
Wędrówka przez dżunglę w celu pomocy kobietom w ciąży.
Podczas dyżuru otrzymali wezwanie o pomoc. Lekarz Ho Thi Hieu, kobieta z plemienia Ca Dong, wraz z kolegami z placówki medycznej gminy Tra Tap (oddział Tra Cang) szybko przygotowała sprzęt medyczny i natychmiast wyruszyła w drogę. Celem ich podróży był dom ciężarnej kobiety Ho Thi Nh. (21 lat), położony głęboko w górach, na szczycie Mo Lang (wioska nr 5, gmina Tra Tap).
Lekarz Hieu powiedziała, że w tamtym momencie nie miała czasu myśleć o niczym innym; usłyszała tylko wiadomość, że ciężarna kobieta ma urodzić i pospiesznie odjechała. Jednak, aby dotrzeć do domu pani Nh, pani Hieu i jej koledzy musieli pokonać ponad 5 km zdradliwą, narażoną na osuwiska górską drogą. Drżała ze strachu, ale ze względu na życie pacjentki, pani Hieu nie miała innego wyboru.
Aby uspokoić ciężarną, pani Hieu nieustannie dzwoniła, aby udzielić rady i wsparcia. Rodzina ciężarnej, pani Nh., była przepełniona emocjami, gdy zobaczyła personel medyczny , pokryty błotem i brudem, stawiający czoła osuwiskom, aby pomóc przy porodzie. Nie tracąc czasu, po wykonaniu niezbędnych procedur medycznych, pani Hieu i jej koledzy z powodzeniem pomogli matce urodzić dziecko ważące 3,2 kg.
To nie pierwszy raz, kiedy pani Hieu asystuje kobietom w ciąży przy porodzie. W zeszłym roku, również podczas powodzi, pani Hieu i jej współpracownicy z powodzeniem przetransportowali dwie pacjentki na oddział ratunkowy. Jeden z nich był rzadkim i trudnym porodem, w którym płód w położeniu pośladkowym wymagał natychmiastowej pomocy doraźnej.
Pan Ngo Tan Lac, wiceprzewodniczący Komitetu Ludowego gminy Tra Tap, powiedział, że pomimo trudnych warunków podróżowania spowodowanych powodzią, lokalny personel medyczny nadal z całego serca poświęca się zdrowiu i życiu mieszkańców. „To coś bardzo godnego pochwały” – ocenił pan Lac.
Rozprzestrzenianie dobrych uczynków
W związku z ciągłymi aktualizacjami sytuacji powodziowej, media i portale społecznościowe rozpowszechniały zdjęcia lokalnych sił policyjnych szybko koordynujących działania ratownicze w celu bezpiecznego transportu kobiet w ciąży przez szalejącą powódź do placówek medycznych w celu porodu.

Posty w mediach społecznościowych wyrażające radość krewnych kobiet, które bezpiecznie urodziły dziecko pośród szalejących powodzi, a także szczere podziękowania dla służb ratowniczych, rozgrzewały serca ludzi w obliczu niszczycielskich opadów i powodzi.
Wśród wielu krążących i wywołujących silne emocje zdjęć znajduje się zdjęcie dwóch policjantów z gminy Hoa Vang „towarzyszących” noworodkowi w specjalnej kołysce, gdy uciekali przed powodzią z rodziną. Styropianowe pudełko stało się ciepłą i bezpieczną kołyską dla dziecka, ostrożnie umieszczonego na łodzi ratunkowej przez podpułkownika Nguyena Phu Bena, zastępcę komendanta policji gminy Hoa Vang, i jego współpracowników.
Na terenie dawnego obszaru zagrożonego powodzią Quang Nam , zgodnie z zasadą „czterech na miejscu”, policja gminna, we współpracy z właściwymi służbami, stale patroluje i monitoruje kluczowe obszary, szybko wykrywając i ratując osoby uwięzione przez podnoszący się poziom wody powodziowej.
W trakcie operacji władze gminy Thu Bon uratowały i przetransportowały osiem ciężarnych kobiet do najbliższej placówki medycznej, co pozwoliło zarówno matce, jak i dziecku bezpiecznie urodzić.
Na przykład u ciężarnej kobiety Pham Thi S. (wieś Nhuan Son, gmina Thu Bon) doszło do pęknięcia błon płodowych. Specjalistyczne pojazdy pozwoliły jej stawić czoła deszczowi i powodziom, aby przetransportować ją do Centrum Medycznego Nong Son w celu porodu.
W gminie Duy Nghia, siły ratownicze policji, wojska i lokalnych służb bezpieczeństwa z powodzeniem udzieliły pomocy rodzącej kobiecie w zalanej powodzią. Następnie szybko przetransportowały matkę i dziecko do najbliższej placówki medycznej w celu udzielenia im pomocy…
Internauci wierzą, że dzieci urodzone w porze deszczowej będą odporne i współczujące.
„Widząc moje dziecko całe i zdrowe w rękach ratowników, zrobiło mi się ciepło na sercu” – wyznała młoda mama.
Obrazy żołnierzy w zielonych mundurach, walczących w czasie burz i powodzi, by ratować ludzi i pomagać im, a nawet pielęgnować najmniejsze drzewka, pozostawiły głębokie wrażenie. Zapytany o swoją pracę, podpułkownik Nguyen Phu Ben od niechcenia zauważył: „Kiedy ludzie nas potrzebują, wspieramy ich całym sercem, zwłaszcza podczas tych niezwykle intensywnych i ulewnych deszczy i powodzi”.
Źródło: https://baodanang.vn/em-be-so-sinh-cua-ngay-lu-3308936.html






Komentarz (0)