Nie wiem, kiedy ta przekąska pojawiła się po raz pierwszy w Nha Trang, ale pewnego dnia mój syn (który był wtedy w dziewiątej klasie) wyszeptał: „Lubię jeść papier ryżowy z jajkiem, jest pyszny!”. Słysząc, jak opisuje papier ryżowy smarowany pastą krewetkową, smażoną szalotką, mielonym mięsem, kiełbasą..., grillowany nad ogniem z rozbitymi jajkami przepiórczymi lub kurzymi i rozsmarowywany łyżką na papierze ryżowym, razem z sosem chili i majonezem... od razu pomyślałem o papierze ryżowym z pastą krewetkową z dawnych czasów.
Trudno zapomnieć lata 1977-1981, kiedy studiowałem w Sajgonie. W autobusach Nha Trang-Sajgon, ilekroć przejeżdżaliśmy przez Phan Ri i Phan Thiet, często widywaliśmy ulicznych sprzedawców papieru ryżowego z pastą krewetkową. Grillowany papier ryżowy był gruby i chrupiący, z sezamem. Kiedy klient kupował, sprzedawca nabierał na środek grudkę pasty krewetkowej zmieszanej z chili i posiekanym czosnkiem. Odłamywało się kawałek papieru ryżowego, nabierało trochę pasty, a po jedzeniu i piciu wody czuło się orzeźwienie i na chwilę zapominało się o długiej podróży.
Z biegiem czasu skromne rolki z papieru ryżowego z pastą krewetkową, niegdyś prosta przekąska, stały się mniej popularne i mniej popularne. Dopiero podczas wizyty w Phan Thiet odkryłem, że to uliczne jedzenie „ulepszyło się”, obejmując teraz niemal cały „przemysł przetwórczy”, a jego nazwa została nawet rozszerzona: Grillowane rolki z papieru ryżowego z pastą krewetkową.
Dwóch sprzedawców pracowało szybko. Na niskim stole, w dużym plastikowym pojemniku znajdowały się plasterki kiełbasy wieprzowej, fermentowana rolada wieprzowa i jaja przepiórcze; słoik marynowanych rzodkiewek i marchewek; słoik przetworzonej pasty krewetkowej z chili i czosnkiem, nadającej słono-słodki smak; plastikowy pojemnik ze skwarkami i mielonym mięsem; oraz miska smażonej cebuli z olejem… Biorąc cienkie opakowanie z sezamowego papieru ryżowego i kładąc je na talerzu, sprzedawca nabrał łyżkę pasty krewetkowej i równomiernie ją rozsmarował, a następnie dodał smażoną cebulę z olejem, kiełbasę wieprzową, fermentowaną roladę wieprzową, jaja przepiórcze, skwarki, mielone mięso, marynowane warzywa, sos i pastę chili, po czym grillował. Gdy opakowanie było idealnie upieczone, sprzedawca zręcznie zwinął je dwoma pałeczkami. Gorące, chrupiące ciasto w połączeniu ze złożonymi smakami nadzienia w środku – słonym, słodkim, kwaśnym, pikantnym, wytrawnym i bogatym… Och, było pyszne!
W Da Lat odkryłam jeszcze bardziej cudownie zmodyfikowaną wersję tego dania: na papierze ryżowym posmarowanym pastą krewetkową znajduje się pasztet, jajka przepiórcze, owoce morza, shumai, ser, kiełbasa... i majonez, który wygląda bardzo apetycznie. W chłodny dzień jedzenie takiego grillowanego papieru ryżowego z gorącą szklanką mleka sojowego jest po prostu cudowne.
Podróżując spokojnie po środkowym Wietnamie, od Phan Thiet do Quang Ngai, można znaleźć grillowany papier ryżowy z pastą krewetkową wszędzie. Jednak od Phu Yen na północ grillowany papier ryżowy z pastą krewetkową jest prostszy, z mniejszą ilością dodatków, zawiera jedynie smażoną cebulę, pastę krewetkową i jajka… Z moich obserwacji wynika, że w miejscach tradycyjnie uważanych za „ojczyznę” papieru ryżowego, grillowany papier ryżowy z pastą krewetkową nie jest tak popularny jak w Nha Trang, Phan Thiet, Da Lat czy Sajgonie…
Dla tych, którzy byli poza domem i wracają do Nha Trang w chłodne zimowe dni, mijając stoisko z grillowanym papierem ryżowym i jajkami, aromat rozchodzi się, ogrzewając róg ulicy. Czasami, czując ten ciepły zapach gdzie indziej, pierwszym uczuciem jest nostalgia za domem, za morzem...
DAO THI THANH TUYEN
Source: https://baokhanhhoa.vn/van-hoa/sang-tac/202410/banh-trang-nuongmam-ruoc-15d2fb3/








Komentarz (0)