
Budowanie mostów, oświetlanie przygranicznych wiosek.
Wielokrotnie będąc świadkiem trudnej sytuacji mieszkańców dwóch wiosek, T'Râm i Ki'Noonh, którzy musieli przedzierać się przez głębokie, niebezpieczne strumienie, aby dotrzeć do swoich pól, Hốih Anh był głęboko zaniepokojony. „Wielokrotnie w porze deszczowej, gdy poziom wody się podnosił, mieszkańcy wioski nie odważyli się przekroczyć strumienia i nie mogli zebrać dojrzałego ryżu. Ciągle myślałem o tym, jak zbudować most, aby ludzie mogli bezpiecznie podróżować” – wspominał.
Mając to na uwadze, Hoih Anh zmobilizował członków młodzieżowego związku zawodowego do wniesienia wkładu w budowę drewnianego mostu wiszącego o długości 30 metrów i szerokości 1,2 metra, łączącego dwie wioski: T'Râm i Ki'Noonh. Po wielu dniach ciężkiej pracy most został ukończony, przynosząc niezmierzoną radość ponad 60 gospodarstwom domowym. Od tego czasu podróżowanie i transport produktów rolnych stały się wygodniejsze, a strażnicy graniczni mogą łatwiej patrolować i dbać o bezpieczeństwo granic.
Nie poprzestając na tym, Hoih Anh kontynuował mobilizację organizacji i filantropów, aby wesprzeć budowę żelaznego mostu wiszącego o długości ponad 30 metrów, łączącego wioskę Ki'Noonh z terenem produkcyjnym. Podczas budowy członkowie Związku Młodzieży gminy Hung Son musieli przenosić każdy worek cementu i każdy stalowy pręt przez śliskie, strome leśne ścieżki i głębokie strumienie.
W dniu inauguracji śmiech rozbrzmiewał w całej wiosce. Starsi i dzieci cieszyli się, że nie muszą już brodzić przez niebezpieczny strumień. Most, którego koszt wyniósł 150 milionów dongów, nie tylko połączył oba brzegi, ale także wzmocnił więzi społeczne w tym odległym regionie przygranicznym.
Uwalnianie młodzieńczej energii gór.
Gdy dwa brzegi rzeki połączyły solidne mosty, Hoih Anh zmagał się z kolejnym zmartwieniem: jak zapewnić oświetlenie swojej wiosce w nocy. Opowiadał, że w przeszłości wiele wiosek w gminie pogrążało się w ciemności po zachodzie słońca z powodu braku prądu. Dzieci nie miały gdzie się bawić, dorośli musieli nosić latarki, wychodząc z domu, a patrolowanie granicy nocą było dość trudne.
Aby dać ludziom światło, zainicjował i poprowadził projekt „Oświetlenie dla gminy Axan”, instalując ponad 500 lamp zasilanych energią słoneczną w trzech wioskach: T'Râm, Ki'Noonh i Ariing, obsługując ponad 200 gospodarstw domowych. Każda lampa została przetransportowana przez lasy i strumienie przez członków związków młodzieżowych, organizacje sponsorujące i straż graniczną do każdego domu. Teraz, za każdym razem, gdy słońce zachodzi, światła oświetlają wiejskie drogi, a odgłosy bawiących się dzieci rozbrzmiewają w całej wiosce, ludzie mogą pracować ze spokojem ducha, a bezpieczeństwo i porządek są zapewnione.
Hoih Anh nie tylko angażował się w projekty społeczne, ale także inspirował pionierskiego ducha młodych ludzi w obronie granic kraju. Zmobilizował członków młodzieżowego związku do współpracy z placówką straży granicznej Tr'hy w celu transportu materiałów, drewna, blachy falistej i cementu do budowy posterunków straży granicznej nr 1, nr 2 i nr 3 w wioskach T'ram i Ariing. Są to obszary przygraniczne przylegające do wiosek Keeu, Bhalee i Chi Do w prowincji Sekong (Laos). Praca była ciężka, a drogi długie i zdradliwe, ale każdy z nich dokładał wszelkich starań z duchem dobrowolnego poświęcenia, postrzegając trudności jako wyzwanie do rozwoju i wnoszenia wkładu.
Ponadto zorganizował ponad 500 członków młodzieżowego związku zawodowego do współpracy z placówką Straży Granicznej Tr'hy w patrolowaniu, oczyszczaniu granicy i ochronie znaków granicznych od 685 do 690. Dzięki swoim wytrwałym wysiłkom, Hoih Anh został niedawno uhonorowany „Nagrodą 15 Października” przez Związek Młodzieży Miasta Da Nang , nagrodą przyznawaną wybitnym młodym ludziom, którzy wnieśli pozytywny wkład w życie społeczności. Jednak dla niego największą nagrodą pozostają promienne uśmiechy ludzi, gdy mają nowy most, gdy na każdej drodze jest światło i gdy czerwona flaga z żółtą gwiazdą dumnie powiewa nad granicą.
Źródło: https://baodanang.vn/gieo-hat-giong-thien-lanh-3308959.html






Komentarz (0)