Mimo że tytuł mistrzowski trafił już w ręce drużyny trenera Alexandre'a Polkinga, reszta sezonu jest jeszcze daleka od zakończenia. Rywalizacja o pierwszą trójkę, pierwszą piątkę, a zwłaszcza o utrzymanie w lidze, staje się coraz bardziej zacięta, a różnica między drużynami pozostaje bardzo niewielka.

W ulewnym deszczu na stadionie Hang Day, CAHN odniosło emocjonujące zwycięstwo nad Thanh Hoa , zapewniając sobie mistrzostwo na wczesnym etapie. Przełom nastąpił w 88. minucie, kiedy Dinh Bac wywalczył rzut karny, a Alan spokojnie wykorzystał go, otwierając wynik spotkania. Wykorzystując ofensywę przeciwnika, Rogerio Alves przypieczętował zwycięstwo 2:0, zapewniając CAHN przekonujący tytuł z 60 punktami, 11 punktów przewagi nad drużyną z drugiego miejsca.
Za mistrzami, The Cong ma powody do żalu. Zespół trenera Velizara Popova grał bardzo dobrze w końcówce sezonu. Zwycięstwo 2:0 na stadionie Thien Truong z Nam Dinh było dowodem wyraźnego postępu drużyny wojskowej. Jednak błędy w pierwszej połowie sezonu pozwoliły CAHN wysunąć się na zbyt dużą przewagę. Ich próby przyspieszenia w końcówce przyszły zbyt późno, ponieważ przewaga była nie do odrobienia.
Mimo to The Cong wciąż ma znaczną przewagę w walce o drugie miejsce. Z 49 punktami wyprzedza Ninh Binh o 5 punktów i Hanoi FC o 7 punktów. Teoretycznie jest to dość bezpieczna przewaga. Jednak terminarz ostatnich trzech kolejek stawia przed drużyną trenera Popowa wiele wyzwań. Zmierzą się odpowiednio z PVF CAND, CATP, HCM i CAHN.
Ninh Binh to obecnie najbardziej rozpoznawalny fenomen w walce o miejsce w pierwszej trójce. Ich zwycięstwo 2:1 nad SLNA na stadionie Vinh pokazało, że drużyna ze starożytnej stolicy ma nie tylko ambicję, ale i odporność. Godna pochwały cecha Ninh Binh leży w ich wytrwałości. Nie są już tylko ciekawym zjawiskiem, ale stopniowo ujawniają cechy prawdziwie ambitnego zespołu. Pod okiem dyrektora technicznego Vu Tien Thanha, Ninh Binh gra bardziej pragmatycznie, solidniej i wie, jak wygrywać zacięte mecze. Pozostały terminarz obejmuje mecze z CATP.HCM, Thanh Hoa i Hong Linh Ha Tinh .
Hanoi FC nie straciło nadziei na zdobycie medalu. Zwycięstwo 4:0 nad PVF CAND na wyjeździe było mocnym potwierdzeniem ich siły. Co ciekawe, Hanoi FC wygrało przekonująco, pomimo braku kilku kluczowych zawodników, takich jak Hoang Hen i Hai Long. Trener Harry Kewell wciąż miał do dyspozycji doświadczonych zawodników, takich jak Van Quyet, Tuan Hai i Van Tung, którzy podtrzymywali ich ofensywny kunszt i ducha walki.
Choć szanse na walkę o drugie miejsce są niewielkie, miejsce w pierwszej trójce pozostaje realnym celem dla Hanoi FC. Trzy ostatnie mecze z Nam Dinh, HAGL i policją Ho Chi Minh City stanowią poważne wyzwanie, ale ich doświadczenie w dłuższej perspektywie może okazać się dużym atutem dla sześciokrotnych mistrzów V.League.
Oprócz walki o medale, godna uwagi jest również rywalizacja o miejsce w pierwszej piątce. Policja Ho Chi Minh City zajmuje obecnie 5. miejsce z 33 punktami, ale Hai Phong i Nam Dinh tracą do niej tylko 2 punkty. Dla policji Ho Chi Minh City miejsce w pierwszej piątce jest kluczowe pod względem wizerunku, pewności siebie i kierunku rozwoju po kilku sezonach niestabilności. Jednak trener Phung Thanh Phuong i jego zespół będą musieli ciężko pracować, aby utrzymać obecną pozycję.
Hai Phong gra z wielkim entuzjazmem w końcowej fazie sezonu. Zwycięstwo 4:2 nad Becamex Ho Chi Minh City na stadionie Lach Tray pokazało, że drużyna z miasta portowego wciąż ma silną wolę walki i potrafi zaskoczyć na własnym boisku. Tymczasem Nam Dinh, pomimo spadku w walce o mistrzostwo, wciąż ma solidny skład, który pozwoli mu się rozwinąć w ostatnich trzech rundach. Jeśli Xuan Son odzyska formę strzelecką, drużyna Nam Dinh ma duże szanse na powrót do walki o czołowe lokaty.
Na dole tabeli sytuacja jest jeszcze bardziej napięta. PVF CAND powrócił na ostatnie miejsce z 17 punktami po porażce z Hanoi FC. SHB Da Nang również ma 17 punktów, ale tymczasowo prowadzi dzięki bilansowi bezpośrednich spotkań po cennym remisie 2:2 z Ho Chi Minh City Police. Pozostały tylko 3 kolejki do końca sezonu, a każdy punkt może zadecydować o losie drużyny.
Presja ciąży nie tylko na PVF CAND i SHB Da Nang. Becamex Ho Chi Minh City i HAGL również nie mogą odpoczywać. Becamex Ho Chi Minh City nadal rozczarowuje, przegrywając 2:4 z Hai Phong. Nowy trener Hua Hien Vinh nie wprowadził jeszcze znaczących zmian, atak jest mało skuteczny, a zagraniczni zawodnicy nie spełnili oczekiwań.
HAGL również znalazło się w trudnej sytuacji po porażce 0:2 z Hong Linh Ha Tinh w Pleiku. Zespół z górzystego regionu miał nadzieję oficjalnie zapewnić sobie utrzymanie w lidze zwycięstwem w 23. rundzie, zwłaszcza po proaktywnej rotacji składu w poprzedniej rundzie. Jednak porażka z drużyną trenera Phan Nhu Thuata oznacza, że HAGL nadal nie jest bezpieczne. Pięciopunktowa przewaga nad ostatnią grupą jest zaletą, ale niewystarczającą, aby zespół prezesa Duca czuł się bezpiecznie, mając do zdobycia maksymalnie 9 punktów w sezonie.
Liga V.League 2025/26 wciąż ma wiele do zaoferowania w trzech ostatnich rundach. CAHN został już mistrzem, ale turniej emocjonalnie jeszcze się nie zakończył. Za mistrzami kryje się walka o honor, ambicję i przetrwanie. Pierwsza trójka wciąż jest otwarta dla The Cong, Ninh Binh i Hanoi FC. W pierwszej piątce toczy się zacięta rywalizacja pomiędzy CATP.HCM, Hai Phong i Nam Dinh. A na dole tabeli, jedna porażka może całkowicie przekreślić wszelkie kalkulacje.
Źródło: https://baovanhoa.vn/the-thao/van-ruc-lua-o-cuoc-dua-top-3-va-tru-hang-229755.html






Komentarz (0)