20 lipca pewien mężczyzna z Henanu w Chinach opublikował nagranie ze ślubu swojego siostrzeńca, które odbiło się szerokim echem w internecie. Wyjaśnił, że tego dnia jego siostrzeniec ma się pobrać, goście są już obecni, a hotel jest gotowy na przyjęcie. Jednak ślub został niespodziewanie odwołany w ostatniej chwili.
Powodem było żądanie przez pannę młodą dodatkowych 50 000 juanów (około 174 milionów VND) za dowóz panny młodej do samochodu ślubnego, ale pan młody uznał tę prośbę za niedorzeczną i odmówił zapłaty. Żadna ze stron nie poszła na kompromis, a pan młody wpadł w taką złość, że postanowił odwołać ślub.
Wcześniej rodzina pana młodego przekazała pannie młodej 188 000 RMB (ponad 655 milionów VND). Po nieporozumieniu obie strony negocjowały, a rodzina panny młodej zwróciła 180 000 RMB (około 627 milionów VND).
Ponieważ jednak wszyscy krewni i goście byli obecni, przyjęcie odbyło się normalnie. Jedyną różnicą było odwołanie ślubu, więc ceremonia ślubna się nie odbyła; wszyscy zjedli, a następnie rozeszli się na własną rękę.
Po odwołaniu ślubu goście siedzieli i stali w chaotyczny sposób.
Według osoby, która opublikowała klip, małżeństwo to nie biznes. Przed ślubem obie strony uzgodniły kwotę pieniędzy i prezenty ślubne, ale żądanie większej sumy pieniędzy tuż po ślubie jest niestosowne.
Rodzina pana młodego nie była zbyt zamożna i wydała wszystkie oszczędności na posag, złoto ślubne, prezenty itp. dla panny młodej. Wujek argumentował również, że 50 000 juanów to niemała kwota i przeciętnej rodzinie trudno byłoby zebrać tak dużą kwotę od razu. Przyznając, że rodzina panny młodej może mieć zwyczaj dawania pieniędzy na posag, zasugerował, że jeśli naprawdę zależy im na panu młodym, wystarczy symboliczna kwota kilkuset juanów (około 700 000 dongów), zamiast dziesiątek tysięcy.
Po długich dyskusjach cała rodzina była zasmucona odwołaniem ślubu siostrzeńca, ale jednocześnie uznała tę decyzję za słuszną. Wujek przyznał, że spotka się to z drwinami ze strony krewnych i przyjaciół, ale nadal wierzył, że wielu zrozumie decyzję pana młodego.
„Kiedy odwołano ślub, rodzina panny młodej powiedziała nawet, że nasza rodzina jest skąpa, że wydaliśmy już tyle pieniędzy, więc dlaczego mielibyśmy tak kalkulować z tą niewielką kwotą? W rzeczywistości zwrócono nie tylko posag, ale także szacunek rodziny pana młodego do siebie. Szanujemy rodzinę panny młodej, ale mamy też szacunek do siebie; nie możemy pozwolić, żeby inni deptali nasz szacunek do siebie tylko dlatego, że chcemy się pobrać” – powiedział wujek pana młodego.
(Ilustracja)
W odniesieniu do tego incydentu internauci wyrazili wiele sprzecznych opinii. Niektórzy twierdzą, że każde miejsce ma swoje własne zwyczaje, a dawanie pieniędzy w posagu jest czymś normalnym; jeśli istnieje jakiś zwyczaj, należy go przestrzegać, a opublikowanie filmu wyjaśniającego ten zwyczaj niekoniecznie oznacza, że jest on słuszny. Inni twierdzą, że ślub to dwoje ludzi budujących wspólne szczęście, więc dlaczego mieliby dawać pieniądze na to czy tamto?
Najczęściej zadawane pytanie dotyczy jednak prezentów ślubnych dla gości. Skoro wesele trwa nawet bez pary młodej, czy goście nadal powinni wysyłać prezenty ślubne? Czy może nie powinni wręczać prezentów na kolejnym ślubie pana młodego? Choć prawdą jest, że śluby są odwoływane, kwestia prezentów dla gości również wymaga wyjaśnienia.
Co myślisz o tej sytuacji?
Source: https://giadinh.suckhoedoisong.vn/vu-co-dau-chu-re-dot-ngot-huy-le-cuoi-khi-toan-bo-khach-moi-da-co-mat-van-an-tiec-can-mung-tien-hay-khong-172240729123125114.htm







Komentarz (0)