– To miłe dla ciała, ale w głowie mi się kręci jak szalone. Po szkole nawał zajęć dodatkowych, sesji przygotowawczych do egzaminów, które trwają w niedziele i całe lato. Moje oczy wlepione są w ekran przez cały rok, otoczone stertami przykładowych pytań… nie ma już beztroskiego dzieciństwa, jakie mieliśmy wcześniej.
Dlatego też w każdym okresie rekrutacji gazety pełne są fraz takich jak „walka”, „stosunek konkurencyjności” – brzmiących raczej jak określenie poważnego konkursu niż kwestii akademickich.
- Aż serce pęka, gdy pomyślę, że wszystkie dziecięce wspomnienia marnują na wyścigi o oceny, zamieniając to, co powinno być przyjemną rozrywką, w coś pełnego presji i rywalizacji.
- Każdy uważa ten problem za trudny i niestety, od dłuższego czasu nie możemy znaleźć odpowiedzi.
– Sama szkoła tego nie rozwiąże. Dopóki społeczeństwo będzie zafascynowane stopniami naukowymi, a rodzice nie będą obniżać swoich oczekiwań, ten problem matematyczny pozostanie nierozwiązany przez długi czas!
Źródło: https://www.sggp.org.vn/bai-toan-kho-post853663.html






Komentarz (0)