![]() |
Zespół Como prowadzony przez Fabregasa zakwalifikował się do Ligi Mistrzów UEFA w przyszłym sezonie. |
W dniu, w którym Como oficjalnie po raz pierwszy w historii zapewniło sobie kwalifikację do Ligi Mistrzów, najbardziej zapadającym w pamięć obrazem nie były race rozświetlające Piazza Volta ani tłumy kibiców ubranych w niebiesko-białe stroje.
Najbardziej pamiętny moment nadszedł tuż na boisku po porażce z Cremonese w ostatniej rundzie Serie A. Podczas gdy Como wciąż czekało na wynik meczu Milanu z Cagliari, aby upewnić się, że spełni się ich marzenie o Lidze Mistrzów, Cesc Fabregas wezwał cały zespół, aby utworzył koło na środku boiska.
To stało się już powszechnym obrazem Como w tym sezonie. Jednak w najbardziej napiętych momentach opanowanie Fabregasa wciąż przyciągało uwagę.
Powiedział swoim studentom: „Wy jesteście powodem, dla którego wszystko jest takie piękne”. To krótkie stwierdzenie, ale niemal idealnie oddaje niezwykłą podróż Como w tym sezonie.
Jeszcze niedawno ta drużyna grała w Serie C. A kiedy Fabregas zakończył karierę, grając w Como w 2023 roku, klubowi pozostało niewiele poza kilkoma pomysłami i poczuciem własnej wartości ludzi, którzy chcieli przetrwać w piłce nożnej.
Sam Cesc opowiadał kiedyś, że Como musiał korzystać z masaży w salonie barowym. Ten obraz bardziej kojarzy się z amatorską piłką nożną niż z Serie A.
![]() |
Fabregas wskrzesił drobnego Como. |
Jednak zaledwie kilka lat później Como zakończyło sezon za Interem, Napoli i Romą, podczas gdy Milan i Juventus zniknęły z Ligi Mistrzów.
Nie jest to już wyłącznie zaskakujące zjawisko.
Como wygrało nie tylko pieniędzmi.
Oczywiście, Como nie jest słabą drużyną.
Od awansu do Serie A w 2024 roku klub intensywnie inwestował na rynku transferowym. Według raportów FIFA, Como jest 11. klubem z największymi wydatkami na świecie w 2025 roku. Zainwestują około 200 milionów euro, przewyższając pod względem łącznych inwestycji Juventus i AC Milan.
Jeśli jednak ktoś skupi się tylko na pieniądzach, może przeoczyć najważniejszą rzecz w historii Fabregasa.
W Serie A nie brakuje klubów z pieniędzmi. Włoskiej piłce nożnej od lat brakuje drużyn, które odważą się zbudować inny styl gry i cierpliwie go realizować.
Fabregas właśnie to zrobił w Como. Nie zmienił drużyny w naśladowcę Barcelony czy Arsenalu. Zamiast tego Cesc zbudował niezwykle dobrze zorganizowany, nowoczesny i ściśle kontrolowany system, który jednocześnie był dostosowany do warunków Serie A.
Como gra z proaktywnym nastawieniem. Kontrolują piłkę, nieustannie się przemieszczają, aby znaleźć przestrzeń i starają się doprowadzić piłkę jak najbliżej pola karnego przeciwnika. Jednak prawdziwym fundamentem tej drużyny jest jej organizacja i umiejętności defensywne.
Como zachowało czyste konto w tym sezonie 19 razy, co pokazuje, że Fabregas nie buduje swojego zespołu na improwizacji. Warto zauważyć, że większość najaktywniejszych zawodników Como ma mniej niż 23 lata. Mimo to grają z rzadko spotykaną dojrzałością, jak zawodnicy, którzy od lat grają na najwyższym poziomie.
![]() |
Wpływ Fabregasa na Como jest ogromny. |
To było największe osiągnięcie Fabregasa. Zaszczepił w młodej drużynie absolutną wiarę w swój system i sprawił, że wyszli na boisko z mentalnością wielkiego zespołu, mimo że Como grało w Serie C zaledwie kilka lat wcześniej.
Serie A potrzebuje więcej Fabregasów.
Przez wiele lat włoska piłka nożna była często kojarzona z obrazem powolności, starzenia się i braku witalności. W tym kontekście Fabregas stał się fascynującym wyjątkiem.
Ma zaledwie 39 lat, znacznie mniej niż wielu trenerów w Serie A. Jego drużyna jest również młodsza od większości przeciwników. Ale najważniejsza jest filozofia piłkarska, którą wnosi Fabregas.
Cesc nie postrzega Serie A jako miejsca, w którym trzeba grać bezpiecznie za wszelką cenę. Zbudował Como z myślą o kontrolowaniu gry, a nie tylko reagowaniu na przeciwnika. To właśnie sprawia, że oglądanie tej drużyny jest o wiele ciekawsze niż oglądanie reszty Serie A.
Nazywanie Fabregasa postacią rewolucyjną we włoskiej piłce nożnej byłoby przesadą. Jednak przybycie Como pokazuje przynajmniej, że Serie A wciąż ma miejsce na nowe pomysły i nowoczesne podejście do piłki nożnej.
Warto zauważyć, że Fabregas nie sprawia wrażenia trenera żyjącego z chwały byłego zawodnika. To on pierwszy otwiera drzwi centrum treningowego każdego ranka. Po nocy świętowania awansu do Ligi Mistrzów, która trwała do późna, Cesc nadal upierał się, że będzie w biurze o 8:00 rano następnego dnia.
Ten szczegół częściowo wyjaśnia, dlaczego Como zrobiło tak duże postępy w tak krótkim czasie. Fabregas nie zbudował zespołu na dawnej sławie. Dokonał tego poprzez codzienną pracę, tworząc zespół zorganizowany, zdyscyplinowany i wierzący w futbol, który sobie wyznaczył.
W sezonie, w którym zarówno Milan, jak i Juventus odpadły z Ligi Mistrzów, udział Como w najważniejszych rozgrywkach Europy wydawał się w Serie A czymś bardzo dziwnym.
Ale czasami właśnie takich „trzęsień ziemi” włoska piłka nożna potrzebuje najbardziej, aby wyrwać się ze stagnacji ostatnich lat.
Źródło: https://znews.vn/cesc-fabregas-dang-lay-chuyen-serie-a-post1654139.html











Komentarz (0)