Film Mój ojciec był tym, który został. Serial wyemitowano do 39. odcinka, a zakończenie planowane jest na odcinek 45. W końcowej fazie fabuła koncentruje się głównie na historii miłosnej między An (Ngọc Huyền) i Nguyên (Trần Nghĩa).
Na kilku forach widzowie pozostawili negatywne komentarze na temat wyglądu i mimiki Nguyêna. Niektórzy posunęli się nawet do stwierdzenia, że chcą wyłączyć telewizor za każdym razem, gdy widzą Nguyêna, ponieważ głos postaci jest ledwie szeptem, jego twarz jest ponura i brakuje mu witalności…
„Myślę, że dobrze mi poszło”
Podziel się z Fotowoltaika aktor Tran Nghia Oświadczył, że w pełni rozumie i szanuje wszystkie opinie publiczności. Tran Nghia chciał jednak „usprawiedliwić” Nguyena, argumentując, że postać nie zasłużyła na krytykę ani ostre komentarze.
Według Tran Nghia, Nguyen to postać, która od dzieciństwa doświadczała wielu trudności i cierpiała na niestabilność psychiczną. Dodatkowo, Nguyen cierpiała na depresję, opiekując się za granicą swoją biologiczną matką, która była kontrolująca i negatywnie nastawiona.
„Czy w tej sytuacji Nguyen mógłby pozostać zdrowy i pogodny? Nie udało mi się zadowolić całej publiczności, ale starałem się jak najlepiej odegrać swoją rolę, spełniając wymagania scenariusza i reżysera” – powiedział Tran Nghia.
Aktor pokazał, że problemy psychologiczne Nguyêna były wyraźnie widoczne w scenach z postacią An. „An to ten, który przywrócił Nguyên do życia. Bez An, Nguyên zawsze prezentował ten sam stan. Dlatego widzowie postrzegają Nguyêna jako ponurego i pozbawionego życia. To nie tylko negatywne komentarze; wielu widzów wyczuwa psychologiczną niestabilność Nguyêna. Myślę, że to dla mnie mały sukces” – wyjaśnił Trần Nghĩa.
Tran Nghia ma nadzieję, że widzowie będą sprawiedliwi i obiektywni, oceniając film i rozwój psychologiczny bohaterów na podstawie całościowego procesu, a nie kilku fragmentów zamieszczonych w mediach społecznościowych.
„Niektórzy widzowie oglądają fragment i wystawiają subiektywne oceny, porównując go z oryginałem, nie dostrzegając wartości, jaką wnosi wersja wietnamska. Nguyen nie jest postacią zrodzoną, by być bohaterem. Urodził się, by pytać widzów o wybory, odpowiedzialność i ból, który wciąż odczuwa całe pokolenie. Nguyen nie wybiera hałaśliwego oporu. Wybiera pozostanie, a w kontekście filmu nie jest to ucieczka, lecz bolesny, choć humanitarny akt. Zostaje, by wziąć odpowiedzialność, by utrzymać coś, co pozostało z jego ojca, ojczyzny i z niego samego. Nguyen jest także głosem młodych ludzi z ambicjami, ale uwięzionych między ideałami a rzeczywistością. Widzowie zobaczą, że Nguyen ma rację lub się myli, ale nie odwraca się od bólu. Konfrontacja Nguyena z rzeczywistością jest już bardzo odważna” – powiedział Tran Nghia.
„Nie kręcę filmów, które imitują innych”.
Tran Nghia uważa, że jeśli chodzi o dezaprobatę widzów wobec romantycznego związku między An i Nguyen, to osoby, które zrozumieją treść opowieści, będą miały inne zdanie na ten temat.
„W umyśle Nguyena miłość to nie tylko emocja; to rodzaj odpowiedzialności. Deklaracja miłości w tym kontekście to nie tylko wyznanie, ale obietnica. Nguyen nie może się przemóc, dopóki nie znajdzie własnego wyjścia. Każdy, kto rozumie tę historię, zrozumie, że An i Nguyen byli parą od dzieciństwa. Dlatego ich połączenie się w parę to coś, na co fani filmu i bohaterowie z niecierpliwością czekają” – podkreślił aktor.
Co więcej, Tran Nghia stwierdził, że nie oglądał oryginalnej wersji przed wcieleniem się w rolę Nguyena. Aktor wierzy w aktorstwo oparte na własnych uczuciach i zrozumieniu.
„Remake nie oznacza imitacji. Postać Nguyena jest moja. Mam swój własny sposób na przekazanie przesłania i kultury. To także sposób na wyznaczanie celów i wywieranie na siebie presji. Tak jak wtedy, gdy kręciłem filmy”. „ W Balanha Inn moja postać również różni się od oryginału. To moja filozofia artystyczna” – powiedział aktor.
Źródło: https://baoquangninh.vn/vai-dien-cua-tran-nghia-gay-uc-che-3358111.html







Komentarz (0)