![]() |
Angulo zamachnął się ręką w stronę twarzy Fernandesa, gdy piłka była już poza grą. |
Manchester United rozegrał rozczarowujący mecz, remisując 0:0 z Sunderlandem na Stadium of Light w 36. kolejce Premier League. Jednak najbardziej zdenerwował menedżera Michaela Carricka kontrowersyjny incydent pod koniec meczu.
Pod koniec drugiej połowy doszło do incydentu, w którym Nilson Angulo rzucił się na rywala i uderzył łokciem Bruno Fernandesa w twarz. Portugalski pomocnik zareagował gniewnie, ale sędzia Stuart Attwell nie odgwizdał. VAR interweniował, ale rzutu karnego nie podyktowano.
„Bruno powiedział, że doszło do zderzenia i że nie był zadowolony, gdy wrócił do szatni” – powiedział Carrick po meczu.
44-letni menedżer przyznał, że jest coraz bardziej zaskoczony ostatnimi decyzjami sędziów Premier League. Wcześniej Carrick publicznie wyraził również swoją frustrację po meczach z Bournemouth i Leeds United.
„Zaczyna mnie trochę dezorientować to, co się dzieje” – dodał menedżer Manchesteru United.
Były sędzia Premier League, Mark Halsey, uważa jednak, że VAR postąpił właściwie. Według niego faul Angulo nie był na tyle poważny, by uznać go za brutalny, mimo że piłkarz Sunderlandu miał szczęście, że uniknął żółtej kartki.
Na boisku MU zaprezentowało się bezbarwnie, nie oddając ani jednego celnego strzału aż do doliczonego czasu gry. Był to również pierwszy raz w historii, kiedy drużyna Carricka nie zdobyła ani jednego gola w 15 meczach.
Carrick dokonał pięciu zmian w wyjściowym składzie, dając Joshui Zirkzee i Masonowi Mountowi szansę wyjścia na boisko po długiej przerwie.
Mimo straty punktów, MU wciąż zajmuje trzecie miejsce w Premier League i ma zapewnione miejsce w pierwszej trójce, jeśli pokona Nottingham Forest w kolejnej rundzie.
Źródło: https://znews.vn/carrick-noi-gian-vi-bruno-bi-danh-nguoi-post1650258.html








Komentarz (0)