Walka o utrzymanie przybiera na sile.
Po 23 kolejkach i zdobyciu 60 punktów, drużyna trenera Mano Polkinga wypracowała sobie 11-punktową przewagę nad The Cong Viettel i oficjalnie zapewniła sobie tytuł mistrzowski po zwycięstwie nad Thanh Hoa w zeszły weekend. CAHN nie tylko szybko zdobył tytuł, ale także ustanowił szereg imponujących kamieni milowych w V.League, odnosząc 19 zwycięstw, ustanawiając rekord największej liczby zwycięstw od czasu wprowadzenia przez ligę formatu 14 klubów.
Pod wodzą trenera Mano Polkinga, CAHN zademonstrował wszechstronną przewagę, szczycąc się najskuteczniejszym atakiem z 55 golami i najsolidniejszą obroną w lidze, tracąc zaledwie 19 bramek. Co więcej, CAHN jest bardzo blisko pobicia rekordu wszech czasów V.League w liczbie punktów, ustanowionego przez Hanoi FC (wówczas Hanoi T&T) w 2018 roku, zdobywając 64 punkty.

Pozostały trzy kolejki sezonu, a trener Mano Polking i jego zespół całkowicie pozbyli się presji osiągania wyników po szybkim zdobyciu mistrzostwa. CAHN ma więc okazję kontynuować osiąganie wielu innych niezapomnianych kamieni milowych, takich jak najwyższa różnica bramek, najmniejsza liczba porażek czy najlepsza obrona w sezonie.
W innych wiadomościach, trzy ostatnie rundy V.League wciąż zapowiadają się emocjonująco. Choć tytuł mistrzowski zdobył już CAHN FC, wicemistrzostwo raczej nie opuści Cong Viettel, który ma 5 punktów przewagi nad trzecią drużyną. Rywalizacja o trzecie miejsce pomiędzy Hanoi FC (42 punkty) a Ninh Binh (44 punkty) zapowiada się zacięta. Ninh Binh ma obecnie znaczną przewagę po imponującym powrocie przeciwko SLNA, umacniając swoją pozycję w tabeli. Jeśli utrzymają dobrą formę w końcówce sezonu, z pewnością mogą odegrać znaczącą rolę w tym roku.
Tymczasem walka o utrzymanie jest zacięta jak nigdy dotąd. Zgodnie z formatem, najniższa drużyna spada bezpośrednio, a przedostatnia musi rozegrać baraż, co sprawia, że rywalizacja jest emocjonująca aż do ostatniej rundy. Obecnie HAGL zajmuje 11. miejsce z 22 punktami, Becamex Ho Chi Minh City jest 12. z 21 punktami, a SHB Da Nang i PVF-CAND mają po 17 punktów na dwóch ostatnich pozycjach. Dwie drużyny nad nimi, SLNA i Thanh Hoa, z 24 punktami, nie mają jeszcze gwarancji uniknięcia spadku, ponieważ różnica wciąż może zostać odrobiona.
W 24. rundzie HAGL zmierzy się z Thanh Hoa, a zwycięska drużyna będzie miała duże szanse w walce o utrzymanie. Podobnie Becamex Ho Chi Minh City rozegra kluczowy mecz ze SLNA, a porażka groziłaby im spadnięciem na sam dół tabeli.

Obecnie SHB Da Nang i PVF-CAND walczą z całych sił w walce o utrzymanie w V-League. SHB Da Nang wykazuje wyraźne oznaki odrodzenia, notując serię pozytywnych wyników, od zwycięstwa 2:0 nad Becamex Ho Chi Minh City po zacięte remisy z The Cong Viettel. Doświadczenie spektakularnej ucieczki przed spadkiem w zeszłym sezonie, w którym wygrali 4 z 7 meczów i zapewnili sobie miejsce w barażach, wzmacnia pewność siebie podopiecznych trenera Le Duc Tuana i pomaga im osiągać coraz lepsze wyniki.
PVF-CAND stoi przed jeszcze trudniejszym wyzwaniem, ponieważ w rundach finałowych wciąż musi zmierzyć się z silnymi przeciwnikami, takimi jak The Cong Viettel i Hai Phong FC. Jednak w desperackiej sytuacji drużyna, jej duch walki i chęć przetrwania mogą zawsze przynieść nieprzewidywalne niespodzianki. Nawet na trzy kolejki przed końcem, walka o utrzymanie jest daleka od zakończenia, ponieważ żadna drużyna nie została oficjalnie zdegradowana ani nie będzie musiała grać w barażach. Niewielka różnica punktów zapowiada, że finał V-League będzie jeszcze bardziej dramatyczny i pełen niespodzianek.
Rywalizacja o tytuł króla strzelców jest zacięta.
Kolejnym ważnym wydarzeniem w trzech ostatnich kolejkach sezonu V.League 2025-2026 jest rywalizacja o tytuł króla strzelców, w której czołowi napastnicy tworzą fascynującą rywalizację. Obecnie uwaga skupia się na Nguyen Dinh Bacu – nazwisku, które stało się największym fenomenem w drugiej połowie sezonu dzięki swojej dynamicznej formie. 21-letni napastnik stale imponuje, strzelając 10 bramek w zaledwie 6 ostatnich meczach, co jest imponującym występem jak na krajowego zawodnika w V.League.

Wybitna gra Dinh Baca nie tylko pomaga CAHN utrzymać siłę ataku, ale także rozpala nadzieję, że po raz pierwszy od wielu lat wietnamska piłka nożna będzie świadkiem zdobycia przez krajowego napastnika tytułu króla strzelców sezonu – nagrody przyznawanej zwykle zagranicznym piłkarzom.
Jednak wyzwanie dla Dinh Bac pozostaje ogromne. W samym CAHN, zagraniczny napastnik Alan Grafite wciąż prowadzi w klasyfikacji strzelców z przewagą 5 bramek. Co więcej, Lucao z The Cong Viettel, z 11 golami na koncie, nie porzucił ambicji, by wyjść na prowadzenie w końcówce sezonu.
W 23. kolejce, w dniu, w którym CAHN pokonało Thanh Hoa, oficjalnie zdobywając tytuł mistrza V.League 2025-2026, jednym z najgłośniejszych momentów był spór o wykonanie rzutu karnego między Alanem Grafite a Nguyen Dinh Bac. Gdy walka o strzelenie gola wkroczyła w decydującą fazę, zrozumiałe było, że zarówno Alan, jak i Dinh Bac chcieli wziąć na siebie odpowiedzialność za wykonanie rzutu karnego. Po krótkiej debacie wybrano Alana, który bezbłędnie wykonał rzut karny. Bramką przeciwko Thanh Hoa, Alan Grafite umocnił swoją pozycję lidera klasyfikacji strzelców, zdobywając 15 bramek.
Zrelaksowani po zdobyciu tytułu na wczesnym etapie, Alan Grafite i Nguyen Dinh Bac mają szansę poprawić swoje wyniki strzeleckie w meczach z Ha Tinh i Becamex Ho Chi Minh City. Co więcej, jeśli utrzymają obecną formę, zarówno Alan, jak i Dinh Bac mogą potencjalnie zwiększyć swój dorobek bramkowy przed długo oczekiwanym starciem z The Cong Viettel, prowadzonym przez Lucao, w rundzie finałowej. To spotkanie nie tylko ma prestiżowe znaczenie dla obu czołowych drużyn, ale może również stać się „finałem” w walce o tytuł króla strzelców V-League w tym sezonie.
Źródło: https://hanoimoi.vn/v-league-2025-2026-van-kich-tinh-751039.html






Komentarz (0)