Chaos, zniszczenia i konfrontacje doprowadziły do wprowadzenia godziny policyjnej w niektórych rejonach stolicy. Według CNN , od godziny 21:00 w całym kraju obowiązują utrudnienia w kursowaniu autobusów i tramwajów.
Co dzieje się we Francji?
W kilku dużych miastach Francji przez kolejne noce wybuchały zamieszki po tym, jak młody mężczyzna o nazwisku Nahel Merzouk, pochodzenia algierskiego, został zastrzelony przez policję.
Starcia między policją a demonstrantami rozpoczęły się wieczorem 27 czerwca w paryskiej dzielnicy Nanterre, gdzie postrzelono Merzouka. Od tego czasu starcia rozprzestrzeniły się na inne części stolicy i kilka innych miast.
W nocy 29 czerwca aresztowano ponad 800 osób, a oburzenie wciąż rosło. Śmierć Merzouka stała się „ostatnią kroplą” goryczy w kwestii nierówności rasowych we Francji i oskarżeń o dyskryminację ze strony policji.
Marsylia, miasto na południu Francji, została dotknięta falą przemocy.
W chaosie płonęły budynki, pojazdy i sklepy. Prezydent Francji Emmanuel Macron prowadził rozmowy kryzysowe w obawie przed powtórzeniem się zamieszek z 2005 roku, które doprowadziły do wprowadzenia stanu wyjątkowego.
Które miasta zostały dotknięte?
Protesty rozpoczęły się w Nanterre, na północny zachód od Paryża. Następnie odbyły się demonstracje w innych obszarach stolicy: Bezons, Gennevilliers, Garges-lès-Gonesse, Asnières-sur-Seine, Montreuil, Neuilly-sur-Marne, Clamart i Meudon. Dotknęło to również Trappes, duchownych, Guyancourt i Vigneux-sur-Seine.
Wszystkie leżą poza obwodnicą „Periphique”, która okrąża centralne dzielnice Paryża, gdzie skoncentrowana jest większość znanych atrakcji turystycznych i główne obszary mieszkalne.
W innych częściach Francji policję wysłano do głównych miast turystycznych: Marsylii i Bordeaux na południu kraju, a także do Lille na północy, będącego przystankiem na trasie pociągu Eurostar z Londynu i Roubaix.
A co z godzinami policyjnymi?
W dwóch rejonach w pobliżu Paryża, epicentrum najpoważniejszych zamieszek, wprowadzono godzinę policyjną. W Clamart wprowadzono godzinę policyjną od 21:00 do 6:00 w czwartek i będzie ona obowiązywać do 3 lipca. W Neuilly-sur-Marne ograniczenia obowiązują od 23:00 do 6:00.
Sieć transportowa została poważnie zakłócona. W piątek Francja nakazała zawieszenie wszystkich połączeń autobusowych i tramwajowych w całym kraju przed godziną 21:00.
Nie jest jasne, jak długo będą trwały protesty i jakie środki zaradcze podejmie Francja.
Decyzję o podjęciu tej decyzji podjęło Ministerstwo Spraw Wewnętrznych dzień po zawieszeniu wielu usług w Paryżu i okolicach, co było bezpośrednim skutkiem zamieszek. Niektóre z nich wymierzone były w infrastrukturę transportową.
W Clamart, jednym z obszarów najbardziej dotkniętych katastrofą, podpalono tramwaj, a na paryskich przedmieściach Aubervilliers spaleniu uległo wiele autobusów.
W piątek w Paryżu doszło do zakłóceń w kursowaniu autobusów, ale metro nadal działało. Stacja kolejowa Nanterre-Préfecture była jednak zamknięta.
W Lille autobusy i tramwaje przestają kursować w czwartek po godzinie 20:00. W piątek ruch odbywa się mniej więcej normalnie, a niektóre linie są nadal czynne.
W południowej Marsylii transport publiczny musi zostać zawieszony o godzinie 19:00.
Protesty nie spowodowały żadnych zakłóceń w kursowaniu pociągów Eurostar łączących Londyn, Lille i Paryż. Nie doszło również do utrudnień w kursowaniu francuskich pociągów międzymiastowych.
Nie jest jasne, czy jeśli protesty będą kontynuowane w najbliższych dniach, wystąpią dalsze przerwy w dostawie prądu lub utrudnienia, dlatego podróżni powinni przed podróżą sprawdzać strony internetowe w celu uzyskania aktualnych informacji.
Czy podróż do Paryża jest bezpieczna?
Życie w Paryżu toczy się w dużej mierze normalnie. Centralne dzielnice Paryża, gdzie znajduje się Luwr i Wieża Eiffla, pozostają niemal całkowicie nietknięte. To samo dotyczy obszarów wiejskich i nadmorskich, często odwiedzanych przez turystów.
Nadal jednak nie jest jasne, jak długo będą trwały protesty i jakie dalsze środki zaradcze podejmie rząd francuski.
Kilka krajów ostrzegło przed zamieszkami we Francji, apelując do obywateli o śledzenie wiadomości i rejestrowanie się w biurach podróży. Żaden kraj nie wydał jeszcze ostrzeżenia dotyczącego podróży do Francji.
Departament Stanu USA wydał 29 czerwca ostrzeżenie bezpieczeństwa dla Francji, zwracając uwagę na brutalne skutki śmiertelnej strzelaniny i ostrzegając obywateli, aby trzymali się z dala od potencjalnych punktów zapalnych.
„Oczekuje się, że protesty te, a także spontaniczne demonstracje, będą kontynuowane i mogą przerodzić się w przemoc” – podkreśliła agencja.
„Obywatele amerykańscy powinni unikać dużych zgromadzeń i miejsc, w których przebywają liczni policjanci, ponieważ może dojść do wybuchu przemocy i starć. W kilku miastach wprowadzono godzinę policyjną. Jak zawsze, należy poinformować znajomych lub rodzinę o miejscu pobytu. Należy pamiętać, że transport publiczny jest utrudniony” – czytamy w ostrzeżeniu.
Siły bezpieczeństwa na Polach Elizejskich w Paryżu, wieczorem 1 lipca.
Brytyjskie Biuro ds. Zagranicy i Wspólnoty Narodów również wydało ostrzeżenie, podkreślając jednak, że większość podróży do Francji przebiegła bez zakłóceń.
„Protesty mogą utrudniać ruch uliczny lub atakować pojazdy zaparkowane w miejscach, gdzie odbywają się demonstracje. Należy monitorować media, unikać protestów, sprawdzać najnowsze zalecenia firm turystycznych i stosować się do zaleceń władz” – podkreślono w ostrzeżeniu.
Turystyka we Francji ucierpiała na skutek zamieszek.
Szef kuchni Thierry Marx powiedział, że codziennie otrzymuje ostrzeżenia od profesjonalistów z branży, którzy padli ofiarą „ataków, grabieży i zniszczeń w swoich przedsiębiorstwach, w tym w licznych restauracjach i kawiarniach” – podaje French24 .
„Nasze placówki są z samej swojej natury miejscami gościnności, a czasem nawet schroniskami i miejscami pomocy w sytuacjach kryzysowych. Nie możemy ponosić konsekwencji gniewu, którego nie sprowokowaliśmy, i potępiamy takie działania” – dodał.
Marx chciał, aby władze zrobiły „wszystko”, aby zapewnić bezpieczeństwo osobom pracującym w hotelarstwie i gastronomii w Paryżu, najpopularniejszym miejscu turystycznym na świecie.
Jak powiedział dyrektor generalny Jacques Creyssel, Francuska Federacja Handlu Detalicznego (FCD) również zaapelowała do policji o zwiększenie bezpieczeństwa w okolicach sklepów.
Dodał, że zamieszki „doprowadziły do scen prawdziwych grabieży”, w wyniku których „ponad sto średnich i dużych sklepów spożywczych i niespożywczych zostało zdewastowanych, splądrowanych, a nawet spalonych”.
„Turyści azjatyccy są bardzo zaniepokojeni kwestiami bezpieczeństwa i mogą nie wahać się przełożyć lub odwołać swoje podróże” – ostrzegł.
Link źródłowy







Komentarz (0)