Londyński klub nie wykluczył możliwości pozbycia się co najmniej jednego kluczowego zawodnika w celu pozyskania środków na realizację planu odbudowy klubu prowadzonego przez Xabiego Alonso.
Enzo Fernandez to nazwisko, o którym mówi się po tym, jak pojawiły się sygnały o pożegnaniu z kibicami na Stadium of Light w zeszły weekend. Argentyński pomocnik może nie być jedynym, który opuszcza Stamford Bridge.

Chelsea chce pozyskać co najmniej dwóch, a nawet trzech wysokiej klasy zawodników, którzy mogą od razu wejść do podstawowego składu. Zespół chce wzmocnić każdą pozycję, co oznacza, że potrzebny jest duży budżet.
Część finansowania będzie pochodzić ze sprzedaży zawodników, którzy nie są już częścią planów. Nie byłoby jednak zaskoczeniem, gdyby jedna lub dwie gwiazdy musiały odejść.
Przyszłość Enzo Fernandeza jest pod wielkim znakiem zapytania. Mistrz świata z 2022 roku sam jest gotowy szukać nowego klubu, a były menedżer Chelsea, Enzo Maresca, chce sprowadzić go do Manchesteru City.
Problem leży w kwocie transferu. Enzo dołączył do Chelsea na początku 2023 roku za 106 milionów funtów, a jego kontrakt obowiązuje do 2032 roku.
Po ponad trzech latach amortyzacji jego obecna wartość księgowa szacowana jest na prawie 70 milionów funtów. Zatem każdy klub chcący kupić Enzo Fernandeza musiałby zapłacić co najmniej tyle samo, aby uniknąć straty Chelsea.

Aby transakcja była opłacalna, The Blues zażądają kwoty co najmniej 100 milionów funtów. Nie wspominając o tym, że będą musieli również znaleźć godnego następcę w pomocy.
Pomimo kontrowersji poza boiskiem, począwszy od jego rzekomego zainteresowania Realem Madryt, aż po krytykę odejścia Maresci, Enzo jest uważany za drugiego najważniejszego piłkarza Chelsea w tym sezonie, zaraz za Joao Pedro.
Pytanie brzmi, czy Manchester City, Real Madryt lub Paris Saint-Germain byłyby skłonne wydać ogromną sumę pieniędzy, aby pozyskać Enzo Fernandeza.
Source: https://vietnamnet.vn/xabi-alonso-phai-thanh-trung-mot-ngoi-sao-chelsea-2519624.html








Komentarz (0)