Od rejsów kutrami rybackimi po dążenie do ochrony morza.
Statek wypłynął z portu Sa Ky (gmina Dong Son, prowincja Quang Ngai ) wczesnym letnim rankiem. Morze było spokojne jak lustro, a słońce rzucało złotą poświatę na każdą małą falę. Z pokładu wyspa Ly Son stopniowo wyłaniała się z rzadkiej mgły, przypominając zieloną górę wznoszącą się pośród rozległej przestrzeni morza i nieba.

Wyspa Ly Son znajduje się około 15 mil morskich od lądu i ma powierzchnię około 10 kilometrów kwadratowych. Zdjęcie: LK
Byłem na wyspie wiele razy, ale każda podróż przynosi inne odczucia. Czasami jest to przytłaczający podziw dla milionowych wulkanicznych klifów majestatycznie wznoszących się nad morzem. Innym razem to głęboka cisza, gdy stoi się przed smaganymi wiatrem grobowcami zwróconymi w stronę oceanu. A czasami to uczucie melancholii, gdy słucha się opowieści miejscowych o ich dawnych podróżach na wyspy Hoang Sa.
W swoim małym domku w wiosce Tay An Vinh pan Pham Quang Tuan nalał filiżankę gorącej herbaty, a jego powolny i spokojny głos przywołał słuchaczom odległe wspomnienia z wyspy. Powiedział, że jest potomkiem jednej z pierwszych rodzin z kontynentu, która osiedliła się i uprawiała Ly Son.

Dotarcie na wyspę Ly Son jest bardzo wygodne dzięki szybkim promom kursującym o różnych porach dnia. Zdjęcie: LK
Na werandzie wiał silny wiatr znad morza. Opalony mężczyzna z nadmorskiego regionu wpatrywał się w dal i opowiadał historię kapitana Phama Quanga Anha – krewnego swojej rodziny, którego król Gia Long wysłał na Wyspy Paracelskie w 1815 roku, aby zbadał szlaki morskie. Po wielu żmudnych podróżach, mających na celu wypełnienie misji, jego flota napotkała burzę, a kapitan Pham Quang Anh wraz z wieloma milicjantami zginął na morzu.
Po tych stratach, mieszkańcy wyspy od setek lat kultywują ceremonię Khao Le The Linh Hoang Sa, upamiętniającą dawnych żołnierzy, którzy odważnie przemierzali morza do Hoang Sa i Truong Sa, aby stawiać znaczniki, mierzyć i bronić morskiej suwerenności . Wśród echa rogów z muszli konchowych w morskiej bryzie, ludzie z szacunkiem przygotowują papierowe łódki, tabliczki z imionami przodków i ofiary dla tych, którzy poświęcili się na morzu i nigdy nie powrócili.

Pan Pham Quang Tuan, potomek dowódcy Hoang Sa Phama Quang Anha, opowiada historię swojego rodu. Zdjęcie: LK
Opowiadał, że w wieku 16 lat pojechał za ojcem na łowisko Hoang Sa. Jego życie przeplata się z setkami długich podróży morskich. Bywały noce, gdy statek dryfował pośrodku oceanu, otoczony jedynie ciemnością i szumem fal rozbijających się o burty. „Morze jest niezwykle wzburzone, ale nie mogę znieść myśli o jego opuszczeniu” – powiedział z uśmiechem.
Teraz, gdy jest starszy, nie wypływa już tak daleko w morze jak kiedyś, łowiąc tylko ryby przy brzegu. Martwi go to, że w morzu nie ma już tyle ryb i krewetek co kiedyś. Ale w zamian za to jego rodzinna wyspa zmienia się z dnia na dzień. „Kiedyś wyspa była bardzo opustoszała. Teraz jest więcej turystów , moje dzieci i wnuki mają nowe prace, a życie jest bardziej dostatnie. Najbardziej cieszy mnie to, że wyspa się zmieniła, ale nadal zachowuje swoją istotę” – powiedział pan Tuan.

Ceremonia Khao Le Linh Hoang Sa jest jedną z charakterystycznych cech kulturowych wyspy Ly Son. Zdjęcie: LK
Pan Pham Van Thao, Kierownik Departamentu Kultury i Spraw Społecznych Specjalnej Strefy Ekonomicznej Ly Son, powiedział, że pierwsi wietnamscy mieszkańcy przybyli na wyspę z estuarium Sa Ky, aby eksplorować i osiedlić się na początku XVII wieku. Najcenniejszym aspektem Ly Son jest dziś nie tylko piękne krajobrazy, ale także głębia historii i kultury, która przetrwała nienaruszona przez wiele pokoleń. Każda wiejska świątynia, każdy grobowiec i każde święto niosą ze sobą historię o podróży naszych przodków, którzy poszerzali terytorium i chronili morze.
Aspiracja z wyspy granicznej
Widziany z góry, Ly Son przypomina gigantyczne muzeum geologiczne pośrodku Morza Wschodniego. Uśpione wulkany, liczące miliony lat, stworzyły wspaniałe klify, jaskinie i unikalne formacje osadowe, rzadko spotykane gdzie indziej.
Każdego wieczoru brama Tò Vò jest pełna ludzi czekających na zachód słońca nad morzem. W Hang Câu, liczące miliony lat klify wulkaniczne rzucają swoje odbicia na głęboką, błękitną wodę. Na wyspie Bé, kolorowe rafy koralowe stają się popularnym celem podróży dla wielu młodych turystów każdego lata.

Rybołówstwo jest tradycyjnym zajęciem mieszkańców Ly Son od pokoleń. Zdjęcie: LK
Wspominając minione lata, pan Nguyen Van Huy, przewodniczący Komitetu Ludowego Specjalnej Strefy Ekonomicznej Ly Son, uważa, że największą siłą napędową transformacji tej małej wyspy na środku oceanu są mieszkańcy Ly Son. Według niego, mieszkańcy zawsze byli pracowici, pracowici i mieli silne aspiracje do rozwoju na skąpanym w słońcu i wietrznym morzu.
Był czas, gdy życie na wyspie było pełne trudności – elektryczność była niestabilna, brakowało świeżej wody, a transport był utrudniony. Jednak dzięki zaangażowaniu rządu centralnego, prowincji Quang Ngai i jedności mieszkańców, oblicze Ly Son zmieniło się dziś diametralnie. Pan Huy jest najbardziej dumny z tego, że mieszkańcy nie tylko czekają na wsparcie, ale sami się przeobrażają, odważnie angażując się w turystykę, rozwijając usługi, chroniąc środowisko i promując wizerunek swojej ojczyzny.
Pan Huy uważa, że wyspa Ly Son oferuje wiele szczególnych atutów sprzyjających rozwojowi turystyki wyspiarskiej, gospodarki morskiej i usług. Należą do nich nie tylko dziewicze piękno błękitnego morza i białego piasku, pozostałości po wulkanach sprzed milionów lat i krystalicznie czyste plaże, ale także bogactwo kulturowe i historyczne związane z flotą Hoang Sa z przeszłości. Szczerość i gościnność miejscowej ludności stanowią również cenne atuty dla turystyki lokalnej.

Roczne festiwale są długoletnią tradycją kulturową w Ly Son. Zdjęcie: LK
Szef rządu Specjalnego Regionu Administracyjnego Ly Son stanowczo zapewnił jednak, że miejscowość nie stawia na rozwój za wszelką cenę. „Celem jest przyciągnięcie większej liczby turystów, przy jednoczesnym utrzymaniu czystości i piękna wyspy; rozwój gospodarki, a jednocześnie umożliwienie mieszkańcom zachowania ich stylu życia, kultury i miłości do morza i wysp ojczyzny” – dodał.
Oprócz skupienia się na krajobrazie, wyspa Ly Son przywiązuje dużą wagę do zachowania tradycyjnych wartości kulturowych, takich jak ceremonia Khao Le The Linh Hoang Sa, festiwal wyścigów łodzi, zabytki oraz zwyczaje i praktyki mieszkańców wybrzeża.
Motorówka zwiększyła obroty silnika, powoli przecinając fale i oddalając się od wyspy. Za nią wyspa Ly Son stopniowo kurczyła się pośród rozległego morza i nieba. Jej wulkaniczne klify wciąż ciemniały w popołudniowym słońcu, a łodzie rybackie ustawiły się w szeregu, kierując się ku otwartemu morzu. Pośród fal i wiatru, ta graniczna wyspa w milczeniu pielęgnuje pamięć o Hoang Sa swoich przodków i kontynuuje podróż, prowadząc naród ku otwartemu morzu.
Źródło: https://nongnghiepmoitruong.vn/viet-tiep-hanh-trinh-giu-bien-d813139.html










