Danie cốn sủi pochodzi z Chin, ale z powodu ruchu granicznego, Wietnamczycy przywieźli je do Wietnamu. Ponieważ jest pyszne i dobrze przyjęte, stopniowo stało się nową specjalnością kulinarną Lao Cai.
W Lao Cai jest wiele miejsc, w których sprzedaje się „con sui” (rodzaj wietnamskiego deseru), ale sklep na ulicy Ngo Quyen, niedaleko targu Goc Mit, został uznany przez moją kuzynkę za najlepszy, więc mnie tam zabrała. Większość klientów to miejscowi. Właścicielka powiedziała, że ponieważ sklep znajduje się w pobliżu targu Goc Mit, wielu miejscowych przychodzi tam zjeść po zakupach.
Głównym składnikiem cốn sủi jest makaron podawany z gęstym sosem.
Cốn sủi to danie składające się z makaronu (bardzo podobnego do pho) podawanego z gęstym sosem, a nie zupy. Głównym składnikiem jest makaron, zazwyczaj wyrabiany, wałkowany i krojony na cienkie, płaskie, białe paski przez same restauracje. Sos jest gotowany na wolnym ogniu z kości wieprzowych, wołowiny, różnych grzybów i przypraw, z dodatkiem skrobi z tapioki, która nadaje mu klarowność i gęstość.
Po chwili oczekiwania pojawiła się miska parującego makaronu ryżowego, z którego unosił się aromatyczny aromat cynamonu i kardamonu… Oprócz makaronu i sosu, posypali go również kruszonymi orzeszkami ziemnymi, kilkoma cienko pokrojonymi, chrupiącymi, smażonymi paskami batatów, cienko pokrojoną wieprzowiną i ćwiartką jajka na twardo. Naśladowałem młodsze rodzeństwo, dodając zioła, papryczki chili i odrobinę soku z cytryny do miski parującego makaronu ryżowego, a następnie dokładnie mieszając z sosem.
Soczysty makaron, chrupiące orzeszki ziemne i słodkie ziemniaki, w połączeniu z aromatycznymi ziołami oraz bogatym smakiem bulionu kostnego i przypraw, sprawiły, że delektowałem się każdym kęsem. Chłód północno-zachodniej zimy natychmiast zniknął.
Po spróbowaniu zdasz sobie sprawę, że choć cốn sủi jest dostępne od niedawna, już zagościło w sercach wietnamskich smakoszy. Jeśli będziesz miał okazję odwiedzić Lao Cai lub Sapa , koniecznie spróbuj tego wyjątkowego dania cốn sủi.
Źródło






Komentarz (0)