
Tegoroczny finał Ligi Mistrzów to starcie dwóch szkół nowoczesnego futbolu. Zdjęcie: Eurosports
Obrońcy tytułu, PSG, są pierwszym francuskim klubem, który dotarł do finału Ligi Mistrzów trzy razy i pierwszym, który wystąpił w dwóch finałach z rzędu. W zeszłym sezonie zostali zaledwie drugą francuską drużyną, która wygrała turniej, po zwycięstwie Marsylii w sezonie 1992-1993.
PSG ma imponujący bilans meczów z angielskimi drużynami. W zeszłym sezonie, w drodze do zwycięstwa w Lidze Mistrzów, wygrali pięć kolejnych meczów fazy pucharowej z drużynami Premier League: Liverpoolem, Aston Villą i Arsenalem odpowiednio w 1/8 finału, ćwierćfinale i półfinale. W tym sezonie drużyna Luisa Enrique pokonała również Chelsea i Liverpool w 1/8 finału i ćwierćfinale. Do tej pory mistrzowie Francji przegrali tylko jeden z ostatnich 12 meczów w rozgrywkach UEFA z angielskimi przeciwnikami (9 zwycięstw, 2 remisy).
Pod wodzą Luisa Enrique, hiszpański strateg trzykrotnie dotarł do finału Ligi Mistrzów jako trener, po tym jak poprowadził Barcelonę do zwycięstwa w 2015 roku i PSG w zeszłym sezonie. Tylko czterech trenerów zdobyło więcej niż dwa tytuły w tych rozgrywkach: Carlo Ancelotti prowadzi z pięcioma tytułami, a następnie Bob Paisley, Zinedine Zidane i Pep Guardiola z trzema.
Pod wodzą Luisa Enrique, PSG dotarło do finału Ligi Mistrzów dwa razy z rzędu i ma duże szanse na zdobycie trofeum po raz drugi.
Przypadek PSG to rzadkość w erze Ligi Mistrzów. Nie jest jasne, czy PSG uda się zostać drugą drużyną, która obroni tytuł mistrza, tak jak Real Madryt, ale sposób, w jaki pokonali Bayern w półfinale, pokazuje, że drużyna Luisa Enrique osiągnęła szczyt formy. Widząc, jak piłkarze PSG prezentują dwa zupełnie różne style gry w obu meczach, trener Bayernu Vincent Kompany musiał przyznać, że Bawarczycy mierzyli się wówczas z najsilniejszą drużyną świata .
W tym sezonie nikt już nie może powiedzieć, że PSG miało szczęście w drodze do finału. W zeszłym sezonie pokonali Liverpool w rzutach karnych, minimalnie pokonali Aston Villę, a także mieli problemy z pokonaniem Arsenalu w finale. W tym roku ich droga do finału była o wiele bardziej przekonująca. Pokonali Liverpool 4:0 i Chelsea 8:2. W półfinale pokonali Bayern Monachium z dwumeczem 6:5.
Arsenal będzie miał trudne zadanie w finale w Budapeszcie. PSG strzelił już 44 gole w Lidze Mistrzów w tym sezonie, zaledwie o jedną bramkę mniej niż Barcelona z 2000 roku. Ich ofensywne trio Kvaratskhelia, Dembele i Desire Doue jest w niemal idealnej formie.
Mimo to Arsenal wciąż ma powody do optymizmu. Zespół Artety jest jedynym klubem, który nie przegrał jeszcze w Lidze Mistrzów w tym sezonie i może pochwalić się jedną z najsolidniejszych defensyw w rozgrywkach, z 9 czystymi kontami w 14 meczach. Kanonierzy są również pierwszym zespołem, który nie przegrał w 14 meczach sezonu Ligi Mistrzów.
Arsenal jest jedyną drużyną w tym sezonie, która nie przegrała (11 zwycięstw, 3 remisy). Jest to najdłuższa seria meczów bez porażki w historii Pucharu Europy/Ligi Mistrzów.
Po zakończeniu 22-letniej suszy w Premier League Arsenal ma teraz szansę zakończyć historyczny sezon podwójnym tytułem w najważniejszych angielskich i europejskich rozgrywkach piłkarskich.
Historycznie PSG i Arsenal spotkały się siedem razy w rozgrywkach UEFA, a ich bilans to 2 zwycięstwa i 3 remisy.
Ostatnie spotkanie obu drużyn miało miejsce w półfinale Ligi Mistrzów w zeszłym sezonie, gdzie PSG wygrało w dwumeczu 3:1. Jedyny inny mecz fazy pucharowej między tymi drużynami miał miejsce w półfinale Pucharu Zdobywców Pucharów w sezonie 1993-1994, gdzie Arsenal wygrał po remisie 1:1 w Paryżu i zwycięstwie 1:0 u siebie.
Mecz PSG z Arsenalem odbędzie się 30 maja o godzinie 23:00 na Puskás Arenie (Węgry). Jeśli PSG reprezentuje obecnie najsilniejszy atak w Europie, to Arsenal jest symbolem organizacji i dyscypliny w obronie. To sprawia, że tegoroczny finał Ligi Mistrzów to długo wyczekiwane starcie dwóch szkół nowoczesnego futbolu.
Według VNA
Source: https://baoangiang.com.vn/chung-ket-champions-league-dem-lich-su-tai-budapest-a487076.html








Komentarz (0)