Oko za oko, oko za oko.
Agencja TASS poinformowała 20 maja, że rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych ogłosiło zakaz wjazdu do Rosji 500 obywateli amerykańskich w odwecie za ostatnie sankcje nałożone przez administrację prezydenta USA Joe Bidena. Oprócz byłego prezydenta Baracka Obamy, sankcjami objęci zostali obecni i byli wysocy rangą urzędnicy państwowi oraz liderzy firm zbrojeniowych dostarczających broń Ukrainie.
Na liście sankcji Rosji znaleźli się również członkowie Kongresu , eksperci i pracownicy organizacji zajmujących się badaniami polityki. Rosja zakazała wjazdu dwóm byłym ambasadorom: Johnowi Tefftowi i Jonowi Huntsmanowi; sekretarzowi Sił Powietrznych Frankowi Kendallowi i byłej zastępczyni sekretarza Ginie Jones; sekretarzowi Marynarki Wojennej Carlosowi del Toro; generałowi armii Davidowi Stewartowi; oraz zastępcy rzecznika prasowego Białego Domu Olivii Dalton. Ponadto na liście znajdują się prezenterzy telewizyjni i komicy, tacy jak Jimmy Kimmel i Seth Meyers; doradczyni ds. polityki Rachel Bauman; wiceprzewodniczący Rezerwy Federalnej Michael Barr; oraz prezenterka CNN Erin Burnett. Obecnie sankcjami rosyjskimi objętych jest łącznie 1844 Amerykanów.
Towary w porcie handlowym w rosyjskim mieście Władywostok.
Wcześniej, 19 maja, Stany Zjednoczone ogłosiły sankcje wobec ponad 300 osób i podmiotów powiązanych z Rosją, mające na celu uniemożliwienie Rosji kontynuowania działań wojennych na Ukrainie. Według agencji Reuters, wśród osób objętych sankcjami znaleźli się przedsiębiorcy i firmy oskarżone o pomoc Rosji w zakupie surowców i produktów technologicznych, rosyjscy importerzy, instytucje edukacyjne i badawcze oraz dziesiątki samolotów i statków powiązanych z Moskwą i kompanią najemników Wagnera. 20 maja agencja TASS, cytując ambasadora Rosji w USA Anatolija Antonowa, stwierdził, że dodanie przez Stany Zjednoczone określonego sprzętu medycznego i rolniczego do listy towarów objętych zakazem eksportu podważa twierdzenie Waszyngtonu, że sankcje nie wpłyną na towary humanitarne.
Oprócz ogłoszenia listy sankcji odwetowych, Rosja odrzuciła również najnowszy wniosek USA o dostęp konsularny do reportera Wall Street Journal Evana Gershkovicha, przetrzymywanego w Rosji pod zarzutem szpiegostwa. Działanie to było odpowiedzią na kwietniową odmowę USA wydania wiz rosyjskiej delegacji prasowej towarzyszącej ministrowi spraw zagranicznych Siergiejowi Ławrowowi w siedzibie ONZ w Nowym Jorku.
Więcej wsparcia dla Ukrainy
Aby zdobyć poparcie, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przybył do Japonii po południu 20 maja, aby wziąć udział w szczycie G7, lecąc francuskim samolotem rządowym, jak donosi The Guardian. Prezydent Biden planuje ogłosić pakiet pomocy wojskowej dla Ukrainy o wartości 374 milionów dolarów, jak donosi Politico, powołując się na przedstawicieli USA i Ukrainy. Nowy pakiet pomocy obejmuje dodatkowe pociski artyleryjskie, pojazdy opancerzone i broń przeciwpancerną.
Amerykański urzędnik ujawnił, że prezydent Biden popiera wspólny program sojuszniczy dla ukraińskich pilotów, którzy będą latać myśliwcami F-16. Program ma się odbyć w Europie i potrwać kilka miesięcy. Amerykańscy urzędnicy szacują, że najszybszy czas szkolenia i dostarczenia F-16 to 18 miesięcy.
Tymczasem brytyjski premier Riszi Sunak zapowiedział, że Wielka Brytania będzie współpracować z Holandią, Belgią i Danią, aby „pomóc Ukrainie w zdobyciu niezbędnych zdolności bojowych”. Duński minister obrony Troels Lund Poulsen zapowiedział, że jego kraj weźmie udział w opracowanym przez USA programie szkolenia myśliwców, pozostawiając jednocześnie otwartą możliwość przekazania samolotów. Ponadto ukraińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oświadczyło, że Portugalia również zgodziła się na szkolenie ukraińskich pilotów i mechaników na zachodnich myśliwcach. Według agencji TASS, rosyjski wiceminister spraw zagranicznych Aleksandr Gruszko powiedział, że Zachód nadal realizuje „scenariusz eskalacji” i będzie narażony na „ogromne ryzyko”, jeśli dostarczy Ukrainie F-16.
Link źródłowy






Komentarz (0)