oka sklep ryżowy Thanh Phong przy ulicy Nguyen Thai Hoc wygląda jak każdy inny. Jednak jeśli się przyjrzysz, zauważysz, że od czasu do czasu osoby niepełnosprawne lub starsi sprzedawcy losów na loterię otrzymują w prezencie od właściciela 5-kilogramowy worek ryżu. To właśnie ten „zawieszony ryż”, który małżeństwo Nguyen Thanh Phong i Tran Pham Ngoc Chau, dwudziestokilkuletnie, otrzymują od przyjaciół i filantropów, aby przekazać go potrzebującym.

Pani Chau wspominała, że ​​około dwa lata temu jej rodzina doświadczyła serii nieszczęść. To właśnie w tym burzliwym okresie postanowiła zostać wegetarianką na całe życie i zapragnęła wieść pełniejsze życie. Zainspirowani modelem restauracji „hanging rice”, na który natknęli się w internecie, pan Phong i pani Chau stworzyli „hanging rice” z przesłaniem: „Ci, którzy potrzebują, niech przyjdą; ci, którzy chcą pomóc, niech przyślą”.

Pan Nguyen Thanh Phong przywiózł ryż, aby przekazać go sprzedawcom losów loteryjnych w śródmieściu Stolicy Apostolskiej.

Pan Phong powiedział, że początkowo wraz z żoną po cichu rozpoczęli projekt. Później dowiedzieli się o nim bliscy przyjaciele i krewni i włączyli się w jego realizację, w zależności od sytuacji finansowej . „Niektórzy wysyłali 100 000 lub 200 000 dongów, inni przekazali kilka kilogramów ryżu, a jeszcze inni wysyłali nawet po kilka milionów dongów naraz. Gdy darowany ryż nie wystarczał do zapełnienia 5 kg, sklep dosypywał. Zazwyczaj w zamian za darowany ryż doradzaliśmy lub proaktywnie wybieraliśmy wysokiej jakości ryż w niższej cenie niż zwykle. Uważamy bowiem, że posiłki dla potrzebujących mogą nie być zbyt obfite. Jeśli ryż będzie trochę lepszy, posiłki wszystkich będą lepszej jakości” – powiedział pan Phong.

Zamiast czekać, aż ludzie sami poproszą, pan Phong często proaktywnie zaprasza sprzedawców losów na loterię, osoby z niepełnosprawnościami i innych przechodniów do swojego sklepu, aby przyszli i wzięli ryż. Czasami, w weekendy, on i jego żona zabierają dzieci i przywożą porcje „wiszącego ryżu” na targowiska, osiedla mieszkaniowe, do świątyń itp., aby osobiście rozdać go potrzebującym. „Sama doświadczyłam trudności, więc doskonale rozumiem sytuację ludzi. Pomaganie komuś w ulżeniu mu w cierpieniu daje nam poczucie ulgi” – powiedziała pani Chau.

Za każdym razem, gdy ktoś wysyła ryż, pan Phong skrupulatnie rejestruje i sporządza na swojej stronie na Facebooku jasną i szczegółową listę tego, co zostało odebrane i rozesłane. Chociaż wielu nadawców ryżu prosi o anonimowość i nie musi być powiadamianych, pan Phong i pani Chau rozumieją, że transparentność to sposób na utrzymanie zaufania i upowszechnienie tego modelu wśród większej liczby osób.

Wśród osób otrzymujących ryż był pan Nguyen Ngoc Thanh (ur. 1974, mieszkający w gminie Thanh Dien), sprzedawca losów na loterię z niepełnosprawnością jednej nogi. Powiedział: „Dla innych kilka kilogramów ryżu to niewiele. Ale dla robotnika takiego jak ja jest to bardzo cenne. Za każdym razem, gdy otrzymuję ryż, czuję pocieszenie i wsparcie… Jestem wam wszystkim szczerze wdzięczny za to, że myślicie o potrzebujących, takich jak ja”.

Pan Nguyen Thanh Phong ofiarował ryż potrzebującym przechodzącym obok jego sklepu.

Oprócz przekazywania ryżu, Phong i Chau sprzedają go również stałym darczyńcom po niższej cenie niż zwykle. „Wolimy zarabiać mniej, aby więcej ryżu mogło trafić do ubogich. Oboje doświadczyliśmy strat, więc rozumiemy wartość ciepłego posiłku i chętnie się nim dzielimy” – zwierzył się Chau.

I tak, od kilkuset kilogramów do kilku ton ryżu, zbierano dary od hojnych ludzi. W szczytowym okresie bywały miesiące, kiedy cała rodzina musiała pracować całymi dniami, pakując, ładując i transportując ryż do różnych miejsc: do Pagody Go Ken, Stowarzyszenia Niewidomych, Wojewódzkiego Ośrodka Pomocy Społecznej itp.

To, co sprawia, że ​​model „wiszącego ryżu” jest tak trwały i powszechny, to nie ilość rozdawanego ryżu, ale szczerość i życzliwość ludzi w dzieleniu się nim. Jak wyjaśnił pan Phong: „Rząd dba o ważne sprawy, takie jak budowa domów dla biednych. Jako obywatele, możemy zrobić, co w naszej mocy. Rozdanie porcji ryżu pomaga potrzebującym mieć trochę dodatkowych pieniędzy na zakup lepszego jedzenia lub zaoszczędzenie na wydatkach na inne potrzeby życiowe”.

„Zawieszony ryż” to forma darowizny, w ramach której można wysłać co najmniej jedną porcję ryżu potrzebującym, bez weryfikacji i formalności. Każda porcja „zawieszonego ryżu” to przesłanie miłości.

Hoa Khang - Khai Tuong

Źródło: https://baolongan.vn/thom-thao-gao-treo-a200108.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Piękno pracy

Piękno pracy

Zbiór jabłek cukrowych w Ba Den

Zbiór jabłek cukrowych w Ba Den

uroda

uroda