Przez wiele lat źródłem utrzymania mniejszości etnicznych zamieszkujących górskie tereny Dien Bien była głównie uprawa kukurydzy i manioku. Pomimo ich usilnych starań, by pozostać zakorzenionymi w swojej ziemi i wioskach, tradycyjne metody rolnicze z trudem osiągały wysoką efektywność ekonomiczną i przynosiły przełomowe dochody.
Aby rozwiązać problem zasadniczych kwestii środków do życia, Dien Bien stopniowo wdraża proces restrukturyzacji wzorców upraw, koncentrując się na rozwijaniu wyspecjalizowanych obszarów uprawy kawy i orzechów makadamia.
Seria artykułów „Historie nowych źródeł utrzymania w Dien Bien” autorstwa VietNamNet ma na celu przedstawienie kompleksowego obrazu tej zmiany. Opowiada ona o wysiłkach na rzecz zmiany nastawienia rolników w celu zwiększenia wartości produktów rolnych; docenia również wsparcie rządu poprzez politykę dostarczania kapitału, rozwiązywania trudności w dostępie do środków utrzymania i łączenia rolników z rynkami, pomagając im czuć się bezpiecznie i osiągać zrównoważony dobrobyt w tym regionie przygranicznym.
Ustalanie cen o 19:00 i zbiory zmieniające życie.
W gminie Muong Ang (prowincja Dien Bien) wciąż huczy od opowieści o zeszłorocznych, historycznych zbiorach kawy. Aby zrozumieć, dlaczego Dien Bien koncentruje się teraz na kawie Arabica i orzechach makadamia, musimy cofnąć się do roku 2025. To nie były zwykłe zbiory; zmieniły one status rolników.
Rynek kawy był wówczas niezwykle gorący. Pan Nguyen Ngoc Tu, dyrektor zakładu przetwórczego o wydajności 70 ton dziennie, wciąż żywo pamięta noce spędzone na zakupach kawy: „Towary ładowano na ciężarówki już po południu, handlarze prześcigali się, ale absolutnie nikt nie odważył się ustalić ceny”.
Wszyscy z niecierpliwością oczekiwali godziny 19:00. To był moment, w którym Nowojorska Giełda Papierów Wartościowych (USA) – gdzie ustalane są globalne ceny Arabiki – miała gwałtownie wzrosnąć. Ceny kawy są ze sobą powiązane, więc dopiero gdy elektroniczny wyświetlacz po drugiej stronie globu zacznie się zmieniać, inwestorzy odważą się na otwarcie transakcji. Ten, kto zaoferuje najwyższą cenę, sfinalizuje kontrakt.

Ziarna kawy nagle stały się „czarnym złotem”. Czasami cena sięgała nawet 30 000 VND/kg świeżych owoców. Na surowych pograniczach rolnicy zbierali 20–30 ton kawy. Mieli w rękach setki milionów, a nawet miliardy VND.
Ale te słodkie owoce nie przyszły naturalnie.
Ziemia w Dien Bien ma jedną poważną wadę: niektóre obszary porównuje się do „gleby z kurzych wątróbek”, podczas gdy inne mają strome zbocza, suche skały i jałową ziemię.
Podczas gdy prowincja Son La szczyci się żyzną, luźną, czerwono-bazaltową glebą – gdzie ludzie mogą siać kukurydzę bezpośrednio na jałowych zboczach wzgórz – ciemnożółta gleba Dien Bien jest uboga w składniki odżywcze i twarda. W porze suchej gleba jest twarda jak skała, wydając ogłuszający dźwięk przy uderzeniu motyką; w porze deszczowej staje się lepka i błotnista.
Uprawa kawowców na tego typu glebie jest niezwykle trudna. Aby rośliny mogły się zakorzenić, rolnicy muszą poświęcić mnóstwo pracy: kopać większe dołki, stosować więcej nawozów i sadzić drzewa dające cień (takie jak orzechy makadamia), aby chronić plantację kawy. Przy zastosowaniu odpowiednich technik uprawy, plony kawy mogą sięgać 7-8 ton/ha w stosunkowo sprzyjających warunkach, a nawet gwałtownie wzrosnąć do 10-12 ton/ha na obszarach o dobrej glebie.
Obecnie gmina Muong Ang posiada ponad 3000 hektarów plantacji kawy, z których niektóre mają ponad 40 lat. Wartość generowana z uprawy kawy przynosi gminie około 500 miliardów VND dochodu rocznie. To udowodniony sukces ekonomiczny, który rozwiewa wszelkie wątpliwości co do przydatności uprawy kawy w tym regionie przygranicznym.
Kampania „milion dziur”
Entuzjazm Muong Ang rozbudził w całej prowincji pragnienie lepszego życia. W gminie Na Son, miejscowości, która przez wiele lat była narażona na powrót do ubóstwa z powodu uzależnienia od niskowydajnych, krótkoterminowych upraw, kawa zmienia cały krajobraz rolniczy.
Różnica w Na Son polega na tym, że ludzie nie czekali. Transformacja nie nastąpiła jedynie na mocy zarządzeń administracyjnych. Z 92 hektarów plantacji kawy w całej gminie, projekt państwowy wsparł 53,5 hektara, a pozostałe ponad 39 hektarów zostało zasadzonych przez mieszkańców z własnych pieniędzy.
„Ludzie aktywnie inwestują swój kapitał, co oznacza, że naprawdę wierzą w uprawę kawy” – powiedział VietNamNet pan Nguyen Thanh Lam, wiceprzewodniczący Ludowego Komitetu gminy Na Son.

To przekonanie jest wyraźnie widoczne na działce należącej do pana Hanga A Thaia (w Hamlecie 2, gmina Na Son). Porzuciwszy całoroczną pracę związaną z uprawą kukurydzy i manioku, która „przynosiła bardzo nikłe plony”, pan Thai postanowił dokonać zmiany. Teraz, patrząc na swoją kwitnącą plantację kawy, pan Thai oddycha z ulgą i odnajduje prawdziwy spokój ducha.
Niedaleko, w wiosce Trung Sua, pani Sung Thi Di również skinęła głową, zgadzając się na kompromis. Według pani Di, choć wiedziała, że uprawa kawy będzie trudna i kosztowna na początku, rozumiała, że to właśnie trudności przyniosą długoterminowe korzyści.
„W porównaniu z uprawą krótkoterminową, ta uprawa daje mojej rodzinie nadzieję na ucieczkę od ubóstwa” – powiedziała pani Di.
Aspiracje pana Thaia i pani Di nie są małe. Dien Bien wkracza w fazę transformacji na szeroką skalę, zgodnie z Rezolucją nr 11 Prowincjonalnego Komitetu Partii. Cała prowincja dokłada wszelkich starań, aby zrestrukturyzować sektor rolny w kierunku skoncentrowanej produkcji towarowej, z celem zasadzenia 12 000 hektarów kawy i orzechów makadamia do 2026 roku (obszar przeznaczony pod obie uprawy to 5930 hektarów kawy i 6070 hektarów orzechów makadamia).
Aby osiągnąć powyższy cel, cała prowincja Dien Bien zmobilizowała około 14 150 osób. Bliska więź między wojskiem a ludnością została wyraźnie zademonstrowana, gdy 1250 oficerów i żołnierzy armii oraz 900 członków milicji zostało wysłanych, aby wspólnie z ludnością wykopać ponad 21,6 miliona dołów pod sadzonki drzew, dbając o to, aby spełniały one normy techniczne.

Zaangażowanie wojska przyspieszyło postępy w realizacji bezprecedensowego, zakrojonego na szeroką skalę planu konwersji upraw w Dien Bien. Tylko od 3 do 8 kwietnia oficerowie i żołnierze Dowództwa Wojskowego Prowincji Dien Bien zmobilizowali 3394 osobodni, z powodzeniem wykopując 143 945 dołków pod uprawę orzechów makadamia i kawy. Co ciekawe, 8 kwietnia, w szczytowym momencie projektu, w wiosce Xa Nhu (gmina Thanh Nua), 482 żołnierzy i miejscowa ludność wykopały prawie 34 000 dołków w ciągu zaledwie jednego dnia.
Pułkownik Trinh Duc Thiem, członek Stałego Komitetu Prowincjonalnego Komitetu Partii i dowódca Prowincjonalnego Dowództwa Wojskowego, potwierdził, że udział sił zbrojnych w tej kampanii nie tylko pomaga ludziom w restrukturyzacji sektora rolnego, ale ma również głębokie znaczenie polityczne. To przełomowy krok w kierunku zrównoważonego modelu gospodarki rolnej.

Zieleń drzew kawowych i makadamia stopniowo pokrywa zbocza wzgórz Dien Bien, co wyraźnie ilustruje determinację w dążeniu do przekształcenia jałowej ziemi. Jednak aby osiągnąć poziom cen zamknięcia o 19:00, jak w Muong Ang, niezbędne jest jednomyślne poparcie tysięcy gospodarstw domowych.
Rzeczywistość jest taka, że marzenie o ucieczce od ubóstwa napotyka na poważne przeszkody finansowe dla lokalnej społeczności. Utrzymanie jednego hektara kawy przez pierwsze dwa do trzech lat wymaga inwestycji rzędu 120-150 milionów VND, podczas gdy orzechy makadamia wymagają nawet 150-200 milionów VND. Te setki milionów VND na początkowym etapie wystawiają rolników na próbę i zmuszają rząd do wdrożenia fundamentalnych rozwiązań.
Część 2: Obawy o środki do życia przy sadzeniu „czarnego złota” i ratunek dla rolników w Dien Bien.
Source: https://vietnamnet.vn/cuoc-chot-gia-ca-phe-luc-19h-thoi-bung-giac-mo-doi-doi-o-vung-dat-gan-ga-2508669.html








Komentarz (0)