Pan Tran Thanh Phong wykonał tradycyjną wietnamską muzykę ludową podczas wydarzenia kulturalnego zorganizowanego przez Miejski Klub Emerytów.
Spotkaliśmy go po raz pierwszy, gdy wykonał tradycyjną wietnamską pieśń ludową podczas konkursu kulturalnego zorganizowanego przez Klub Emerytów Miasta Can Tho . Ubrany w zielony mundur wojskowy, śpiewał ciepłym, pewnym głosem, dobrze kończąc swój występ. W kolejnych okazjach brał udział w zawodach szachowych, a innym razem rozdawał prezenty ofiarom Agent Orange… Jednak na naszym ostatnim spotkaniu wspomniał, że od czasu połączenia czterech okręgów w dystrykcie Ninh Kieu – Thoi Binh, An Nghiep, An Phu i An Cu – nie jest już przewodniczącym Stowarzyszenia Ofiar Agent Orange Okręgu An Nghiep; jego obecne miejsce zamieszkania, dawniej Strefa 3 Okręgu An Nghiep, zostało przemianowane na Strefę 15 Okręgu Thoi Binh. Podzielił się: „W tym roku kończę 71 lat, czas odpocząć i poświęcić więcej czasu moim hobby, takim jak sztuki performatywne i szachy”.
Pan Phong urodził się w rodzinie o tradycjach rewolucyjnych w dystrykcie Vinh Loi w prowincji Bac Lieu . W wieku 15 lat został wybrany na studia z zakresu komunikacji radiowej, a następnie przydzielono go do pracy w Południowo-Zachodnim Komitecie Regionalnym Partii. Pracując przez wiele lat w bazie rewolucyjnej, zetknął się również z Agent Orange, rozpylanym przez wroga w lasach. Po wyzwoleniu kontynuował pracę w różnych prowincjach i miastach, na różnych stanowiskach przydzielonych przez przełożonych. W latach 1980-1983 został wysłany do Kambodży, aby pomóc w odbudowie systemu łączności i szkoleniu nowych operatorów radiowych. Po powrocie do Wietnamu został wysłany na uniwersytet, a następnie przydzielony do pracy na statkach, gdzie przez 10 lat zarządzał komunikacją radiową. Następnie pracował w Can Tho River and Sea Transport Joint Stock Company aż do przejścia na emeryturę w 2012 roku.
W tym czasie dołączył do miejskiego Klubu Emerytów, aktywnie uczestnicząc w wielu działaniach. Uznając, że wielu członków kocha i jest utalentowanych w tradycyjnej wietnamskiej muzyce ludowej (đờn ca tài tử), zaproponował założenie Klubu Tradycyjnej Muzyki Ludowej, aby stworzyć szerszą platformę dla osób o podobnych zainteresowaniach. Klub szybko się rozwinął i kontynuuje swoją działalność od wielu lat. W każdy piątkowy wieczór klub organizuje regularne spotkania i przyciąga coraz więcej uczestników. Klub nie tylko zapewnia występy muzyczne na wydarzeniach i konferencjach Klubu Emerytów, ale także uczestniczy w wymianach z wieloma tradycyjnymi klubami muzyki ludowej z gmin, okręgów, dystryktów i powiatów w mieście Can Tho i poza nim, przyczyniając się do rozwoju i rozprzestrzeniania ruchu tradycyjnej muzyki ludowej. Pan Phong jest kluczowym członkiem Klubu Tradycyjnej Muzyki Ludowej i osiągnął wiele wysokich wyników w konkursach i występach, a także aktywnie uczestniczy w wymianach z innymi klubami. Przed przejściem na emeryturę reprezentował firmę w przedstawieniu kulturalnym zorganizowanym przez Vinashine Group i zdobył srebrny medal za występ w tradycyjnym śpiewie oraz brązowy medal za recytację poezji. Poza działalnością artystyczną, aktywnie uczestniczył w działalności lokalnego Stowarzyszenia Weteranów i Stowarzyszenia Ofiar Agent Orange.
Dla swojej rodziny, po 42 latach małżeństwa, najbardziej dumny jest z tego, że dzielił z żoną trudy, kochał się i rozumiał, wspólnie budując pełną i szczęśliwą rodzinę. Pan Phong powiedział: „Przez 10 lat, kiedy pracowałem na morzu, moja żona samodzielnie opiekowała się dziećmi i prowadziła dom. Kiedy wróciłem na ląd, pracowaliśmy razem we wszystkim, więc rodzina zawsze była spokojna i harmonijna, a nasze dzieci osiągały sukcesy w nauce”. Oboje dzieci, córka i syn, ukończyli uniwersytet, mają stabilną pracę i własne rodziny. Sam pan Phong lubi gotować i ma do tego talent, dlatego często przygotowuje posiłki dla swojej rodziny, w tym dla teściowej i własnej matki. Oboje mają teraz 95 lat, są zdrowi i sprawni umysłowo. Pani Lam Thi Be, żona pana Phonga, powiedziała: „Jestem jedynaczką, więc mój mąż i ja opiekujemy się moją matką. Matka pana Phonga mieszka z jego młodszym bratem. Jednak oba domy są blisko siebie, więc pan Phong często się nimi opiekuje. Przez dziesięciolecia dbaliśmy o szczęście rodzinne, kochając się, rozumiejąc i okazując sobie nawzajem troskę, wspólnie pokonując najtrudniejsze chwile, aby mieć ciepły dom, który mamy dzisiaj”.
52 lata członkostwa w Partii, liczne medale za działalność oporu, certyfikaty zasług i odznaczenia z różnych szczebli, to efekt wieloletniego poświęcenia rewolucji i jej sprawie. A szczęście rodzinne to „słodki owoc” jego schyłku życia.
Tekst i zdjęcia: LE THU
Source: https://baocantho.com.vn/-trai-ngot-cua-nguoi-cuu-chien-binh-a184991.html






Komentarz (0)