Mistrz stracił swoją tożsamość.
Reprezentacja Brazylii nie zdobyła żadnego tytułu od zwycięstwa w Copa America w 2019 roku – jedynego trofeum w ciągu ostatnich 10 lat.
Brazylia rozpaczliwie pragnie tytułów. Nie dość, że susza trwa już ponad pół dekady, to jeszcze utrata tożsamości, kryzys zaufania i ciągłe zmiany w sztabie szkoleniowym .

Carlo Ancelotti został czwartym trenerem Brazylii od zakończenia Mistrzostw Świata w 2022 roku. Po odejściu Tite, trenerem Canarinhy zostali Ramon Menezes (3 mecze), Fernando Diniz (6) i Dorival Junior (16).
To najgorszy kryzys Brazylii od dziesięcioleci. Począwszy od Konfederacji Piłki Nożnej (CBF), a skończywszy na trenerach, nie ma jasnego kierunku rozwoju.
W tym okresie, aż do porażki 1:4 z Argentyną w południowoamerykańskim Superclásico, trzej wyżej wymienieni trenerzy powołali w sumie 80 zawodników w ciągu ponad dwóch lat, w tym 44 debiutantów.
Spośród nich 68 zawodników pojawiło się na boisku co najmniej raz w 25 rozegranych meczach. Dwóch najlepszych strzelców to Raphinha i Rodrygo – obaj z 6 golami.
Tak naprawdę, nawet stabilna passa Tite'a – trwająca 8 lat i 81 meczów – zaowocowała tylko jednym tytułem, Copa America 2019, a jego wyniki w Pucharze Świata stale rozczarowują.
Niepokojąca perspektywa dla najbardziej utytułowanej drużyny w historii Mistrzostw Świata. Ich obecny cykl jest pełen tragedii.

Brazylia straciła swój niepokonany home run w południowoamerykańskich eliminacjach do Mistrzostw Świata. Poniosła też najgorszą porażkę w historii kwalifikacji…
Wiara w Ancelottiego
Zbyt wiele niepowodzeń podczas eliminacji do Mistrzostw Świata 2026 w Ameryce Południowej sprawiło, że menedżerowie klubu podjęli decyzję o zaproszeniu Ancelottiego, który dopiero co pozostawił po sobie trwałe dziedzictwo w Realu Madryt, zdobywając 15 tytułów.
To hazard ze strony CBF. Brazylia miała tylko trzech zagranicznych trenerów, z których każdy piastował to stanowisko zaledwie przez kilka dni. W nowoczesnej piłce nożnej Ancelottiego można uznać za pierwszego zagranicznego trenera.
W głowach Brazylijczyków jest tylko jeden cel: Mistrzostwa Świata w 2026 roku . Pięciokrotni mistrzowie świata nie byli „królami” planety od 2002 roku.
To naprawdę długa seria. Od pierwszego zwycięstwa w Mistrzostwach Świata w 1958 roku w Szwecji, pod wodzą legendarnego Pelego, Brazylia nigdy nie wytrzymała tak długo bez trofeum w Mistrzostwach Świata.
Wyzwanie, przed którym stoi Ancelotti, jest ogromne. Historycznie rzecz biorąc, żadna reprezentacja narodowa nie zdobyła mistrzostwa świata z zagranicznym trenerem. W Katarze w 2022 roku wszyscy czterej półfinaliści byli trenowani przez krajowych trenerów.

Podróż Ancelottiego rozpocznie się w Ekwadorze (6:00 rano, 6 czerwca) , który jest bezpośrednim rywalem Brazylii w walce o miejsce w północnoamerykańskich eliminacjach (Kanada, Meksyk, USA). Obecnie mają 2 punkty przewagi nad Canarrinhą.
Jedną z zalet Ancelottiego jest to, że brazylijska piłka nożna znacząco się zmieniła – mniej jest piłki ulicznej, a więcej wymaga dyscypliny i taktyki. Ta zmiana wynika z samego procesu treningowego.
Wielu kluczowych brazylijskich piłkarzy przeszło dziś przez europejskie rozgrywki. Należą do nich zawodnicy, których Ancelotti trenował w Realu Madryt, tacy jak Casemiro, Vinicius, Rodrygo i Eder Militao (wszyscy tym razem nieobecni); czy kapitanowie Marquinhos, Raphinha, Bruno Guimaraes, Richarlison (którego trenował w Evertonie), Ederson…
Ancelotti jest jednym z najbardziej utytułowanych trenerów w historii, z pięcioma tytułami Ligi Mistrzów – rekordem turnieju. Jest wystarczająco pewny siebie, by rozpocząć nową przygodę i kontynuować pisanie swojej legendarnej historii.
Nowy rozdział w jego życiu rozpoczął się od sympatii narodu brazylijskiego i nadanego mu przezwiska: Carlinho.
Source: https://vietnamnet.vn/carlo-ancelotti-ra-mat-brazil-khoi-day-vu-dieu-samba-2408559.html






Komentarz (0)