
Włoska piłka nożna pokazuje rozczarowujące oblicze w Lidze Mistrzów - Zdjęcie: AFP
Po wczesnym odpadnięciu Napoli z fazy grupowej Ligi Mistrzów, nadzieje włoskiej piłki nożnej spoczęły na Interze Mediolan, Juventusie i Atalancie. Jednak wszystkie trzy kluby zawiodły w pierwszym meczu barażowym i grozi im odpadnięcie z rozgrywek.
Całkowite rozczarowanie
Mimo że Inter Mediolan był postrzegany jako lepszy pod każdym względem, poniósł upokarzającą porażkę 1:3 z Bodø/Glimt (Norwegia).
Tymczasem Juventus zaliczył katastrofalny wieczór, ulegając gospodarzom, Galatasaray (Turcja), 2:5. Niegdyś słynna obrona Juventusu całkowicie załamała się pod naporem szybkich ataków Galatasaray.
Ostatecznie Atalanta nie zdołała sprawić niespodzianki i przegrała 0-2 z Borussią Dortmund (Niemcy).
Według analizy superkomputerowej, Serie A ma 48% szans na to, że w 1/8 finału nie będzie już żadnego reprezentanta. Wskaźnik odpadnięć włoskich drużyn jest alarmująco wysoki. Atalanta ma 94% szans na odpadnięcie, Juventus 89%, a Inter Mediolan 57%.
Fatalne słabości Serie A
Porażki Interu, Juventusu i Atalanty to nie tylko przypadkowe porażki w jednym meczu. To nieunikniona konsekwencja systemu piłkarskiego, który wykazuje oznaki regresu pod względem tempa i dynamiki.
Była włoska legenda, Fabio Capello, ujawnił trzy główne słabości obecnych włoskich drużyn: kondycję, szybkość w prowadzeniu piłki i regularność.
W Lidze Mistrzów, gdzie tempo jest zawsze najwyższe, reprezentanci Serie A wyraźnie wykazują brak szybkości. To jaskrawy kontrast z angielskimi drużynami. Dlatego, gdy przeciwnicy przyspieszają, łatwo tracą kontrolę.
Od włoskich środkowych obrońców wymaga się dziś częstszego inicjowania ataków. W rezultacie stopniowo tracą instynkt obronny w grze jeden na jednego i agresywność w odbiorze. W starciu z szybkimi, silnymi i technicznie utalentowanymi zawodnikami ofensywnymi Galatasaray czy Dortmundu, luki w włoskiej obronie są natychmiast wykorzystywane.
Trener Capello zwrócił również uwagę na inny niepokojący problem: nawyk gry w Serie A szkodzi zawodnikom, gdy wkraczają na europejską scenę. W Serie A nawet drobne kolizje są z łatwością ignorowane przez sędziów. Powoduje to ciągłe przerwy w grze i przyzwyczaja zawodników do wolnego tempa.
Jednak w Lidze Mistrzów, zwłaszcza przeciwko drużynom angielskim lub niemieckim, siła i szybkość są kluczowe. Sędzia pozwala na ciągłą grę, a jeśli choć trochę zwolnią tempo, przeciwnik jest tuż za nimi. Ta różnica w intensywności przytłacza włoskie drużyny i sprawia, że łatwo się rozpadają.
Rewanż baraży odbędzie się w tym tygodniu (25 i 26 lutego). Wszystkie trzy włoskie drużyny podejmą swoich przeciwników u siebie. Juventus wciąż ma szansę na awans, jeśli uda mu się poprawić swoje słabości w defensywie. Inter Mediolan może całkowicie odwrócić sytuację, jeśli odzyska formę. Atalanta, mając dobry dzień, może pokonać Dortmund.
Niezależnie od ostatecznego wyniku, włoski futbol zawył z alarmu. Pierwszy mecz barażowy był potężnym sygnałem ostrzegawczym. Serie A nie może dłużej trzymać się dawnych sukcesów. Bez natychmiastowej zmiany nastawienia, od szkolenia zawodników i poprawy tempa rozgrywek, po podejście do meczów na najwyższym poziomie, włoska piłka nożna będzie nadal pozostawać w tyle za resztą Europy.
Terminarz rewanżowych meczów barażowych Ligi Mistrzów
25 lutego: Atletico Madryt – Club Brugge (00:45), Newcastle – Qarabag, Leverkusen – Olympiakos, Inter Mediolan – Bodo/Glimt (3:00).
26 lutego: Atalanta – Dortmund (0:45), Juventus – Galatasaray, PSG – Monako, Real Madryt – Benfica (3:00).
Źródło: https://tuoitre.vn/bong-da-y-lam-nguy-20260224105350923.htm







Komentarz (0)