Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Ślady młodości Ho Chi Minha na południowo-zachodnich wyspach.

Báo Tuổi TrẻBáo Tuổi Trẻ22/11/2024

Statek KN-290 zabrał ze sobą delegację urzędników i młodych ludzi z Ho Chi Minh City w kierunku południowo-zachodniego morza i wysp. Powrócili oni z kontynentu do regionów przygranicznych Ojczyzny, pełni serdecznych życzeń.


Dấu chân tuổi trẻ TP Bác nơi biển trời Tây Nam - Ảnh 1.

Przekazywanie wyspom darów pełnych miłości od przywódców i mieszkańców Ho Chi Minh City – zdjęcie: AN VI

Młodzi mieszkańcy Ho Chi Minh City, którzy stanowili jedną trzecią wszystkich uczestników wyprawy na południowo-zachodnie wyspy, pozostawili wiele pozytywnych wrażeń i pięknych obrazów delegatom obecnym na tej wyprawie pod przewodnictwem zastępcy sekretarza Miejskiego Komitetu Partii i przewodniczącego Komitetu Wietnamskiego Frontu Ojczyzny w Ho Chi Minh City, Nguyen Phuoc Loc.

Patrząc na żołnierzy na platformie DK1, dumnie stojących pośród rozległego morza i nieba naszej ojczyzny, uświadamiam sobie, że muszę się starać jeszcze ciężej, ponieważ to, czemu poświęcam swój czas i wkład, nie jest niczym w porównaniu z żołnierzami, którzy wykonują swoje obowiązki tam na otwartym oceanie.

Pan NGUYEN THANH PHONG (zastępca sekretarza związku młodzieży An Lac Automobile Mechanical Enterprise)

Cichy, ale proaktywny

Jako trzon działań zespołu podczas całej wyprawy, prawie wszyscy mieli przy sobie krótkofalówki. Nguyen Nhat Bang (zastępca sekretarza Związku Młodzieży Uniwersytetu Technologii Informatycznych Wietnamskiego Uniwersytetu Narodowego w Ho Chi Minh City) odpowiadał za logistykę, więc nie rozstawał się ze swoim krótkofalówką nawet podczas snu, aby móc sobie nawzajem przypominać o aktywnościach.

Każdego dnia przed pobudką na statku Bang pilnie przygotowywał prezenty, a następnie, wraz z żołnierzami, zanosił je na burtę statku, gdzie przeładowywał na małe łódki i transportował na wyspę. W spokojne dni było łatwiej, ale przy wzburzonym morzu, z ulewnym deszczem i falami sięgającymi niekiedy metra, transport stawał się jeszcze trudniejszy.

„Wymagało to skrupulatnych przygotowań i wiązało się z pewnymi trudnościami, ale radość z tego, że mogłem przyczynić się do przekazania żołnierzom uczuć przywódców i mieszkańców Ho Chi Minh City, dodała mi motywacji, by zrobić wszystko, co w mojej mocy, i nie czułem żadnej presji” – zwierzył się Bang.

Mimo że na przygotowania mieliśmy bardzo mało czasu, praca w każdej z wysp była ogromna – od odwiedzania się i wręczania prezentów po zapewnianie rozrywki... wszystkim tym zajmowali się młodzi ludzie z miasta, którzy wnieśli na wyspy dużo śmiechu i ciepłej życzliwości z lądu.

Tymczasem na pokładzie statku odbywało się wiele serdecznych, budujących więź zajęć, którym przewodzili młodzi mężczyźni w niebieskich mundurach. Co wyjątkowe w tym rejsie, zajmowali się kuchnią, przygotowując gotowane na parze ciastka ryżowe i smażone placki, a nawet pomagali żołnierzom gotować dla całej grupy.

Pod koniec dnia członkowie grupy usiedli razem, aby podsumować miniony dzień i przygotować się na kolejny. Podczas tej podróży młodzież z Ho Chi Minh City przekazała żołnierzom wiele książek i zdjęć dokumentalnych, aby stworzyć Przestrzeń Kulturową Ho Chi Minha . Przekazali również mapę Wietnamu związaną z kampanią „Dumni z naszej ojczyzny”, bibliotekę dla dzieci, materiały na tradycyjne wietnamskie stroje (áo dài) oraz prezenty z okazji święta Tet…

Pełna znaczenia podróż dla młodych ludzi.

Zastępca sekretarza Związku Młodzieży Ho Chi Minh, Tran Thu Ha, powiedział, że mianowanie przez władze miasta głównym organizatorem działań na statku, a także na każdej wyspie i peronie DK1, to zaszczyt dla młodzieży miasta. W odpowiedzi na to zaufanie, młodzież aktywnie poszukiwała informacji i korzystała z doświadczeń departamentów Komitetu Frontu Ojczyzny Wietnamu w Ho Chi Minh oraz Związku Kobiet Ho Chi Minh, które wcześniej kierowały podobnymi misjami.

Zajęcia były skrupulatnie planowane z godziny na godzinę, z sesji na sesję i z dnia na dzień, z jasno określonymi zadaniami dla każdego członka. Miejska Rada Młodzieży rozpoczęła kampanię zachęcającą dzieci do rysowania, pisania listów i wysyłania noworocznych kartek do oficerów i żołnierzy. Co ciekawe, piosenka „Nasz statek płynie w kierunku ukochanego Południowego Zachodu, serca płoną duchem miasta wujka Ho” rozbrzmiewała przez całą podróż, a utwór został zamówiony przez Miejski Związek Młodzieży specjalnie na tę morską wyprawę.

„Jedna trzecia delegatów odwiedzających żołnierzy i mieszkańców południowo-zachodniego regionu wybrzeża, tym razem należących do Związku Młodzieży Ho Chi Minh City, świadczy o wielkiej trosce przywódców miasta o młodsze pokolenie. To wyjątkowa okazja, dlatego każdy młody uczestnik dał przykład, wykonując swoją pracę najlepiej, jak potrafił, ale jednocześnie czuł, że musi nadal dążyć do tego, by wnieść jeszcze większy wkład w przyszły rozwój miasta” – powiedziała pani Ha.

Zastępca Sekretarza Związku Młodzieży Ho Chi Minh City stwierdził, że zadanie ochrony świętej suwerenności Ojczyzny jest zawsze trudne i złożone, a staje się coraz bardziej wymagające. „Ho Chi Minh City, w tym jego młodzież, zawsze będzie trzymać się razem i stanowić silną bazę wsparcia dla regionów przygranicznych i wysp, walcząc o wyspy i morza ojczyzny, o linie frontu Ojczyzny” – powiedziała pani Ha.

Wyraźnie czuć miłość do ojczyzny.

Po powrocie z podróży Le Thanh Dat, zastępca sekretarza Związku Młodzieży Dzielnicy 12, powiedział, że udział w podróży morskiej był zaszczytem i powodem do dumy dla takiego działacza Związku Młodzieży jak on.

„Najbardziej utkwił mi w pamięci obraz dzieci z wyspy Tho Chu, które serdecznie witały delegację, okazując ogromną sympatię zespołowi. Ta wyspa jest również uważana za wyspę młodzieżową, z wieloma ważnymi projektami i działaniami realizowanymi przez młodzież Ho Chi Minh City w ostatnim czasie. Spotkanie z dziećmi sprawiło, że całe moje zmęczenie zniknęło” – powiedział pan Dat.

Tymczasem Nguyen Thanh Phong (zastępca sekretarza Związku Młodzieży An Lac Automotive Mechanical Enterprise) powiedział, że mimo postawienia stopy na lądzie, wciąż odczuwa ekscytację. Uczucia tego nie potrafił opisać, gdy otrzymał wiadomość, że dołączy do delegacji Ho Chi Minh City w tej podróży. Phong powiedział, że bardzo się denerwował, mając po raz pierwszy nadzorować działania delegatów i organizować program na statku na morzu.

Pan Phong przyznał, że dołożył wszelkich starań, aby jak najlepiej wykonać powierzone mu zadania. Żałował jedynie, że czas spędzony na każdej wyspie był zbyt ograniczony, przez co niewiele było okazji do rozmów z żołnierzami.

„Szczególnie pamiętam moment wczesnego poranka na peronie DK1/10, kiedy staliśmy pośród bezkresnego morza i nieba naszej ojczyzny. Dopiero wtedy naprawdę zrozumiałem trudności i niedole, z jakimi borykali się żołnierze na peronie, i uświadomiłem sobie, że trudności, z którymi się spotkałem, były niczym w porównaniu z ich problemami” – zwierzył się Phong.



Source: https://tuoitre.vn/dau-chan-tuoi-tre-tp-bac-noi-bien-dao-tay-nam-20241121225515198.htm

Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Kobieta z wioski rybackiej

Kobieta z wioski rybackiej

Za kurtyną

Za kurtyną

Do Son: Nowy wygląd

Do Son: Nowy wygląd