Zupełnie inny obraz trenera Amorima w meczu z Chelsea - Zdjęcie: REUTERS
Wczesnym rankiem 21 września Manchester United pokonał Chelsea 2:1 w piątej rundzie angielskiej Premier League.
Manchester United skorzystał na tym już w 5. minucie, gdy bramkarz Chelsea Robert Sanchez otrzymał czerwoną kartkę. Szybko strzelili dwie bramki w pierwszej połowie za sprawą Bruno Fernandesa i Casemiro. Chociaż brazylijski pomocnik również został wyrzucony z boiska po otrzymaniu drugiej żółtej kartki, Manchester United i tak zdobył trzy punkty u siebie.
Po meczu, oprócz wyniku, kibice Manchesteru United byli jeszcze bardziej zdumieni nietypowym wyglądem menedżera Amorima w porównaniu z jego zwykłym wyglądem.
Wielu kibiców wciąż pamięta moment, gdy portugalski menedżer podczas niedawnego meczu Pucharu Ligi przeciwko drużynie z czwartej ligi Grimsby Town nie wytrzymał presji związanej z serią rzutów karnych.
Trener Amorim często siedzi bezradnie w kabinie trenerskiej – zdjęcie: AFP
Nie odważył się patrzeć, jak jego zawodnicy wykonują rzuty karne, a na jego twarzy malowały się wyraźne oznaki niepokoju i bezradności. To zdjęcie pokazywało, że trener Amorim zdawał się być pochłonięty ogromną presją panującą na „Teatrze Marzeń”.
Ten „strach” wywołał falę krytyki. Legendy twierdzą, że nie jest jeszcze w stanie poprowadzić tak dużego klubu jak Manchester United. 40-letni trener był również krytykowany za brak kontaktu z zawodnikami.
Tę bierność można było zaobserwować także w wielu innych meczach, kiedy często „uparcie siedział” w kabinie trenerskiej z ponurym wyrazem twarzy, nawet gdy jego drużyna przegrywała.
Jednak w meczu z Chelsea kibice zobaczyli zupełnie innego Amorima. Pomimo ulewnego deszczu, nie siedział bezczynnie, lecz nieustannie się poruszał, podchodząc blisko linii bocznej, a nawet wychodząc poza dozwolony obszar, by wykrzykiwać polecenia, kierować i inspirować swoich zawodników.
Trener Amorim podszedł do linii bocznej boiska, entuzjastycznie wykrzykując polecenia – zdjęcie: REUTERS
To nie były tylko instrukcje taktyczne; to pokazywało, że naprawdę walczył ramię w ramię ze swoimi zawodnikami, a nie tylko siedział z założonymi rękami. Był tak zmartwiony, że aż podskoczył z niepokoju.
Ta pełna pasji energia udzieliła się zawodnikom. Manchester United grał odważnie; nie był już kruchy i łatwy do pokonania, jak w poprzednich meczach.
Te trzy punkty tymczasowo pomogły drużynie Old Trafford wyjść z kryzysu, zapewniając jej 7 punktów po pięciu meczach i awans na 10. miejsce w tabeli Premier League.
Jedno zwycięstwo nie rozwiąże wszystkich obecnych problemów Manchesteru United. Jednak teraz potrzebują prawdziwej pracy zespołowej. A „nowy” i pełen pasji Ruben Amorim to dokładnie to, czego Czerwone Diabły potrzebują na nowy sezon.
Powrót do tematu
THANH DINH
Źródło: https://tuoitre.vn/co-mot-amorim-rat-la-20250921104940326.htm







Komentarz (0)