Według byłego prokuratora federalnego Mitchella Epnera, nakaz konfiskaty majątku ma na celu zapewnienie, że jeśli Sam Bankman-Fried zarobi jakiekolwiek pieniądze, nie będą one należeć do niego, lecz do państwa i ofiar oszustwa. „Utraci możliwość gromadzenia majątku do końca życia” – powiedział Epner.
Sam Bankman-Fried opuszcza sąd w Nowym Jorku w lipcu ubiegłego roku. Zdjęcie: Reuters
Sąd nakazał Bankman-Friedowi zwrot 11 miliardów dolarów, które, jak stwierdził, były pieniędzmi zarobionymi na przestępstwach. Z tej kwoty 8 miliardów dolarów pochodziło z „oszustw elektronicznych i spisków przeciwko klientom FTX, a także aktywów związanych ze spiskiem mającym na celu pranie pieniędzy”.
Dodatkowo, 1,72 miliarda dolarów to kwota, którą FTX pozyskał od inwestorów pod fałszywymi pretekstami; 1,3 miliarda dolarów to kwota, którą FTX jest winien pożyczkodawcom. Oczekuje się, że cała kwota przepadku zostanie przekazana do Skarbu Państwa USA, zamiast bezpośrednio wypłacić odszkodowania poszczególnym ofiarom.
Sędzia Lewis Kaplan z Południowego Okręgu Nowego Jorku wyjaśnił, że bezpośrednia rekompensata jest „niepraktyczna” ze względu na złożoność sprawy i liczbę zaangażowanych ofiar. Rząd mógłby jednak wykorzystać zajęte aktywa do wypłaty odszkodowań ofiarom upadku FTX. Uzyskanie rekompensaty dla ofiar mogłoby zająć lata.
Nie wiadomo, ile obecnie ma Bankman-Fried, ale prawdopodobnie nie jest to blisko 11 miliardów dolarów. W związku z tym, że Bankman-Fried przygotowuje się do odbycia 25-letniego wyroku więzienia, jego majątek zostanie przekazany rządowi. Po wyjściu na wolność będzie musiał pracować, aby spłacić resztę długów.
Po wyjściu Bankmana-Frieda z więzienia, rząd teoretycznie mógłby przejąć część jego zarobków. Jednak były prawnik Departamentu Sprawiedliwości, Peter Katz, specjalizujący się w sprawach oszustw, twierdzi, że pieniądze mogą nie być warte czekania.
„Gdyby miał pracę, która przynosiłaby mu miliony dolarów, albo gdyby poszczęściło mu się finansowo, rząd by się za nim uwziął” – powiedział były prawnik Katz. „Gdyby poszedł i dostał pracę w 7-Eleven z 20 dolarami za godzinę, byłby w stanie przetrwać”.
Znaczenie nakazu konfiskaty mienia oznaczało, że Bankman-Fried nigdy nie mógłby osiągnąć pełnej stabilności finansowej, gdyż rząd mógłby przez długi czas domagać się od niego spłaty ogromnych długów.
Ngoc Anh (według CNN)
Źródło






Komentarz (0)