Aktywność biznesowa na wielu tradycyjnych targowiskach w Ho Chi Minh City jest dość powolna; sprzedających jest więcej niż kupujących... to częste zjawisko. Ho Chi Minh City ma plan zmniejszenia powierzchni targowisk i ich modernizacji, aby rozwijać usługi i turystykę , ale realizacja wciąż napotyka na trudności.
Inwestowanie miliardów, zbieranie skromnych zysków.
W weekendy targ Ben Thanh (dzielnica 1) przyciąga dużą liczbę odwiedzających, ale głównie turystów. Pani T., właścicielka stoiska ze słodyczami i owocami, powiedziała, że siła nabywcza spadła o ponad 50% po pandemii COVID-19. „Każde stoisko na tym targu zostało zainwestowane w miliardy dongów, ale teraz dosłownie zarabiamy grosze z powodu braku klientów. Nawet nasze stałe grupy biznesowe, które zazwyczaj zamawiają duże ilości z innych prowincji i miast, zostały odcięte z różnych powodów” – powiedziała pani T.
Robiąc zakupy na targu Binh Tay (dzielnica 6), zauważyliśmy dziesiątki zamkniętych straganów z napisami „do wynajęcia” lub „na sprzedaż”, skupionych w dziale odzieżowym. Pani L., właścicielka stoiska nr 895, poinformowała, że liczba klientów na targu jest bardzo niska, a w weekendy jest ich jeszcze mniej. „Otwieram sklep od rana do wieczora i nie mam klientów. Taka sytuacja trwa od początku roku. Teraz staram się po prostu przetrwać jak najdłużej; jeśli sytuacja się nie poprawi, prawdopodobnie zamknę targ” – powiedziała pani L.
Przechodząc przez strefę kosmetyczną, zapytałem sprzedawcę na stoisku Phuoc Vinh, a sytuacja była podobna. Właściciel stoiska powiedział, że dostarczają towary głównie stałym klientom i prawie nie mają nowych. Wielu z ich stałych klientów przeszło na zakupy online. W strefie specjalizującej się w słodyczach i dżemach sprzedawcy entuzjastycznie witają klientów, nieustannie pytając, czego potrzebują i czego szukają. Pani NA, właścicielka stoiska numer 676, powiedziała, że od czasu do czasu przychodzi kilka grup turystów, żeby zrobić zdjęcia, ale nic nie kupują.
Targ Hoa Hung (dzielnica 10) również zmaga się z sytuacją, w której „jest wielu sprzedawców, ale niewielu kupujących”. Niektóre stragany zamykały się wcześniej z powodu braku klientów. Pani LT, właścicielka stoiska z butami, powiedziała, że wywiesiła tabliczkę „na sprzedaż”, ponieważ interesy szły słabo, a dochody nie wystarczały na pokrycie wydatków…
Wiele zmartwień
Pani V., wieloletnia sprzedawczyni na targu Xom Chieu (dzielnica 4), szacuje, że po odliczeniu wszystkich wydatków zarabia jedynie od 70 000 do 150 000 VND dziennie. Według pani V. dochód ten był bardzo dobry kilka dekad temu, ale teraz jest niższy niż jej emerytura. Obok straganu pani V. wielu sprzedawców ma tabliczki reklamujące ich stoiska na sprzedaż, a ceny wahają się od kilkuset milionów do miliardów VND za stragan, w zależności od lokalizacji. Odnosząc się do wiadomości o modernizacji targu Xom Chieu, pani V. powiedziała, że ona i inni sprzedawcy są dość niepewni: „Obsługa jest teraz słaba. Jeśli targ zostanie zmodernizowany, sprzedawcy będą musieli płacić różnego rodzaju dodatkowe opłaty i nie ma gwarancji, że siła nabywcza się poprawi. Targi takie jak Binh Tay i Ben Thanh nastawione są głównie na turystów; tradycyjni klienci znacznie zmaleli w porównaniu z poprzednią sytuacją”. Wcześniej Komitet Ludowy Ho Chi Minh City planował odnowić i przekształcić targowisko Xom Chieu w centrum handlowe i targowisko, ale nie udało się tego do tej pory zrealizować ze względu na ograniczenia finansowe.
Obawy wielu drobnych przedsiębiorców na tradycyjnych targowiskach w Ho Chi Minh City są zrozumiałe. Nawet targ An Dong (Dzielnica 5), jeden z targowisk przekształconych w nowoczesne centrum handlowo-usługowe, pozostaje niemal pusty. Targ ten specjalizuje się w sprzedaży hurtowej i detalicznej odzieży, słodyczy i innych towarów dla mieszkańców Ho Chi Minh City i południowych prowincji, ale obecnie siła nabywcza jest słaba. Zarząd Targu An Dong zorganizował niedawno szkolenia, aby zachęcić przedsiębiorców do transmitowania sprzedaży na żywo w mediach społecznościowych, obok sprzedaży bezpośredniej. Jednak tylko nieliczni przedsiębiorcy wdrożyli to skutecznie; pozostali przyznali, że są starsi i trudno im przystosować się do nowej metody sprzedaży.
Departament Przemysłu i Handlu miasta Ho Chi Minh opracował plany i strategie optymalizacji systemu tradycyjnych targowisk w mieście. Plan zakłada redukcję ich liczby do 216 (redukcja o 17 targowisk); z czego 199 targowisk pozostanie w obecnym stanie, a 34 zostaną zburzone, przeniesione lub przekształcone. Zgodnie z Planem Rozwoju Handlu miasta Ho Chi Minh do 2025 roku, z wizją do 2030 roku, miasto nie będzie zwiększać liczby targowisk w centrum miasta. Nowe targowiska będą tworzone tylko wtedy, gdy zajdzie potrzeba przeniesienia handlowców ze zburzonych lub przeniesionych targowisk. Nacisk zostanie położony na naprawę i modernizację istniejących targowisk, aby sprostać potrzebom kupujących i sprzedających, w połączeniu z rozwojem turystyki. Targowiska, które działają nieefektywnie i mają powierzchnię 800–1000 m² lub większą, zostaną poddane przeglądowi i wybrane do modernizacji i przekształcenia w nowoczesne modele dystrybucji oparte na kapitale społecznym.
Dowiedz się, jak zatrzymać klientów.
Pan Nguyen Nguyen Phuong, zastępca dyrektora Departamentu Przemysłu i Handlu w Ho Chi Minh City, uważa, że ograniczenie skali nieefektywnych rynków tradycyjnych jest nieuniknione w obecnym, niezwykle konkurencyjnym otoczeniu. Jednak sami właściciele firm muszą być elastyczni, docierając do klientów za pośrednictwem wielu platform, obsługując sprzedaż bezpośrednią i internetową; poprawiając jakość usług; unikając zawyżania cen, zawyżania cen i oferowania towarów niskiej jakości… W rzeczywistości konsumenci mają obecnie zbyt duży wybór podczas zakupów, więc aby „utrzymać” klientów, właściciele małych firm muszą się uczyć i dostosowywać.
THI HONG - HAI NGOC
Źródło: https://www.sggp.org.vn/tim-loi-thoat-cho-cho-truyen-thong-post763506.html







Komentarz (0)