Z 24 golami dla Girony nie tylko zdobył nagrodę Pichichi – króla strzelców La Liga – ale także zapisał się w historii, prowadząc małą katalońską drużynę do pierwszego w historii występu w Lidze Mistrzów. W tamtym czasie Dowbyk był zdobywcą, siłą napędową, która sprawiła, że cała Europa zawróciła mu w głowie.
Latem 2024 roku AS Roma pozyskała go za ponad 30 milionów euro, podpisując kontrakt do 2029 roku. Włoskie media uznały to wówczas za sprytny ruch: Roma pozyskała zabójczego napastnika w szczytowej formie, który wniósł również świeże spojrzenie na ukraińską piłkę nożną. Jednak po zaledwie jednym sezonie historia przybrała nieoczekiwany obrót.
Nie był to zły sezon, ale nie był wystarczająco dobry.
Dwanaście goli w 32 meczach Serie A – niezły wynik jak na debiutanta. Jednak w porównaniu z jego znakomitym sezonem La Liga 2023/24, prawie 30-procentowy spadek formy natychmiast stał się tematem dyskusji. W Gironie Dowbyk był centralnym punktem każdej akcji ofensywnej, mając mnóstwo okazji, by robić to, co wychodziło mu najlepiej: strzelać gole.
W Romie system działa inaczej. Pod wodzą Daniele De Rossiego zespół priorytetowo traktuje kontrolę nad piłką, wykorzystując skrzydła i wymagając od napastników dużego zaangażowania w kombinacje podań i poruszania się poza polem karnym. Dla napastnika takiego jak Dowbyk, który w dużej mierze polega na ustawianiu się i wykańczaniu akcji, nieświadomie zmniejsza to jego szanse na zdobycie bramki.
Forma Dowbyka spadła po przejściu do AS Roma. |
Latem 2025 roku Roma zatrudniła Gian Piero Gasperiniego – menedżera kojarzonego ze stylem gry charakteryzującym się intensywnym pressingiem, dużą szybkością i wymaganiem maksymalnej mobilności od linii ataku. Jego system nie pozostawia miejsca napastnikom czekającym na okazje; zamiast tego każdy atakujący zawodnik musi nieustannie się poruszać, agresywnie naciskać i współtworzyć przestrzeń.
Przy tym „łowieckim” stylu gry Dowbyk zdecydowanie nie jest idealnym wyborem. Ma silną świadomość pozycji i instynkt zabójcy, ale nie wyróżnia się w pressingu ani prowadzeniu piłki z dużą prędkością pod presją. Gasperini potrzebuje napastników, którzy działają jak tłoki, podczas gdy Dowbyk jest jak karabin snajperski – precyzyjny, ale wymagający czasu i przestrzeni.
Według AS , Roma jest gotowa pozbyć się Dovbyka, jeśli otrzyma ofertę 30 milionów euro lub więcej. To sposób dla klubu na zachowanie wartości inwestycji, a jednocześnie na pozyskanie zawodników, którzy będą lepiej pasować do Gasperiniego. Girona zachowa 10% udziałów w odsprzedaży, a zainteresowanie wyraziło kilka klubów z Hiszpanii, Anglii i Turcji.
Jednak kwota, jaką żąda Roma – 35–38 milionów euro – będzie stanowić poważną przeszkodę, zwłaszcza że zespoły zdają sobie sprawę, że napastnik nie jest obecnie priorytetem w ich planach.
Zhańbiony - opowieść o stosowności, nie tylko stylu.
Łatwo zrzucić winę na spadek formy, ale prawdziwy powód leży w niedopasowaniu taktycznym. W piłce nożnej na najwyższym poziomie każdy szczegół decyduje o sukcesie lub porażce: ten sam zawodnik, w odpowiednim systemie, może błyszczeć, ale w niewłaściwym otoczeniu wszystkie jego mocne strony blakną.
Dowbyk jest tego doskonałym przykładem. Nie stracił instynktu strzeleckiego, ale sposób, w jaki gra Roma (a teraz Gasperini) nie jest już dla niego sprzyjający.
![]() |
W wieku 28 lat Dowbyk stoi na rozdrożu. |
W wieku 28 lat Dowbyk stoi na rozdrożu. Albo podejmie wyzwanie dostosowania się do nowej filozofii i udowodni, że potrafi więcej niż tylko strzelać gole, albo odejdzie, szukając drużyny, w której jego instynkt zabójcy będzie mógł się w pełni rozwinąć, jak w Gironie.
Od szczytu ery Pichichi po ryzyko opuszczenia stadionu Olimpico po zaledwie roku, historia Dowbyka przypomina, że w piłce nożnej wczorajsza chwała nie gwarantuje jutrzejszej pozycji. Tylko predyspozycje i zdolność adaptacji utrzymują zawodnika na szczycie przez długi czas.
Source: https://znews.vn/dovbyk-tu-dinh-cao-den-bo-vuc-that-sung-post1574490.html









Komentarz (0)