Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Dzielenie się ciężarem z Da Nang

Podczas ulewnych, długotrwałych opadów deszczu, gdy poziom wody powodziowej wzrasta, a miasto jest niemal całkowicie spowite gęstą szarością nieba, niektórzy ludzie szukają schronienia w Da Nang.

Báo Đà NẵngBáo Đà Nẵng02/11/2025

Grupa Dak Lak Green Agriculture użyła dronów, aby dostarczyć niezbędne zaopatrzenie odizolowanym mieszkańcom gminy Tra My.
Grupa Dak Lak Green Agriculture użyła dronów do dostarczenia niezbędnych produktów odizolowanym mieszkańcom gminy Tra My. (Zdjęcie: udostępnione przez grupę)

Przybyli nie dlatego, że zostali wezwani, ale z wrodzonego powołania człowieczeństwa i odpowiedzialności. Wszyscy zjednoczyli się, aby dzielić ciężar życia z miastem w najtrudniejszych dla niego dniach.

Samolot ratunkowy

Rankiem 26 października, gdy drogi w gminach Tra Giac i Tra Leng zaczęły być odcinane, grupa Zielonego Rolnictwa z prowincji Dak Lak przejechała prawie 500 kilometrów, aby udzielić pomocy.

Trzej członkowie, Thanh Bach, Duong Van Luan i Nguyen Van Dat, zabrali ze sobą drona T70, urządzenie wykorzystywane w rolnictwie wysoko rozwiniętym, które obecnie stało się narzędziem ratunkowym na obszarze dotkniętym osuwiskami.

Zespół nieustannie przemieszczał się między Bac Tra My a gminami górskimi, rozpoznając trasę i czekając na usunięcie zawalonych odcinków przełęczy przez inżynierów. Bach opowiadał, że czasami pojazd grzęzł godzinami z powodu toczących się kamieni z przodu i błota pokrywającego koła z tyłu. Zespół mógł pomagać jedynie gospodarstwom domowym położonym w pobliżu strumienia; ci, którzy mieszkali dalej, musieli czekać na oczyszczenie drogi przez władze, zanim mogli do nich dotrzeć.

Od momentu przybycia do Tra Leng zespół uznał, że jedynym sposobem dotarcia do odizolowanego obszaru jest użycie dronów.

Zrzucili małe torby z wodą pitną, suchą żywnością, kamizelkami ratunkowymi i innymi niezbędnymi rzeczami dla ludzi, którzy utknęli na morzu.

W ciągu zaledwie dwóch dni uratowano ponad 10 osób w nagłych wypadkach przed powodzią, a setki gospodarstw domowych otrzymały drogą lotniczą niezbędne zaopatrzenie, podczas gdy teren nadal był całkowicie odcięty od świata.

Pan Bach dodał: „Ten samolot to urządzenie osobiste; członkowie grupy zebrali pieniądze, aby go kupić do celów rolniczych, a nie jako specjalistyczne urządzenie ratownicze. Loty w takich warunkach pogodowych wiążą się z bardzo dużym ryzykiem. Jednak dla dobra naszych ludzi akceptujemy możliwość poświęcenia sprzętu”.

W szalejących wodach

Rankiem 27 października, gdy rzeka Vu Gia przybrała, a wiele obszarów górskich zostało odciętych od świata, na mapie terenu ponownie pojawiło się Stowarzyszenie Charytatywne BDS z Ho Chi Minh . Zespołem kierował pan Tran Huy Dang (Tam Sang) – człowiek znający dotknięte powodzią obszary środkowego Wietnamu.

Pan Nguyen The Dinh poleciał z Ho Chi Minh do swojego rodzinnego miasta Thu Bon, aby założyć bezpłatną jadłodajnię i osobiście dostarczać posiłki do każdego gospodarstwa domowego odizolowanego przez powódź.
Pan Nguyen The Dinh poleciał z Ho Chi Minh do swojego rodzinnego miasta Thu Bon, aby założyć bezpłatną kuchnię i osobiście dostarczać posiłki do każdego gospodarstwa domowego odizolowanego przez powódź. Zdjęcie: PHAN VINH

Przywiózł ze sobą łódź motorową, samochód dostawczy, ciężarówkę transportową, karetkę pogotowia i mnóstwo sprzętu ochronnego. Podróżował całą noc z Hue do Da Nang, aby koordynować działania z lokalnymi ekipami ratowniczymi.

Wcześniej zakończyli właśnie akcję ratunkową w Quang Tri i Thua Thien Hue. „Gdy tylko wycofaliśmy się z Quang Tri, usłyszeliśmy o poważnej powodzi w Da Nang. Mieliśmy tylko czas na uzupełnienie paliwa przed odjazdem. Nie mieliśmy czasu na odpoczynek, ale wszyscy rozumieli, że każda chwila jest kluczowa. Niewielkie opóźnienie mogło kosztować życie” – wspominał pan Dang.

Grupy wolontariuszy zapuszczały się głęboko w zalane obszary, takie jak Dai Loc, Nong Son i Que Phuoc, gdzie wiele dróg było głęboko zalanych, co wymagało holowania pojazdów przez rwącą wodę za pomocą lin. Nieśli żywność, kamizelki ratunkowe i lekarstwa, transportując ludzi z niebezpiecznych obszarów i udzielając pomocy rodzinom niepełnym, kobietom w ciąży i chorym. Większość odizolowanych obszarów była pozbawiona prądu i łączności, co znacznie utrudniało dotarcie do nich.

Są przypadki, których pan Dang i jego zespół nigdy nie zapomną: „Była starsza kobieta, mieszkająca samotnie, niewidoma, która nie zdawała sobie sprawy, że woda zalała jej dom. Kiedy wyważyliśmy drzwi, nadal myślała, że ​​jesteśmy obcymi i nie chciała odejść. Musieliśmy ją długo namawiać i przekonywać, zanim się ruszyła. Były też przypadki porodów i pacjentów, których w porę uratowano i zabrano do szpitala. Widząc ich całych i zdrowych i słysząc westchnienia ulgi, wiedzieliśmy, że nasze wysiłki nie poszły na marne”.

Miłość do mojej ojczyzny

Podczas gdy służby ratownicze pracują na niebezpiecznych terenach, w niżej położonych regionach po cichu angażują się również zwykli obywatele, przedsiębiorcy i stowarzyszenia społeczne.

W gminie Thu Bon, mały dom przy skrzyżowaniu ulic Kiem Lam stał się darmową kuchnią, w której ludzie zbierają warzywa, gotują, pakują posiłki i dostarczają je łodziami. Kuchnia powstała w zaledwie godzinę po tym, jak pomysł zrodził się w głowie Nguyena The Dinha, mieszkańca Thu Bon, obecnie mieszkającego w Ho Chi Minh.

Po południu 28 października, gdy poziom wody powodziowej wzrósł, pan Dinh natychmiast zarezerwował lot powrotny do rodzinnego miasta. Następnego ranka wraz z ponad 60 mieszkańcami ugotował prawie 3000 porcji makaronu Quang, a następnie przetransportował je kajakami i małymi łódkami w odosobnione miejsca.

„Były rodziny, które całymi dniami głodowały, zbierając deszczówkę do picia. Kiedy wiosłowaliśmy, niosąc pudełka z gorącym makaronem instant, wiele osób wybuchało płaczem. Widząc to, musieliśmy po prostu iść dalej, iść głębiej i znaleźć sposób, by dotrzeć wszędzie tam, gdzie byli ludzie” – powiedziała Dinh.

W tych samych dniach Klub Przedsiębiorczych Kobiet Miasta Da Nang pilnie zebrał prawie 200 milionów VND, rozprowadzając prawie 1000 paczek z prezentami, zawierających żywność, wodę butelkowaną i artykuły pierwszej potrzeby mieszkańcom gmin Dien Ban, Go Noi, Duy Nghia, Tra My i okręgu Huong Tra Dong.

Daleko, w Ho Chi Minh City, Stowarzyszenie Miasta Da Nang również uruchomiło program zbierania funduszy na wsparcie działań pomocowych dla ofiar powodzi. Współpracowało z Komitetem Frontu Ojczyzny Wietnamu w mieście Da Nang, aby dostarczać dary potrzebującym.

Pan Le Hung, stały wiceprzewodniczący Stowarzyszenia Miast Rodzinnych, powiedział: „Prowincja Quang Nam jest zawsze w sercach każdego człowieka mieszkającego daleko od domu. To właśnie w trudnych czasach naprawdę dostrzegamy więzi i solidarność między rodakami. Mamy nadzieję, że będziemy mogli w jakiś sposób pomóc, aby nasza ojczyzna wkrótce mogła się ustabilizować”.

Da Nang nie było osamotnione w obliczu niszczycielskich powodzi. Zawsze istniały dobre serca, które dzieliły się ciężarem i pomagały zachować siłę tego miasta w obliczu przeciwności losu poprzez życzliwość, odpowiedzialność i szczere ludzkie współczucie.

Źródło: https://baodanang.vn/cung-da-nang-ganh-gong-3308935.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Uczniowie ICOSCHOOL

Uczniowie ICOSCHOOL

Katedra

Katedra

Miasto rodzinne

Miasto rodzinne