Kilka dni po zamachu stanu w Nigrze tysiące ludzi maszerowało w Niamey, machając rosyjskimi flagami i skandując hasła protestacyjne przeciwko Francji i jej zachodnim sojusznikom.
Podczas gdy prezydent Mohamed Bazoum przebywał w areszcie domowym prowadzonym przez wojsko w Niamey, w stolicy i innych regionach Nigru odbywały się masowe marsze popierające zamach stanu. Tłumy skandowały „Niech żyje Putin” i „Precz z Francją”, dewastując bramy ambasady francuskiej w Niamey.
Te zdjęcia wywołały szok w Pałacu Elizejskim tysiące kilometrów dalej. Prezydent Francji Emmanuel Macron zagroził odwetem za każdy atak na obywateli Francji i potępił zamach stanu jako „całkowicie nielegalny i niebezpieczny” zarówno dla Nigru, jak i całego regionu.
Stany Zjednoczone i państwa zachodnie również skrytykowały zamach stanu, natomiast Wspólnota Gospodarcza Państw Afrykańskich (ECOWAS) ostrzegła przed interwencją militarną , jeśli Bazoum nie zostanie przywrócony do władzy.
Prezydent USA Joe Biden zaapelował o natychmiastowe uwolnienie Bazouma, mówiąc, że Waszyngton „wspiera naród Nigru”, ponieważ kraj ten stoi w obliczu poważnego wyzwania dla demokracji.
Mieszkańcy Nigru machali rosyjskimi flagami i trzymali transparenty z żądaniem opuszczenia Afryki przez Francję podczas protestu w stolicy Niamey 3 sierpnia. Zdjęcie: AFP
Zamach stanu w Nigrze to tylko ostatni z serii niedawnych wstrząsów politycznych w Afryce. W ciągu ostatnich trzech lat reżimy wojskowe doszły do władzy w pięciu krajach Afryki Zachodniej i Środkowej, które były wcześniej koloniami francuskimi.
Zamach stanu w Nigrze pozbawił Zachód, a zwłaszcza Francję i Stany Zjednoczone, kluczowego sojusznika w i tak już niestabilnym regionie. Jako największy kraj Afryki Zachodniej, Niger był uważany za kluczowego partnera w walce z ekstremistycznymi ugrupowaniami islamskimi w Sahelu, pasie na południe od Sahary.
Stany Zjednoczone wysłały do Nigru około 1100 żołnierzy i utworzyły bazę dronów, która ma wspierać armię nigerską w walce z grupami powstańczymi powiązanymi z samozwańczym Państwem Islamskim (IS) i Al-Kaidą.
Armia francuska utrzymuje również dwie stałe bazy w regionie Sahelu, z których jedna znajduje się w stolicy, Niamey. Jest to główna baza operacji Barkhane, francuskiej inicjatywy antyterrorystycznej wymierzonej w siły rebeliantów w całym Sahelu, w tym w Burkina Faso.
Według raportu opublikowanego 31 lipca przez Centrum Strategicznych Studiów nad Afryką przy Pentagonie, liczba incydentów przemocy związanych z ekstremistycznymi grupami islamskimi w regionie Sahelu gwałtownie wzrosła od 2021 r.
Niger jest również czołowym dostawcą uranu do Unii Europejskiej i według Światowego Stowarzyszenia Jądrowego odpowiada za około 5% światowych dostaw.
Pomimo bogactwa zasobów naturalnych, Niger pozostaje jednym z najbiedniejszych krajów świata. Wielu Nigerczyków, zwłaszcza młodszego pokolenia, uważa, że wyzyskująca polityka Francji i jej wpływy w byłej kolonii są głównymi przyczynami ubóstwa tego zachodnioafrykańskiego kraju.
„Chcemy powiedzieć Macronowi, że Niger należy do nas. Możemy robić z tym krajem, co chcemy, i układać się z kim chcemy” – powiedziała Maman Sani, protestująca popierająca zamach stanu.
Położenie Nigru i regionu Sahelu. Grafika: AFP
Według Oluwole Ojewale, analityka z Instytutu Studiów nad Bezpieczeństwem (ISS) w Republice Południowej Afryki, nastroje antyfrancuskie rozprzestrzeniły się w byłych koloniach francuskich w Afryce Zachodniej i Środkowej.
„Istnieje poczucie, że nawet po uzyskaniu niepodległości, te kraje nadal pozostają pod silnym wpływem Francji” – powiedział Ojewale.
Przez dziesięciolecia Francja utrzymywała obecność w wielu swoich byłych koloniach afrykańskich, utrzymując szczególne stosunki, często określane mianem Francafrique. Według analityczki CNN Stephanie Busari, polityka ta była często krytykowana za utrwalanie nowej formy kolonializmu.
Frank środkowoafrykański (CFA) budził wiele kontrowersji odkąd stał się walutą preferowaną przez 14 krajów Afryki Zachodniej i Środkowej, w tym Niger. Kraje stosujące CFA są zobowiązane do utrzymywania 50% swoich rezerw we Francuskim Banku Centralnym. Chociaż Paryż utrzymuje, że system ten sprzyja stabilności gospodarczej , wielu twierdzi, że pozwala Francji kontrolować gospodarki tych krajów.
Zamach stanu w Nigrze miał miejsce w kontekście zaciętej rywalizacji o wpływy między Rosją a Zachodem w Afryce, gdzie zdaniem ekspertów narastające niezadowolenie w byłych koloniach francuskich otworzyło Moskwie drogę do zamachu stanu. Chociaż nic nie wskazuje na to, że to Rosja zainicjowała zamach stanu w Nigrze, Moskwa w ostatnich latach starała się wykorzystać antyzachodnie nastroje w regionie.
„Od czasu rozpoczęcia wojny na Ukrainie Rosja zintensyfikowała swoje wysiłki w walce o wpływy, a Moskwa niemal ponownie stała się potęgą geopolityczną w Afryce. To niepokoi zachodnie agencje wywiadowcze” – powiedział Remi Adekoya, politolog z Uniwersytetu York w Anglii.
Rosyjska prywatna korporacja wojskowa Wagner jest uważana za przykład tego, jak Rosja utrzymuje i rozszerza swoje wpływy w Afryce.
Amerykańscy urzędnicy ostrzegali Wagnera, że może on próbować wykorzystać kryzys w Nigrze do rozszerzenia swoich działań w Afryce. Potentat Jewgienij Prigożyn poparł zamach stanu i zaoferował pomoc nowemu przywódcy kraju.
„To, co wydarzyło się w Nigrze, narastało od lat. Dawni kolonialiści próbują kontrolować mieszkańców Afryki, zamieniając te kraje w ostoje terroryzmu. To stwarza ogromny kryzys bezpieczeństwa” – powiedział Prigożyn.
Prezydent Władimir Putin i afrykańscy urzędnicy na szczycie Rosja-Afryka w Sankt Petersburgu, 28 lipca. Zdjęcie: Reuters
W zeszłym tygodniu prezydent Rosji Władimir Putin spotkał się na szczycie z przywódcami afrykańskimi w Sankt Petersburgu. Potępił tam zachodni kolonializm i zaoferował Afryce różne formy pomocy, w tym umorzenie długu Somalii, utworzenie mobilnego laboratorium medycznego dla Ugandy, prezydencki helikopter dla przywódcy Zimbabwe oraz obietnicę darmowego zboża dla sześciu krajów afrykańskich.
Jednym z krajów otrzymujących wsparcie ze strony Rosji jest Burkina Faso, gdzie kapitan Ibrahim Traore w październiku ubiegłego roku dokonał zamachu stanu, aby przejąć władzę. Od tego czasu kraj ten całkowicie odwrócił się od Francji.
34-letni przywódca Burkina Faso jest najmłodszym przywódcą państwa w Afryce i jednym z kilku przywódców junty wojskowej obecnych na szczycie w Sankt Petersburgu, gdzie zobowiązał się do „wspierania i utrzymywania przyjaźni” między swoim krajem a Rosją.
„Chcemy świata wielobiegunowego i całkowitej zmiany partnerów” – powiedział Traore.
Thanh Tam (według CNN )
Link źródłowy







Komentarz (0)