Obecnie w porcie cumuje zaledwie kilka statków skupujących, ale połowy owoców morza znacznie spadły. Niedaleko, wzdłuż obu brzegów rzeki Cai Be, gęsto zacumowane są liczne kutry rybackie. W porcie, pracownicy portowi przekazują sobie z rąk do rąk kosze z niedostatecznie zarybionymi rybami i krewetkami, przewożą je do punktów skupu, a następnie wracają do znajomej ciszy. Inni, mając więcej wolnego czasu, siedzą i rozmawiają. Podczas gdy wcześniej wiele obszarów handlowych tętniło życiem, teraz są opustoszałe, niektóre nawet przykryte plandekami, co tymczasowo wstrzymuje działalność.

Ze względu na niewielką ilość owoców morza docierających do portu rybackiego Tac Cau, dokerzy mają czas wolny na pogawędkę. Zdjęcie: PHAM HIEU
Pan Nguyen Vu Lil, właściciel łodzi kupującej owoce morza w gminie Binh An, powiedział: „Moja rodzina posiada trzy łodzie kupujące owoce morza. Wcześniej mogliśmy zebrać 70-80 ton owoców morza dziennie. Teraz większość łodzi rybackich jest zakotwiczona, więc wysyłam tylko jedną łódź po owoce morza, około 20 ton dziennie. Wcześniej każdego ranka pracowały i kupowały setki pracowników i handlowców, ale teraz jest ich tylko kilkadziesiąt”. Według pana Lila cena paliwa spadła, ale nadal jest dość wysoka. Około tydzień temu większość łodzi była zakotwiczona na morzu, a tylko kilka działało ze zmniejszoną wydajnością. Dlatego, mimo że wysyła swoją łódź po owoce morza po cenie o 10-20% wyższej, nadal nie może osiągnąć docelowej objętości.
Pani Nguyen Thi Thu, mieszkanka okręgu Rach Gia, która specjalizuje się w kupowaniu owoców morza w porcie rybackim Tac Cau i odsprzedawaniu ich na targu rolno-owocowym Rach Gia, powiedziała, że w ciągu ostatnich 10 dni ceny towarów, które kupuje w porcie, wzrosły o około 10%, ale różnica nadal nie jest znacząca. „Wcześniej kupowałam i odsprzedawałam sto kilogramów owoców morza dziennie, ale teraz cieszę się, jeśli uda mi się sprzedać chociaż połowę tej ilości” – powiedziała pani Thu.
Według Zarządu Portu Rybackiego An Giang , coraz mniej łodzi i statków rybackich cumuje w porcie w celu zakupu owoców morza. Tymczasem więcej łodzi rybackich kotwiczy w rejonie rzeki Cai Be. Wynika to częściowo z wysokich cen paliwa, które prowadzą do wzrostu kosztów połowów na morzu. Z drugiej strony, zasoby morskie stopniowo się wyczerpują. Wraz ze spadkiem cen ropy naftowej, rybacy stopniowo wypływają łodziami na pełne morze, aby łowić ryby.
Pan Tran Van Thuan, właściciel dwóch kutrów rybackich w okręgu Rach Gia, działa w południowo-zachodniej części Morza Północnego. Potrzebuje przygotować około 3000 litrów paliwa, aby zapewnić płynność. „Wcześniej, gdy ceny paliwa wahały się poniżej 20 000 VND/litr, kutry rybackie były opłacalne. Teraz jednak cena przekracza 30 000 VND/litr, a nawet osiąga szczyt na poziomie 45 000 VND/litr. Przy takiej cenie rybacy z pewnością stracą pieniądze, nawet znacznie. Jeśli to się utrzyma, będę zmuszony zacumować moje kutry na lądzie” – powiedział pan Thuan.
W obliczu rosnących kosztów wielu rybaków aktywnie dostosowuje swoje metody połowowe, aby zmniejszyć zużycie paliwa lub utrzymać produkcję na minimalnym poziomie. Pani Nguyen Hoang Nhi, właścicielka statku rybackiego i skupującego owoce morza w gminie Binh An, powiedziała: „Z powodu wysokich kosztów połowów na morzu, pięć z siedmiu łodzi mojej rodziny jest zakotwiczonych na morzu. Pozostałe dwie również łowią sporadycznie, ale połowy ryb i krewetek są niewielkie. Jeśli ta sytuacja się utrzyma, moja flota nie będzie w stanie przetrwać”.
Tymczasem rybacy z mniejszymi łodziami, którzy łowią blisko brzegu, decydują się na wydłużenie czasu połowu, aby zmniejszyć koszty paliwa po powrocie na brzeg. Pan Nguyen Thanh Thong, mieszkaniec gminy Binh An, jest właścicielem małej łodzi używanej do połowów okrężnicą. Wcześniej każda wyprawa połowowa trwała tylko 2 dni, ale ostatnio każda wyprawa musiała zostać wydłużona do 4-5 dni. Ponadto, podczas podróży, łódź dostosowuje się do pływów, aby zmniejszyć zużycie paliwa… „Wzrosły nie tylko koszty paliwa, ale również inne koszty, podczas gdy cena owoców morza nie wzrosła lub wzrosła tylko nieznacznie, co sprawia, że połowy stają się coraz trudniejsze. Czasami chcę zmienić zawód, ale robię to od dziesięcioleci, nie jest łatwo zmienić pracę” – ubolewał pan Thong.
Według Stowarzyszenia Rybackiego An Giang, w prowincji działa obecnie około 10 000 kutrów rybackich, stosujących różne metody połowu, co przekłada się na zróżnicowane zapotrzebowanie na paliwo. Na przykład, połowy na długie sznury wymagają około 3000-4000 litrów paliwa na miesięczny rejs; połowy sieciowe – ponad 7000 litrów; a połowy włokiem – 45 000 litrów... Jednak przy cenach paliwa przekraczających 30 000 VND/litr, rybacy poniosą straty.
PHAM HIEU
Źródło: https://baoangiang.com.vn/cang-ca-tac-cau-vang-ghe-a483234.html






Komentarz (0)