
Szkoda biednej dziewczyny
„Wrona usiadła na chlewie / Zawołała: «Mamo, czy ciastka ryżowe są już gotowe?»” Pewnego spokojnego dnia na wsi usłyszałam nagle, jak ktoś śpiewa kołysankę i poczułam litość nad losem ciastek ryżowych. Prostota wielu rodzajów ciastek z mąki ryżowej na wsi jest zrozumiała, ale samo słowo „ciastka ryżowe” łatwo przywołuje obraz niepewnego, dryfującego życia i teraz kojarzy się z „wronami” i „chlewikami” – to naprawdę nie do opisania! Potem poczułam smutek na myśl o scenie: „Długi wiszą mi nad głową, sprzedam ciastka ryżowe, żeby spłacić długi i cię utrzymać”, jak gorzko to brzmi!
Nie wspominając już o tym, że wiele innych rodzajów ciast z ryżu i kleistego ryżu jest składanych przodkom na ołtarzach rodowych podczas rocznic śmierci, festiwali i świąt, podczas gdy banh beo nigdy nie pełnił tej świętej funkcji!
Rozmyślając o początkach „banh beo” (rodzaju wietnamskiego placka ryżowego), sięgając do przeszłości, dostrzegamy, że jako potrawa z ryżu w wietnamskiej cywilizacji uprawy ryżu, banh beo uosabia prostotę, rustykalność, łatwość przygotowania i spożycia i zawsze kojarzy się z ciężką pracą rolników, zwłaszcza w prowincji Quang Nam. W przeciwieństwie do małego, delikatnego i półprzezroczystego banh beo z Hue , wzbogaconego o delikatny i subtelny smak suszonych krewetek, pasujący do wytwornych dam dworu królewskiego, banh beo z Quang Nam, położonego nieco dalej od przełęczy Hai Van, jest pełniejsze i bardziej treściwe, z gęstym nadzieniem z krewetek, wieprzowiny, siekanych grzybów uszatych i rozcieńczonej mąki ryżowej…
Technika przygotowania bánh bèo jest następująca: ryż moczy się przez noc, następnie mieli na mąkę, miesza z wodą do uzyskania odpowiedniej konsystencji, a następnie przekłada do małych, ładnych glinianych miseczek. Miseczki te gotuje się na parze przez około dziesięć minut, po czym wyjmuje, lekko smaruje warstwą wytopionego oleju arachidowego i posypuje nadzieniem, posiekaną szczypiorkiem i kruszonymi orzeszkami ziemnymi.
„Zmiana przywództwa” dzięki pokoleniu Z.
Przez lata bánh bèo (ciasto ryżowe) było skromne, typowe dla wsi, stanowiło podstawę posiłków podczas pracy w polu, było spożywane przy małym przydrożnym stoisku z herbatą lub leżało cicho w koszyku umieszczonym pod biodrem, od czasu do czasu rozbudzane nawoływaniami ulicznych sprzedawców przechadzających się po dzielnicach, później pojawiało się w zaułkach miasta, by pewnego dnia niespodziewanie przyciągnąć uwagę młodych ludzi.

Dzięki połączeniu tradycyjnej tożsamości dania z nowoczesnymi mediami pokolenia Z – pierwszej generacji „obywateli cyfrowych” – nie tylko ożywia ono wspomnienia starszego pokolenia, ale także kreuje atrakcyjny wizerunek tego skromnego dania w dzisiejszym życiu. Stamtąd skromny placek śmiało „wyrywa się na wolność”, robiąc furorę w mediach społecznościowych, restauracjach i ulicznych straganach z jedzeniem.
Spacerując każdego ranka ulicą Nui Thanh w dzielnicy Hoa Cuong w Da Nang , wielu przechodniów może poczuć „gorąco” panujące w małej restauracji o nazwie „Hot Banh Beo” pod numerem 197. Nazywa się ją „gorącym banh beo”, ponieważ banh beo są gotowane na parze w garnku, z którego unosi się para, a następnie wyjmowane i wciąż gorące, gdy są podawane klientom siedzącym stłoczonym razem, warstwa po warstwie, na małym odcinku chodnika.
Tymczasem stoisko z „ciastkami ryżowymi opalanymi drewnem” na rogu ulicy Con Dau wciąż zachowuje swój rustykalny urok pośród nowej dzielnicy Hoa Xuan. W popołudniowym słońcu, prześwitującym przez drzewa, na prowizorycznym straganie, przypominającym wiele małych wiejskich knajpek, ogień w ceglano-glinianym piecu zdaje się płonąć jaśniej, dodając mistyczny biały dym unoszący się z parującego garnka, przesiąknięty ciepłym, staromodnym aromatem. W małych, obtłuczonych glinianych miseczkach, półprzezroczyste białe ciastka ryżowe są zwieńczone gęstym, aromatycznym nadzieniem z prażonych orzeszków ziemnych i słodko-kwaśnym sosem rybnym z plasterkami czerwonej i zielonej papryczki chili…
Konserwowanie czegoś bardzo starego
W sercu Starego Miasta w Hoi An, w małej uliczce odchodzącej od ulicy Phan Dinh Phung, znajduje się skromne stoisko z banh beo (gotowanymi na parze ciastkami ryżowymi), które zachowuje nutę nostalgii w tym tradycyjnym daniu. Podczas gdy większość stoisk z banh beo używa teraz małych, długich metalowych łyżeczek, stoisko z banh beo w Co Tu używa bambusowego noża do jedzenia ciastek. Ta metoda używania bambusowego noża jest nie tylko wygodna, ale także odzwierciedla filozofię kulturową głęboko zakorzenioną w kuchni prowincji Quang Nam, a w szczególności w kuchni wietnamskich wiosek. Reprezentuje ona harmonijne połączenie natury – od ryżu i orzeszków ziemnych z pól, przez krewetki w rzece, po aromatyczny sos rybny wydobywany z morza, od glinianej miski po zielony bambusowy gaj… Jedzenie, jako forma „terapii żywieniowej”, pomaga ludziom rozwijać się w harmonii z równowagą yin-yang w naturze, a tym samym wzmacnia świadomość ochrony przyrody.
Ale tym, co go wyróżnia, jest zachowanie charakterystycznego dla Quang Nam stylu banh beo (gotowanych na parze ciastek ryżowych) z gęstym nadzieniem z krewetek, wieprzowiny, grzybów uszatych i szczypiorku… oraz sposób, w jaki je się je bambusowym nożem, jak w restauracji Co Tu Hoi An. Nie jest jednak pozbawiony wariacji. Na przykład, na „tradycyjnym” nadzieniu znajduje się chrupiący, złocistobrązowy, aromatyczny makaron cao lau, który przypadnie do gustu młodszym. W niektórych miejscach jest to bułka tarta lub chrupiące smażone skwarki wieprzowe…
Podróżując dalej po Wietnamie, można zauważyć, że skromne bánh bèo (gotowane na parze ciasto ryżowe), czy to na zimnej Północy, w słonecznym regionie Centralnym, czy w spokojnej delcie Południowej, zawsze podlegało regionalnym zmianom i wpływom kultur kulinarnych Wschodu i Zachodu, zarówno w obliczu nowoczesnej industrializacji, jak i burzy urbanizacji. Jednak niezależnie od tego, jak bardzo się „przekształca”, bánh bèo zachowuje istotę cywilizacji uprawy ryżu, związaną z wrodzoną prostotą i autentycznością rolników…
I tak pewnego dnia, pośród spokojnej wsi lub małych uliczek, czy to w celach wypoczynkowych, czy jako sposób na zarobienie na życie, ciastko ryżowe, które miało swój początek w kołysance opłakującej trudną sytuację nieznaczących, nagle rozbłysło w życiu i w poezji, stając się mostem łączącym serca: „Siedzimy przy przydrożnym straganie / Ciastka ryżowe łączą nici naszych serc” (Ciastka ryżowe - Quy Le)...
Źródło: https://baodanang.vn/banh-beo-len-ngoi-3326134.html







Komentarz (0)