Arsenal i Raya, zwycięzca „Złotej Rękawicy”.
David Raya po raz trzeci z rzędu zdobył nagrodę Złotej Rękawicy Premier League, a także zdobył mistrzostwo z Arsenalem .
Mając na koncie 19 czystych kont i najmniejszą liczbę straconych bramek (27), ma przed sobą jeszcze dwa ważne wydarzenia, które pozwolą mu dokończyć historyczny sezon, niezależnie od tego, co się wydarzy. Wśród nich jest finał Ligi Mistrzów z PSG 30 maja oraz udział w Mistrzostwach Świata 2026 z reprezentacją Hiszpanii.
„Teraz skupiamy całą naszą uwagę na finale, ponieważ cel Premier League został osiągnięty” – podkreślił Raya.

Sezon 2025/26 będzie ulgą dla Arsenalu Rayi. Kanonierzy przełamią 22-letnią niemoc bez zdobycia tytułu mistrza Anglii, po trzech kolejnych sezonach „prawie” wygranych.
Przez trzy lata Arsenal patrzył, jak trofeum wymyka mu się z rąk, czując bezradność, gdy Manchester City i Liverpool sięgały po trofeum. W tym sezonie, gdy presja osiągnęła poziom nie do zniesienia, Arsenal w końcu osiągnął szczyt chwały.
„Jestem niezmiernie szczęśliwy. Jestem dumny z tej drużyny, tego klubu, sztabu szkoleniowego, a zwłaszcza kibiców” – powiedział Raya, przygotowując się do finału Ligi Mistrzów.
Raya nigdy nie grał w profesjonalnym klubie w swoim rodzinnym mieście. Początkowo był bramkarzem amatorem, łącząc karierę z futsalem. Później dołączył do akademii UE Cornella – klubu sąsiadującego z Barceloną, który niedawno nabył Lionel Messi.
Raya nie był bramkarzem, który szybko zdobył sławę (nigdy nie grał w młodzieżowej reprezentacji Hiszpanii), jego droga do sukcesu była okrężna. Nie miał aury cudownego dziecka ani okładek magazynów dla nastolatków.
Blackburn Rovers odkrył Rayę i sprowadził go do Anglii. Bramkarz Barcelony awansował dzięki cierpliwości, od spokojnych sezonów w Anglii, ucząc się tolerowania błędów zawodowych.
Dlatego też, pytany o swoją trzecią z rzędu nagrodę „Złotej Rękawicy”, odmówił przypisywania sobie zasług: „Jestem w bardzo dobrej fazie. Ale liczba czystych kont to wynik wspólnego wysiłku”.

Oprócz 19 czystych kont w Premier League , zachował również dziewięć czystych kont w Lidze Mistrzów, a także 34 obronione strzały, pomagając Arsenalowi utrzymać niepokonaną passę aż do finału. Według niego, kluczem był wspólny wysiłek zespołu , aby „nie dać przeciwnikowi zbyt wielu szans”.
Pewni siebie przed finałem
Przez wiele lat Arsenal był uważany za pragmatycznych obrońców, po prostu dlatego, że potrafią kontrolować ryzyko. Raya nie przejmuje się tym zbytnio.
„Wiemy, że dobra obrona i zachowanie czystego konta pomogą drużynie wygrać. Ale Arsenal to również bardzo ofensywna drużyna” – odparł Raya.

To jest rodzaj futbolu, który nosi charakterystyczne piętno Mikela Artety, z systemem zbudowanym na obsesji na punkcie szczegółów, intensywnym pressingu, dyscyplinie pozycyjnej i niezachwianej wierze w to, że Arsenal może powrócić na szczyt.
Raya widzi to każdego dnia. „Sposób, w jaki Arteta przejął klub, gdy nie był w szczytowej formie, a potem przywrócił Arsenalowi pozycję lidera, pokazuje jego umiejętności i charakter. Nigdy się nie poddaje”.
Łatwo zrozumieć, dlaczego Arsenal ma obecnie tak hiszpański charakter. Nie chodzi tylko o Artetę czy Rayę, ale o to, że szatnia ucieleśnia mentalność iberyjskiego futbolu – kontrolę, spokój i przekonanie, że o wyniku meczu może decydować intelekt, a nie emocje.
Co ciekawe, Arsenal wszedł do finału Ligi Mistrzów , gdzie zmierzył się z Luisem Enrique – kolejnym Hiszpanem, który wcześniej dał Rayi debiut w reprezentacji.
„Naprawdę go podziwiam. Wszyscy wiedzą, że Luis Enrique to świetny trener, a także wspaniały człowiek” – powiedział Raya z szacunkiem. Enrique jest jednym z jego największych autorytetów.

W piłce nożnej na najwyższym poziomie, zwłaszcza w finale Ligi Mistrzów, piękne relacje muszą czasami zostać odłożone na bok przed zakończeniem meczu.
Luis Enrique słynie z umiejętności dostosowywania taktyki do każdego przeciwnika. Raya rozumie to lepiej niż ktokolwiek inny. Wiedział, że PSG będzie bardzo starannie przygotowywać się na mecz z Arsenalem, a nawet bramkarze obrońców tytułu nauczyli się już, jak bronić się przed rzutami rożnymi Arsenalu.
„Wiemy, że jesteśmy bardzo mocni w stałych fragmentach gry i mamy nadzieję, że w finale uda nam się strzelić gola ze stałych fragmentów gry” – powiedziała Raya z uśmiechem.
Opanowanie Rayi odzwierciedla obecny stan Arsenalu. Kanonierzy nie są już drużyną żyjącą w strachu przed porażką. Tytuł mistrza Premier League zdjął z nich największą presję. Teraz Liga Mistrzów nie jest już ciężarem, a nagrodą.
„Skupiamy całą naszą uwagę na finale. Drużyna gra po to, żeby cieszyć się takimi meczami”.
Dla Davida Rayi to lato może całkowicie odmienić jego pozycję w światowej piłce nożnej. Liga Mistrzów i Mistrzostwa Świata są w zasięgu ręki, podobnie jak rywalizacja o pozycję bramkarza numer jeden z Unaiem Simonem.
Źródło: https://vietnamnet.vn/chung-ket-cup-c1-psg-vs-arsenal-gang-tay-vang-david-raya-2519451.html







Komentarz (0)