Amerykańskie ataki powietrzne na port Bandar Abbas w południowym Iranie przyciągają uwagę społeczności międzynarodowej, jednak wielu ekspertów uważa, że ten rozwój sytuacji nie jest wystarczający, aby zakłócić negocjacje pokojowe między Waszyngtonem a Teheranem.
Nadal jest pole do negocjacji.
W rozmowie z Al-Dżazirą , były urzędnik i dyplomata Departamentu Wojny USA Adam Clements powiedział, że nie był zaskoczony potwierdzeniem przez Waszyngton, że przeprowadził atak w tym rejonie. Według niego, to, co wydarzyło się w okolicach Cieśniny Ormuz i Bandar-Abbas, nie jest sprawą, którą należy lekceważyć, zwłaszcza jeśli doprowadzi to do dalszych działań militarnych .
Twierdził jednak, że taktyczne działania wojskowe należy oddzielić od długoterminowych celów strategicznych.
![]() |
Stany Zjednoczone przeprowadziły naloty na port Bandar-Abbas w pobliżu Cieśniny Ormuz w trakcie trwających negocjacji z Iranem, co rodzi pytania o to, czy napięcia militarne mogą utrudnić proces pojednania. Zdjęcie: Reuters. |
Według oceny Clementsa, kontakty dyplomatyczne między USA a Iranem wciąż trwają i nic nie wskazuje na to, że incydent doprowadzi do załamania całego procesu. Choć obecny wynik może nie spełnić oczekiwań wszystkich, wciąż jest postrzegany jako bardziej pozytywny kierunek niż ryzyko wznowienia konfliktu.
Jedna z hipotez głosi, że celem operacji USA mogło być zebranie informacji wywiadowczych i ocena potencjału morskiego Iranu w Cieśninie Ormuz – strategicznie ważnym szlaku przesyłu energii dla świata .
Clements zauważył, że Waszyngton najwyraźniej podjął działania w odpowiedzi na doniesienia, że irańskie siły rozmieszczają wyrzutnie rakiet i używają statków, aby rozstawiać miny wzdłuż tego szlaku żeglugowego.
Według niego, gdyby Iran przeprowadził taką operację, można się spodziewać zdecydowanej odpowiedzi militarnej ze strony Stanów Zjednoczonych.
Test krótkoterminowy
Po stronie USA, Waszyngton określił ataki w Bandar Abbas jako akt „samoobrony”, mający na celu ochronę sił USA przed zagrożeniami ze strony Iranu. Przedstawiciele USA poinformowali, że operacja była wymierzona w irańskie wyrzutnie rakietowe i flotę, podkreślając jednocześnie, że działania były prowadzone z dużą powściągliwością i nie spowodowały żadnych ofiar wśród Amerykanów.
Według źródeł w Waszyngtonie, podobne, niewielkie starcia miały miejsce już po ustanowieniu zawieszenia broni. Prezydent USA Donald Trump nie uznał wówczas tych incydentów za naruszenie porozumienia o zawieszeniu broni.
Choć informacje na temat faktycznej skali kampanii są ograniczone, analitycy uważają, że na razie jest to tylko krótkotrwały problem, niewystarczający, aby zniweczyć trwające wysiłki dyplomatyczne.
26 maja sekretarz stanu USA Marco Rubio potwierdził, że negocjacje z Iranem w Katarze są kontynuowane pomimo narastających napięć militarnych.
![]() |
Sekretarz stanu USA Marco Rubio przemawia podczas swojej oficjalnej wizyty w Indiach 26 maja. Zdjęcie: Reuters. |
W przemówieniu podczas oficjalnej wizyty w Indiach Rubio powiedział, że strony skupiają się na omówieniu szczegółowych warunków pierwotnego dokumentu i że sfinalizowanie tego procesu może potrwać jeszcze kilka dni.
Podkreślił również, że prezydent Trump nadal chce osiągnąć porozumienie, ale musi ono być „dobre albo żadne”.
Wspominając Cieśninę Ormuz – najważniejszy na świecie szlak transportu ropy naftowej – sekretarz stanu USA potwierdził, że utrzymanie tej drogi wodnej otwartej leży w strategicznym interesie i „zostanie zapewnione w taki czy inny sposób”.
Ostatnie wydarzenia wskazują, że napięcia militarne i negocjacje dyplomatyczne trwają równolegle, a wydarzenia w Bandar Abbas mogą okazać się kluczowym testem zdolności dialogu USA-Iran do utrzymania go w nadchodzącym okresie.
Źródło: https://znews.vn/don-danh-cua-my-kho-lam-do-vo-thoa-thuan-voi-iran-post1654216.html









Komentarz (0)