Reprezentacja USA może zaznaczyć swoją obecność na Mistrzostwach Świata w 2026 r., gdyż doświadczony środkowy obrońca Tim Ream prawdopodobnie zostanie najstarszym kapitanem w historii amerykańskiej piłki nożnej, który wziął udział w największym wydarzeniu piłkarskim na świecie.
Chociaż trener Mauricio Pochettino nie ogłosił jeszcze oficjalnie, kto będzie nosił opaskę kapitańską w meczu otwarcia przeciwko Paragwajowi, który odbędzie się 12 czerwca na stadionie SoFi, na chwilę obecną najpoważniejszym kandydatem jest Tim Ream.
Pod wodzą argentyńskiego stratega środkowy obrońca Charlotte Club był kapitanem reprezentacji USA w 16 z 23 meczów.
Jeśli Tim Ream zagra na Mistrzostwach Świata w 2026 roku w wieku 38 lat, zostanie najstarszym piłkarzem, który kiedykolwiek reprezentował reprezentację USA na Mistrzostwach Świata. Będzie to oznaczało pobicie poprzedniego rekordu, który należał do Fernando Clavijo z Mistrzostw Świata w 1994 roku.
W rozmowie z prasą Tim Ream powiedział, że jest dumny, że udało mu się utrzymać świetną formę i że miał okazję wziąć udział w swoich drugich Mistrzostwach Świata, tym bardziej, że turniej odbywał się na jego ojczystej ziemi.
Fakt, że reprezentacja USA może przekazać opaskę kapitana Timowi Reamowi, również wskazuje na znaczącą zmianę w sposobie zarządzania kadrą. Na Mistrzostwach Świata 2022 w Katarze Tyler Adams został najmłodszym kapitanem turnieju.
Oprócz Tima Reama, opaskę kapitańską pod wodzą menedżera Pochettino otrzymali również Chris Richards, Miles Robinson, Matt Turner i Mark McKenzie.
Pomocnik Weston McKennie zapewnił, że cała drużyna posiada cechy przywódcze i będzie walczyć z całych sił, niezależnie od tego, kto będzie nosił opaskę kapitana. Jednak doświadczenie i wpływ Tima Reama w zespole dają mu znaczącą przewagę.
Zgodnie z harmonogramem reprezentacja USA zmierzy się z Paragwajem 12 czerwca, z Australią 19 czerwca, a następnie, jak się oczekuje, z Turcją w decydującym meczu o pierwsze miejsce w grupie, 25 czerwca.
Cała drużyna rozpoczęła intensywny trening 27 maja, aby przygotować się do Mistrzostw Świata na własnym boisku. Dzięki atutowi własnego boiska oraz połączeniu młodości i doświadczenia, reprezentacja USA dąży nie tylko do awansu do fazy grupowej, ale także do pobicia dekad słabej passy w fazie pucharowej Mistrzostw Świata.
Według amerykańskich ekspertów gospodarze są uważani za najsilniejszego pretendenta w Grupie D, choć różnica w stosunku do takich rywali jak Turcja czy Australia nie jest zbyt duża.
Nowy format z 48 drużynami otwiera również więcej możliwości awansu dla reprezentacji USA, ponieważ najlepsze drużyny z trzecich miejsc wciąż mogą zakwalifikować się do fazy pucharowej. Największym wyzwaniem pozostaje jednak faza pucharowa – reprezentacja USA odniosła w niej tylko jedno zwycięstwo w historii Mistrzostw Świata, pokonując Meksyk w 2002 roku.
Historia Mistrzostw Świata pokazuje, że atut własnego boiska często stanowi ogromne wzmocnienie dla gospodarzy. Anglia wygrała Mistrzostwa Świata w 1966 roku na własnym boisku, a Korea Południowa wywołała sensację, docierając do półfinału w 2002 roku. Amerykańscy kibice mają nadzieję, że Mistrzostwa Świata w 2026 roku będą momentem, w którym ich reprezentacja dokona nowego historycznego przełomu.
Źródło: https://www.vietnamplus.vn/world-cup-2026-doi-tuyen-my-mo-pha-dop-cung-thu-linh-thep-tim-ream-post1113106.vnp










Komentarz (0)