![]() |
Wolfsburg Christiana Eriksena spadł z ligi. |
Wolfsburg był niegdyś symbolem rozkwitających marzeń niemieckiej piłki nożnej na początku XXI wieku. Klub nie należał do tradycyjnej grupy, a mimo to był wystarczająco silny, by wygrać Bundesligę w 2009 roku dzięki zabójczemu duetowi Edin Džeko i Grafite oraz dynamicznej grze pod wodzą Felixa Magatha.
Siedemnaście lat po osiągnięciu szczytu drużyna z przemysłowego miasta stanęła na boisku, by zmierzyć się z największym rozczarowaniem od czasu awansu do Bundesligi w 1997 roku.
Porażka 1:2 z Paderborn w rewanżowym meczu barażowym 26 maja nie była zwykłą porażką w decydującym meczu. Oznaczała koniec długotrwałej trudnej sytuacji Wolfsburga. Nie są już drużyną zdolną do rywalizacji na szczycie Bundesligi, ale też nie zmienili się tak, by uniknąć staczania się w dół.
Tragedia Wolfsburga na Home Deluxe Arena nadeszła wcześnie. Dzenan Pejcinović strzelił pierwszego gola już po trzech minutach, dając wrażenie, że doświadczenie i opanowanie gości w Bundeslidze pomogą im przezwyciężyć presję. Jednak czerwona kartka Joakima Maehle w 14. minucie szybko przekreśliła wszystko.
Grając w dziesiątkę przez większość meczu, Wolfsburg dzielnie bronił, zanim w dogrywce uległ decydującemu golowi Laurina Curdy. Ten moment oficjalnie zakończył ich prawie trzydziestoletnie panowanie w Bundeslidze.
![]() |
Eriksenowi nie udało się pomóc Wolves uniknąć spadku z Bundesligi. |
Z drugiej strony, Paderborn kontynuuje znaną historię niemieckiej piłki nożnej, gdzie mniejsze kluby zawsze mają szansę na powrót do formy dzięki stabilności i wytrwałości. Sześć lat temu po cichu opuścili Bundesligę. Sześć lat później drużyna wraca do najwyższej ligi z o wiele dojrzalszym obliczem pod wodzą Steffena Baumgarta.
Paderborn, nie robiąc furory na rynku transferowym ani nie mając wielkich gwiazd, zyskał sławę dzięki wytrwałości i wyraźnej tożsamości. Doskonale pokazał to decydujący mecz barażowy z Wolfsburgiem.
Nawet po stracie gola na początku meczu, gospodarze zachowali spokój i wykorzystali przewagę liczebną. Wygrali nie dzięki impulsywnym emocjom, ale dzięki wytrwałości zespołu, który doskonale rozumiał, czego potrzebuje.
Podczas gdy Paderborn świętował powrót do Bundesligi, Wolfsburg stanął w obliczu znacznie bardziej bolesnej rzeczywistości. Drużyna, która dotarła do ćwierćfinału Ligi Mistrzów i sprawiła Realowi Madryt sporo kłopotów w sezonie 2015/16, teraz musiała zacząć od nowa w niemieckiej drugiej lidze.
Piłka nożna ciągle się zmienia i Wolfsburg jest kolejną drużyną, która to zrozumiała.
Źródło: https://znews.vn/wolfsburg-sup-do-after-30-years-post1654132.html









Komentarz (0)