Rodzice i nauczyciele gimnazjów w Hanoi z niecierpliwością oczekują obecnie na plan miasta dotyczący egzaminu wstępnego do 10. klasy w roku szkolnym 2025-2026. Egzamin, już i tak stresujący i wymagający, jest teraz jeszcze bardziej niepokojący, zwłaszcza z powodu wiadomości, że może się odbyć dopiero pod koniec czerwca.
„W czerwcu pogoda jest upalna, a uczniowie wciąż muszą uczęszczać na zajęcia przygotowujące do egzaminów, co będzie bardzo męczące. Departament Edukacji i Szkolenia powinien zalecić zorganizowanie egzaminu zaraz po zakończeniu roku szkolnego” – powiedział dyrektor gimnazjum w okręgu Dong Da (Hanoi).
Rezolucja 71 Biura Politycznego w sprawie przełomów w rozwoju edukacji i szkoleń wyznacza cel na rok 2030: „Obowiązkowa edukacja do poziomu gimnazjalnego i ukończenie przez co najmniej 85% osób w wieku uprawniającym do kształcenia ustawicznego poziomu ponadgimnazjalnego i równoważnego” oraz do roku 2035 „ukończenie powszechnej edukacji ponadgimnazjalnej i równoważnej”.
Wiele osób zastanawia się, czy władze lokalne powinny nadal przeprowadzać coroczne egzaminy wstępne, które wywierają niepotrzebną presję na uczniów.

Okólnik nr 30 w sprawie przepisów dotyczących naboru do szkół ponadgimnazjalnych i gimnazjów, wydany przez Ministerstwo Edukacji i Szkolnictwa, stanowi, że nabór do szkół ponadgimnazjalnych może odbywać się jedną z trzech metod: selekcja oparta na wynikach w nauce, egzamin wstępny lub kombinacja obu. Jednak z biegiem lat zaobserwowano, że obecnie większość miejscowości stosuje metodę egzaminu wstępnego do klasy 10. Szczególnie w Hanoi uczniowie i rodzice co roku narzekają, że egzamin ten stwarza ogromną presję.
W wielu szkołach uczniowie, którzy dopiero co rozpoczęli naukę w gimnazjum, są zachęcani do uczęszczania na dodatkowe zajęcia i przygotowywania się do egzaminów wstępnych, aby zbudować podwaliny wiedzy na nadchodzący egzamin. Wielu rodziców płacze, ponieważ ich dzieci są zestresowane egzaminem, do tego stopnia, że cierpią na bóle brzucha i utratę wagi. Jeśli ich dzieci nie dostaną się do szkoły publicznej, będą musiały uczęszczać do drogiej szkoły prywatnej, przekraczającej możliwości finansowe rodziny, lub kontynuować naukę zawodową.
Zniesienie egzaminów wstępnych ma na celu złagodzenie jedynie „objawów”.
Nauczyciel z liceum dla uczniów uzdolnionych w Hanoi uważa, że presja związana z egzaminem wstępnym do 10. klasy od dawna wynika z faktu, że liczba uczniów zapisujących się na egzamin jest wyższa niż liczba miejsc w szkołach publicznych. Kiedy popyt przewyższa podaż, prowadzi to do presji.
Zdaniem nauczyciela, zniesienie egzaminu wstępnego eliminuje jedynie „symptomy” – sam egzamin – podczas gdy „konkurencja” o miejsca w szkołach nadal będzie istnieć. Szkoły będą opracowywać strategie rekrutacji uczniów, co doprowadzi do tego, że niektóre placówki otrzymają przytłaczającą liczbę zgłoszeń, podczas gdy inne otrzymają ich bardzo mało.
Problem polega na tym, że bez egzaminu wstępnego rekrutacja będzie oparta na osiągnięciach akademickich i nagrodach. Doprowadzi to do wyścigu o nagrody, od osiągnięć akademickich po działalność pozalekcyjną. W związku z tym rekrutacja na podstawie osiągnięć akademickich staje się jeszcze bardziej skomplikowana i nie jest ujednolicona. Wielu uczniów ma doskonałe wyniki w nauce, nie wspominając o znacznej różnicy między szkołami wysokiej jakości a zwykłymi.
„Nawet przy tej samej średniej ocen 9,0/przedmiot, uczniowie w dobrych szkołach będą mieli znacznie trudniej niż uczniowie w szkołach publicznych; nie można wszystkich traktować tak samo. Nie wspominając o negatywnych aspektach, takich jak kupowanie nagród przez dorosłych i manipulowanie ocenami swoich dzieci. Ponadto, bez żadnego rozróżnienia organizowane będą liczne konkursy” – powiedział nauczyciel.
Nauczyciel potwierdził również, że zmniejszenie presji egzaminacyjnej zależy od zapewnienia rzeczywistej dynamiki podaży i popytu na rynku. Innymi słowy, konieczne jest budowanie większej liczby szkół średnich, aby sprostać rosnącym potrzebom społeczeństwa wraz ze wzrostem liczby ludności. Dlatego utrzymanie egzaminów jest nadal kluczowe, aby zapewnić uczniom przydzielenie szkół w wyznaczonych strefach.
Popieram zniesienie egzaminu.
Tymczasem dyrektorka gimnazjum w Hanoi popiera pogląd, że egzamin wstępny do 10 klasy powinien zostać zniesiony. „Obecny egzamin jest jeszcze bardziej stresujący niż egzamin wstępny na studia. Uczniowie, rodzice, a nawet nauczyciele – wszyscy krążą wokół egzaminu; nauczanie koncentruje się na egzaminie” – powiedziała.
Dyrektorka szkoły stwierdziła, że przez wiele lat w mieście średni odsetek uczniów rozpoczynających naukę w publicznych szkołach średnich wynosił zaledwie około 60%, przy czym niektóre szkoły na przedmieściach osiągały bardzo niskie wyniki rekrutacji, a uczniowie z centrum miasta, mimo nauki w dzień i w nocy, nadal nie mogli się dostać do szkół, nawet jeśli w niektórych przedmiotach uzyskali ponad 8 punktów.
W związku z tym nie ma innego rozwiązania dla miasta Hanoi, jak tylko wybudować więcej szkół publicznych, aby wszyscy uczniowie mieli możliwość uczęszczania do szkoły.
Presja zniknie, a egzaminy wstępne staną się zbędne dopiero wtedy, gdy będzie wystarczająco dużo szkół publicznych, w których uczniowie będą mogli ukończyć klasę dziewiątą i przejść do klasy dziesiątej bez rywalizacji między sobą.
W rzeczywistości, oprócz szkół publicznych, istnieje również wiele szkół prywatnych, ale mają one wysokie wymagania wstępne i bardzo wysokie czesne, co czyni je nieosiągalnymi dla większości ludzi. Niektóre szkoły rekrutują bezkrytycznie, ale jakość nauczania i zaplecza nie są na najwyższym poziomie, co sprawia, że uczniowie nie są entuzjastycznie nastawieni do nauki. W związku z tym popyt na szkoły publiczne pozostaje bardzo wysoki, ale obecnie nie jest zaspokojony. Od wielu lat liczba nowo budowanych szkół średnich jest bardzo mała i zlokalizowana głównie na obszarach podmiejskich.
Argumentowała również, że presja związana z egzaminami zwiększyła liczbę dodatkowych sesji korepetycyjnych. Od czasu wydania Okólnika nr 29 sesje te zostały zniekształcone i przybrały wiele form, co utrudnia pracę administratorom szkół.
Nauczyciele obchodzą przepisy, zamieniając się uczniami, przy czym uczniowie z klasy nauczyciela A uczą się z nauczycielem B. Jednak brak możliwości nauki z własnym nauczycielem prowadzi do rezygnujących uczniów, spadku dochodów, a niektórzy nauczyciele uciekają się nawet do zabierania uczniów do domu na lekcje grupowe. W obliczu konfrontacji i nacisków nauczyciele twierdzą, że „nie dano im takiej możliwości”.
Dyrektor tej szkoły twierdzi, że pomimo apeli sektora edukacji o reformy, faktyczne wdrażanie ich na szczeblu lokalnym nadal koncentrowało się na „przekazywaniu wiedzy” i „uczeniu się do egzaminów”, a istota reformy nadal w dużej mierze zależała od formalności i egzaminów.
W przemówieniu wygłoszonym w listopadzie 2025 r. minister edukacji i szkoleń Nguyen Kim Son podkreślił również pilną potrzebę zwiększenia liczby szkół ogólnokształcących w Hanoi, zwłaszcza wysokiej jakości szkół średnich.
„Obecna rywalizacja toczy się przede wszystkim o dostanie się do dobrych szkół, a nie o zapewnienie sobie miejsca do nauki. Dlatego też rozbudowa i poprawa jakości systemu szkolnictwa będą podstawowym rozwiązaniem, minimalizującym niepotrzebną presję i stres związany z egzaminem wstępnym do 10. klasy oraz zapewniającym wszystkim uczniom wysokiej jakości środowisko edukacyjne” – powiedział minister.
Coroczny egzamin wstępny do 10. klasy w publicznych szkołach średnich w Hanoi przyciąga dużą liczbę kandydatów, ale szkoły publiczne otrzymują tylko około 60% limitu przyjęć. To główny powód, dla którego uczniowie muszą uczyć się dzień i noc, stawiając czoła zaciętej konkurencji.
Source: https://tienphong.vn/bo-hay-giu-ky-thi-tuyen-sinh-vao-lop-10-post1799421.tpo







Komentarz (0)