Vietnam.vn - Nền tảng quảng bá Việt Nam

Ochrona gruntów i tradycyjnego rzemiosła na obszarach położonych wyżej w dorzeczu.

Wracając do regionu położonego w górnym biegu rzeki po wielu latach zmian, autor wyraźnie odczuwa głęboką więź mieszkańców z ziemią. Pomimo trudów życia, pozostają niezłomni, dbając o swoje źródło utrzymania i ziemię.

Báo An GiangBáo An Giang23/04/2026

Spokojne piękno jeziora Binh Thien. Zdjęcie: THANH TIEN

Ziemia powstrzymuje ludzi.

Wracając w połowie kwietnia do regionu położonego wyżej w palącym słońcu, podążałem drogą prowincjonalną 957 prosto w kierunku granicy. Rolnicy zakończyli już zbiór zimowo-wiosennego ryżu, pozostawiając na polach jedynie ściernisko. Pługi i glebogryzarki przekopują pola, przygotowując się do nowego sezonu siewu.

Pan Nguyen Van Bay, mieszkaniec gminy Vinh Hau, powiedział szczerze: „W tym sezonie zimowo-wiosennym ceny ryżu spadły, ale na szczęście mieliśmy dobre zbiory. Biorąc to wszystko pod uwagę, wciąż mam trochę pieniędzy, w przeciwieństwie do tych, którzy dzierżawią ziemię i zostają z pustymi rękami. Ludzie w tym regionie albo uprawiają ryż, albo zajmują się ogrodnictwem; nie mają nic innego do roboty. Jestem przywiązany do pól przez cały rok; nieważne, jak ciężko jest, nie mogę ich opuścić”.

Na opalonej twarzy pana Baya wciąż tlił się promyk nadziei na nowy sezon zbiorów. Mając prawie 70 lat, nie chciał opuszczać tej spokojnej, nadrzecznej krainy. „To trudne, ale ziemia mnie podtrzymuje! Przeżyłem bombardowania i ostrzał. Teraz, gdy życie się poprawiło i wszystko jest wygodne, trzymam się tej ziemi, żeby zarobić na życie!” – powiedział pan Bay z uśmiechem.

Pożegnawszy prostego, uczciwego rolnika, pojechałem dalej drogą prowincjonalną 957, aby dotrzeć do Bung Binh Thien. To „rajskie jezioro”, położone w gminie Nhon Hoi, zachowało dziewiczą, krystalicznie czystą błękitną wodę. Na brzegu jeziora, wśród spokojnego krajobrazu, spoczywają łodzie rybackie plemienia Czamów. Spotykając pana Mohameda Saleda, usłyszałem historie o źródłach utrzymania Czamów związanych z tym rozległym jeziorem.

„Czamowie z Nhon Hoi od pokoleń żyją w ścisłym związku z jeziorem Binh Thien. Gdziekolwiek się udadzą, zawsze wracają w te strony. Kiedy byłem młody, zarabiałem na życie rybołówstwem i drobnym handlem. Moje dzieci wyjechały do ​​pracy daleko od domu, niektóre zostały robotnikami w fabrykach, ale zawsze wracają do tej wioski Czamów” – powiedział pan Saled.

Patrząc na rozległą taflę wody, zobaczyłem kilku młodych chłopców pluskających się i bawiących w czystej, błękitnej wodzie, a ich śmiech zakłócał spokój południa. Od wieków jezioro to otacza opieką dzieci tej ziemi, pozwalając im dorastać i budować głęboką więź z tym położonym wyżej regionem.

„Życie Czamów w Nhon Hoi jest teraz o wiele lepsze niż wcześniej. Moje wnuki mogą chodzić do szkoły i znaleźć lepszą pracę. Dzięki stabilnej pracy moich dzieci, mój dom jest bardziej przestronny. Rząd zainwestował również w drogi i szkoły, więc niczego nam nie brakuje” – powiedział z radością pan Mohamed Saled.

Ludzkie połączenie z ziemią

Głęboko przywiązani do swojej ojczyzny, mieszkańcy tego regionu położonego w górnym biegu rzeki nieustannie pracują dzień i noc, aby ją rozwijać. Vo Van Vu urodził się i wychował na pograniczu gminy Khanh Binh i kochał swoją ojczyznę w każdej przeczytanej książce. Podobnie jak inni rolnicy, Vu wypróbował wiele modeli rolniczych i przez wiele lat pozostał wierny drzewu mango Keo.

„Drzewo mango Keo zapewnia rolnikom w Khanh Binh przyzwoity dochód. Chociaż rynek nie jest jeszcze stabilny, poprawiło ono życie tutejszych ludzi, dlatego wszyscy starają się utrzymać swoją ziemię i sady” – powiedział szczerze pan Vu.

Zabierając mnie do swojego sadu mango, w którym zbierano owoce poza sezonem, pan Vu podzielił się swoim marzeniem o sprowadzeniu mango Keo Khanh Binh na rynek eksportowy. „Tutejsza ziemia nadaje się pod uprawę mango Keo, a ja opanowałem techniki uprawy, więc muszę dążyć do eksportu tych owoców, aby poprawić życie rolników. Aby to osiągnąć, rolnicy muszą działać wspólnie i tworzyć powiązania produkcyjne, aby zwiększyć produkcję mango Keo Khanh Binh” – wyjaśnił pan Vu.

Spacerując po regionie przygranicznym w upalne południe, można zauważyć, że okolice przejścia granicznego Khanh Binh tętnią ruchem pojazdów. To napędza przyszły rozwój handlu przygranicznego w tym regionie. Ponadto władze lokalne proponują otwarcie przejścia granicznego Khanh An i modernizację krajowego przejścia granicznego Khanh Binh do funkcji przejścia międzynarodowego, co stworzy nowe możliwości rozwoju handlu przygranicznego, handlu i usług.

„Po wdrożeniu kluczowych projektów transportowych Khanh Binh stanie się strategicznym punktem handlowym dla prowincji, skutecznie łączącym ją z regionem delty Mekongu i Kambodżą” – poinformował Doan Binh Lam, sekretarz komitetu partyjnego i przewodniczący Rady Ludowej gminy Khanh Binh.

Oprócz tętniącej życiem atmosfery rejonu przejścia granicznego Khánh Bình, ta gmina graniczna oferuje również spokojne piękno podróżnym odwiedzającym pagodę Linh Ẩn lub cieszącym się chłodnym wiatrem u zbiegu rzek Mekong i Bình Di, gdzie rzeka Hậu wpada do Wietnamu.

Stojąc obok kamienia milowego 246, można w pełni zrozumieć wyjątkowo ważne strategiczne położenie i bezcenność każdego centymetra świętej suwerenności narodowej. To wyjaśnia, dlaczego przez lata wojny i trudności okresu odbudowy mieszkańcy terenów położonych w górnym biegu rzeki pozostali przywiązani do swojej ziemi i ojczyzny, wspólnie budując rozwinięty kraj, jakim jest dzisiaj.

THANH TIEN

Źródło: https://baoangiang.com.vn/giu-dat-giu-nghe-noi-dau-nguon-a483710.html


Komentarz (0)

Zostaw komentarz, aby podzielić się swoimi odczuciami!

W tym samym temacie

W tej samej kategorii

Od tego samego autora

Dziedzictwo

Postać

Firmy

Sprawy bieżące

System polityczny

Lokalny

Produkt

Happy Vietnam
Ninh Binh

Ninh Binh

Festiwal wyścigów łodzi Ngo (festiwal Oóc Om Bóc)

Festiwal wyścigów łodzi Ngo (festiwal Oóc Om Bóc)

Akademia Dziennikarstwa i Komunikacji

Akademia Dziennikarstwa i Komunikacji