Tarcza zwana „traumą psychologiczną”
Le Linh, 28 lat, pracuje jako projektantka w firmie medialnej. Biurko Linh jest bardzo stylowe, z dyfuzorem olejków eterycznych, kamieniami oczyszczającymi i książkami o uzdrawianiu. Każdego ranka w biurze Linh włącza muzykę medytacyjną, zamyka oczy i przez 10 minut głęboko oddycha, aby „odtruć swoją energię” przed rozpoczęciem pracy.
Wszystko szło gładko, aż do momentu, gdy firma rozpoczęła kampanię promocyjną z okazji Nowego Roku Księżycowego. Po uczestnictwie w sesji medytacji przy herbacie poprzedniego wieczoru, Linh spóźniła się z projektem głównej sceny, co doprowadziło do katastrofalnego błędu w wymiarach tła. Podczas próby generalnej, odkrywszy całkowicie nierówne tło, porywczy reżyser uderzył dłonią w stół i krzyknął: „Dlaczego w ogóle pomyliłeś się przy tak podstawowym sprawdzeniu rozmiaru? Czeka na ciebie zespół złożony z kilkudziesięciu osób!”.
Zamiast szczerze przyznać się do błędu i spróbować go naprawić, Linh milczała, a łzy spływały jej po twarzy. Czuła, że jej szacunek do samej siebie został podeptany, a szef naraził ją na „przemoc słowną”. Tego samego popołudnia Linh poprosiła o trzy dni urlopu, powołując się na „wyczerpanie i potrzebę czasu na uzdrowienie wewnętrznego dziecka”. W mediach społecznościowych opublikowała długi wpis, w którym narzekała na „toksyczne” środowisko pracy, w którym ludzie są wykorzystywani bez szacunku. Linh używała etykiety „uzdrawiania” jako tarczy, by chronić swoje ego. Nie chciała zrozumieć, że surowe upomnienia szefa, choć surowe, odzwierciedlały surową rzeczywistość pracy, z którą każdy musi się zmierzyć, aby się rozwijać. Ucieczka pozostawiłaby ją jedynie ze słabą zdolnością ukrytą pod kruchą skorupą.
„Hibernacja” pod płaszczykiem pokoju
W wieku 36 lat Quynh Mai zapewniła sobie solidną pozycję zastępcy dyrektora ds. sprzedaży. Lata zaciętej konkurencji w sprzedaży sprawiły, że Mai czuła się zmęczona. Na początku tego roku, po ukończeniu kursu „uważności i odpuszczania”, Mai odnalazła nowe światło w swoim życiu. Postanowiła zmienić styl życia, porzucając ambicje i rywalizację, aby zachować wewnętrzny spokój.

Ilustracja Freepik
Jednak „odpuszczanie” Mai przerodziło się w strategiczną „hibernację” w jej pracy. Kiedy zarząd wyznaczył nowy cel sprzedaży na kolejny kwartał, wynoszący 20%, zamiast usiąść z pracownikami i opracować strategię pozyskiwania klientów, Mai po prostu się uśmiechnęła i powiedziała całemu zespołowi: „Po prostu zróbmy, co w naszej mocy, cokolwiek osiągniemy, będzie dobrze, nie ma potrzeby forsowania i marnowania energii”. Bierność lidera natychmiast osłabiła ducha walki całego zespołu.
Sytuacja zaostrzyła się, gdy dwóch kluczowych pracowników działu wdało się w ostry spór o ważny kontrakt. Zamiast uczciwie mediatować, zgodnie z polityką firmy, aby ostatecznie rozwiązać problem, Mai postanowiła tego uniknąć. Wezwała ich oboje do swojego biura, nalała im herbaty i spokojnie powiedziała: „Wszyscy, weźcie głęboki oddech i spójrzcie na sprawy ze zrozumieniem i tolerancją”.
Unika konfrontacji i boi się starć, martwiąc się, że konflikt zakłóci „pozytywną częstotliwość energii”, którą stara się utrzymać. W rezultacie dział sprzedaży popada w stagnację, sprzedaż gwałtownie spada, a oboje pracownicy czują się urażeni, ponieważ ich problemy nie są rozwiązywane w sposób satysfakcjonujący. Mai szczyci się osiągnięciem spokoju ducha, ale w rzeczywistości wykorzystuje uzdrawiające nastawienie, aby uciec od presji menedżerskiej u szczytu kariery.
Dążenie do wewnętrznego spokoju jest całkowicie uzasadnioną potrzebą, ale miejsce pracy nie jest miejscem, w którym kobiety wykorzystują swoją emocjonalną wrażliwość, by domagać się uwagi wszystkich. Aby nie zostać w tyle za tym trendem, współczesne kobiety muszą zachować rozsądek:
Oddziel emocje od wyników pracy : W obliczu krytyki skup się na danych i faktach: Gdzie popełniłem błąd i jak mogę go naprawić? Nie wyciągaj pochopnych wniosków, że szef cię nienawidzi albo że kolega gra nieczysto. Profesjonalizm polega na tym, żeby umieć otrzeć łzy i wykonać zadanie.
Wzmocnienie „psychicznych mięśni”: Prawdziwe uzdrowienie nie polega na zamykaniu się w pokoju i paleniu kadzidła, ale na umiejętności wytrwania i rozwiązywania kryzysów w obliczu silnej presji. Zdolność do przeciwstawienia się presji jest prawdziwą miarą siły człowieka i jego zdolności do panowania nad własnym życiem.
Przestań nadużywać słów pocieszenia : Nie uciekaj się do słów takich jak „ból”, „przytłoczenie” czy „wyczerpanie” w odniesieniu do codziennych trudności. Błędne określenie problemu tylko pogłębia twoje zwątpienie i poczucie bezbronności.
Źródło: https://phunuvietnam.vn/giai-doc-trao-luu-chua-lanh-cua-dan-van-phong-238260531102001178.htm








Komentarz (0)