Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Trzęsienie ziemi nazwano Bodo/Glimt.

Minęło pięćdziesiąt cztery lata, odkąd ostatni raz drużyna osiągnęła coś podobnego do Bodo/Glimt. Był to Ajax Amsterdam w sezonie 1971-1972. A kiedy Ajax tego dokonał, zdobył Puchar Europy.

Báo Thanh niênBáo Thanh niên26/02/2026

Jeszcze bardziej chwalebny niż Ajax dawnych lat.

Wspólnym mianownikiem dzisiejszych Bodo/Glimt i Ajaxu Amsterdam w sezonie 1971-1972 jest to, że oba kluby znajdują się poza pierwszą piątką europejskich lig (Anglia, Francja, Niemcy, Włochy, Hiszpania) i oba wygrały cztery kolejne mecze z przeciwnikami z tych pięciu głównych lig w Pucharze Europy/Lidze Mistrzów. Wszelkie porównania są błędne. Ale jeśli już trzeba je przeprowadzić, powiem tak: osiągnięcie Bodo/Glimt jest teraz o wiele trudniejsze niż Ajaxu wtedy.

Cơn địa chấn mang tên Bodo/Glimt- Ảnh 1.

Bodo/Glimt (po lewej) jest uznawany za „czarnego konia” Ligi Mistrzów.

ZDJĘCIE: REUTERS

Jak wszyscy wiedzą, współczesna piłka nożna znacznie różni się od tej sprzed pół wieku. Różnica między „wielkimi drużynami” pięciu głównych lig a resztą europejskiej piłki nożnej jest obecnie tak duża, że ​​można by rzec, iż pod względem jakości dzielą je dwa światy . Jeszcze trudniej wyobrazić sobie drużynę taką jak Bodo/Glimt, która awansowałaby do 1/8 finału Ligi Mistrzów po czterech kolejnych zwycięstwach z Manchesterem City, Atletico Madryt i Interem Mediolan (w dwóch meczach).

Niecałą dekadę temu Bodo/Glimt grało w drugiej lidze norweskiej małej ligi piłkarskiej. Co więcej, w rozległym północnym regionie Norwegii, im dalej na północ, tym zimniej i bardziej odludnieje. Bodo/Glimt było jedynie małym klubem w ograniczonym piłkarskim krajobrazie Norwegii. Zdobycie przez Bodo/Glimt pierwszego mistrzostwa kraju oznaczało, że norweskie mistrzostwa piłkarskie po raz pierwszy dotarły do ​​północnej części kraju. Co więcej, Bodo/Glimt było mistrzem Europy położonym najbliżej najdalej na północ wysuniętego punktu globu. Ich obecność w tegorocznej Lidze Mistrzów zasadniczo poszerzyła mapę najwyższej klasy europejskiej piłki nożnej dalej na północ. Nie wiedzieli, że to dopiero początek wspaniałej sagi.

DLACZEGO CHWAŁA BODO / G LIMT JEST "NATURALNA"?

Bodo/Glimt było jedną z pięciu drużyn, które zakończyły fazę ligową z dziewięcioma punktami i jedną z dwóch, które awansowały do ​​play-offów dzięki dobremu bilansowi bramkowemu. Siedem z dziewięciu punktów Bodo/Glimt zdobyło w trzech ostatnich meczach, które były jednocześnie trzema najtrudniejszymi: remisie z Borussią Dortmund oraz zwycięstwach z Manchesterem City i Atletico Madryt. Teraz Bodo/Glimt pokonało Inter w obu meczach i awansowało do 1/8 finału.

Były zawodnik Bodo/Glimt, Marius Lode, skomentował: „To niesamowita podróż. Ale wydarzyła się naturalnie, jakby była nieunikniona”. Lode grał dla Bodo/Glimt od spokojnych dni w drugiej lidze po mistrzostwo. Rozumie zasady i filozofię działania klubu. Dlatego jego komentarz jest godny uwagi: nawet jeśli Bodo/Glimt wzbiło się na księżyc, to i tak był to bardzo naturalny i logiczny awans!

W zeszłym sezonie Bodo/Glimt również przeszło do historii, docierając do półfinału Ligi Europy. W tym sezonie kolejne zwycięstwa nad Manchesterem City, Atletico Madryt i Interem (obecnym wicemistrzem Ligi Mistrzów) pokazują, że drużyna trenera Kjetila Knutsena jest coraz lepsza. Knutsen był asystentem trenera w sezonie 2017 (w Norwegii sezon trwa tylko rok kalendarzowy). Bodo/Glimt awansowało, a Knutsen został trenerem pierwszego składu. Po tym nastąpił pierwszy sezon, w którym klub martwił się jedynie spadkiem z najwyższej ligi, następnie odrodzenie z czterema tytułami mistrzowskimi w ciągu pięciu sezonów, a następnie dotarcie do półfinału Ligi Europy. Teraz rozpoczynają wspaniałą podróż w Lidze Mistrzów.

Bodo/Glimt pokonali wcześniej AS Romę, Porto, Lazio i inne zespoły w europejskich pucharach. Rozgromili nawet AS Romę Jose Mourinho 6:1. W pewnym momencie wygrana z tymi groźnymi przeciwnikami stała się dla piłkarzy Bodo/Glimt normą. Brak zwycięstwa nie był wielkim problemem, o ile grali dobrze. Z drugiej strony, piłkarze Bodo/Glimt zawsze wierzyli, że samo zaskakujące zwycięstwo nie pomoże im na dłuższą metę. Taka była ich filozofia. Psycholog Bodo/Glimt, Bjorn Mannsverk, wcześniej pracował z pilotami myśliwców. Duch, który w nich zaszczepił, jest tym samym duchem, którego wpaja piłkarzom Bodo/Glimt, gdy wychodzą na boisko. To również fundament „trzęsienia ziemi”, które obecnie ma miejsce w Lidze Mistrzów.

Źródło: https://thanhnien.vn/con-dia-chan-mang-ten-bodo-glimt-185260225221358446.htm


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Młode kobiety z wyżyn Ha Giang

Młode kobiety z wyżyn Ha Giang

Poranek w Mo Si San

Poranek w Mo Si San

Nowy most

Nowy most