![]() |
Był to jeden z najtragiczniejszych bombardowań w regionie Zatoki Perskiej od czasu wybuchu walk między obiema stronami.
Rzecznik ministerstwa zdrowia Kuwejtu poinformował w środę, że siedmiu ciężko rannych pacjentów zostało skierowanych na pilną operację.
Ambasada Indii w Kuwejcie potwierdziła, że w ataku zginął jeden z jej obywateli. Misja dyplomatyczna oświadczyła, że „utrzymuje bliski kontakt z rodziną ofiary” i koordynuje działania z lokalnymi władzami w celu „wdrożenia wszelkich niezbędnych środków wsparcia”, donosi CNN .
Kuwejcka państwowa agencja informacyjna ( KUNA ), powołując się na źródła w ministerstwie obrony, poinformowała, że w wyniku ataków poważnie uszkodzona została część Terminalu 1 na lotnisku w Kuwejcie.
Wcześniej RT informowało, że Teheran zaatakował amerykański sprzęt wojskowy po tym, jak Ministerstwo Wojny ogłosiło „atak obronny” na irańskiej wyspie.
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) twierdzi, że zaatakował amerykańskie bazy wojskowe w Zatoce Perskiej w odwecie za działania podjęte przez USA.
Centralne Dowództwo Stanów Zjednoczonych (CENTCOM) poinformowało, że siły lądowe przechwyciły wiele irańskich rakiet balistycznych i dronów, a także przeprowadziły „uderzenia w ramach samoobrony” w odpowiedzi na ataki na wyspę Keszm.
![]() |
Pilot myśliwca F-15E Strike Eagle Sił Powietrznych USA cudem przeżył zestrzelenie dwa razy w ciągu niecałego miesiąca podczas konfliktu na Bliskim Wschodzie. Zdjęcie: irańskie media. |
Stany Zjednoczone wystrzeliły rakiety Hellfire w kierunku irańskiego tankowca.
Napięcie wzrosło, gdy we wtorek wieczorem amerykański myśliwiec wystrzelił rakietę Hellfire w kierunku tankowca, który prawdopodobnie należał do Iranu, w pobliżu Cieśniny Ormuz, uszkadzając maszynownię.
Waszyngton twierdził, że M/T Lexie, pływający pod banderą Botswany, zmierzał w kierunku wyspy Kharg, łamiąc blokadę nałożoną przez Stany Zjednoczone.
W odwecie IRGC wystrzeliło pociski morskie w kierunku Panayi – statku uważanego za powiązany ze Stanami Zjednoczonymi. Następnie siły amerykańskie zbombardowały wieżę telekomunikacyjną IRGC. CENTCOM określił tę akcję jako „ataki samoobronne na irański posterunek kontroli naziemnej na wyspie Keszm”.
Sytuacja zaostrzyła się, gdy Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej wystrzelił serię pocisków balistycznych w kierunku „amerykańskiej bazy lotniczej i śmigłowcowej w kraju w regionie”, a jednocześnie zaatakował „centrum dowodzenia 5. Floty” zlokalizowane w Bahrajnie.
Pomimo faktycznych zniszczeń w Kuwejcie, Departament Wojny USA wydał oświadczenie, w którym stwierdził, że wszystkie irańskie pociski chybiły celu. Strona amerykańska stwierdziła, że dwa pociski wycelowane w Kuwejt rozbiły się przedwcześnie lub eksplodowały w locie, a trzy pociski wycelowane w Bahrajn zostały skutecznie przechwycone przez amerykańską i bahrajńską obronę przeciwlotniczą.
Wojsko Kuwejtu potwierdziło, że jest w trakcie rozmieszczania sił w odpowiedzi na ataki rakietowe i dronów. Tymczasem Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Bahrajnu zaapelowało do obywateli o „zachowanie spokoju”.
Wiele krajów Bliskiego Wschodu potępiło ataki Iranu na Kuwejt i Bahrajn.
Po intensywnych nalotach bombowych przeprowadzonych przez Iran, w wyniku których dziesiątki osób zostało rannych, a co najmniej jedna zginęła, wiele krajów w regionie jednogłośnie potępiło działania Teheranu.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Kuwejtu skrytykowało irańskie ataki, nazywając je „rażącą agresją” wymierzoną w infrastrukturę cywilną i niszczącą misję dyplomatyczną. Ministerstwo ostrzegło, że takie działania doprowadzą do eskalacji napięć i zagrożą stabilności regionu.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Kuwejtu ogłosiło wydalenie i zażądało, aby dwaj irańscy dyplomaci natychmiast opuścili kraj.
Wiceminister spraw zagranicznych Kuwejtu potwierdził, że była to bezpośrednia odpowiedź na powtarzające się ataki rakietowe i dronowe Iranu. Wcześniej kuwejccy urzędnicy wezwali również pełniącego obowiązki ambasadora Iranu, aby wygłosił ostro sformułowany protest.
Sąsiednie kraje, w tym Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA) i Katar, wydały oświadczenia stanowczo potępiające atak, oskarżając Iran o naruszenie prawa międzynarodowego i Konwencji Genewskiej o ochronie placówek dyplomatycznych.
Tego samego dnia ministerstwa spraw zagranicznych Jordanii i Jemenu oskarżyły Teheran o ujawnienie swojego charakteru terrorystycznego, co stanowi bezpośrednie zagrożenie dla integralności terytorialnej sąsiadów.
Prezydent Libanu Joseph Aoun również wypowiedział się przeciwko atakom na cele cywilne, nazywając je pogwałceniem zasad prawa międzynarodowego obowiązującego między bratnimi narodami.
Iran stawia warunki
Pośrednie negocjacje między USA a Iranem utknęły w martwym punkcie i nie widać żadnych oznak postępu, pomimo zapewnień prezydenta USA Donalda Trumpa, że obie strony utrzymują kanały komunikacji.
Prezydent Trump chce osobiście spotkać się z Najwyższym Przywódcą Modżtabą Chameneim. Zdjęcie: Reuters. |
W wywiadzie dla New York Post opublikowanym w środę Trump powiedział, że Najwyższy Przywódca Iranu Modżtaba Chamenei bierze udział w negocjacjach mających na celu zakończenie działań wojennych i wyraził chęć osobistego spotkania z ajatollahem.
Wbrew oświadczeniom Waszyngtonu irańskie media konsekwentnie studzą spekulacje na temat porozumienia pokojowego.
Półoficjalna agencja prasowa Tasnim ujawniła w środę, że Iran od kilku dni nie odpowiedział na żadne dokumenty dotyczące porozumienia ze strony USA. Źródło podkreśliło, że z powodu izraelskich ataków na Liban Iran proaktywnie zawiesił wymianę dokumentów za pośrednictwem pośredników do czasu spełnienia swoich żądań wobec Libanu.
W podobnym tonie półoficjalna agencja informacyjna Mehr , powołując się na źródła bliskie irańskiej delegacji negocjacyjnej, poinformowała, że memorandum między Teheranem a Waszyngtonem, mające na celu zakończenie wojny, „jest wciąż na etapie dyskusji”. Iran twierdzi, że zgodzi się je podpisać tylko wtedy, gdy osiągnięte zostaną wymierne korzyści.
Wcześniej urzędnicy ujawnili CNN , że Trump po spotkaniu z doradcami w ubiegły piątek wnioskował o wprowadzenie zmian do kilku klauzul projektu umowy, co spowodowało dalsze przedłużanie się negocjacji.
Choć szczegóły zmian są tajne, urzędnicy amerykańscy potwierdzili, że Trump nalegał na bardziej zdecydowane zaangażowanie Iranu w kwestii jego programu nuklearnego i zażądał, aby Teheran ponownie otworzył Cieśninę Ormuz.
Podczas gdy wysiłki dyplomatyczne utknęły w martwym punkcie, Iran ostrzegł: „Każdy akt agresji spotka się z inną, poważniejszą reakcją. To, co się właśnie wydarzyło, jest dowodem i kosztowną lekcją dla wszystkich stron”.
Źródło: https://znews.vn/my-iran-dau-ten-lua-du-doi-1-nguoi-chet-63-nguoi-bi-thuong-post1656683.html









Komentarz (0)