Po pokonaniu reprezentacji Kataru U17 3:1 w meczu otwarcia, piłkarze z Kraju Kwitnącej Wiśni byli psychicznie bardzo odprężeni.
Z kolei chińska reprezentacja U17 wydawała się spięta po porażce w meczu otwarcia z Indonezją.

Uważana za słabszą drużynę, chińska drużyna U-17 przyjęła ciasną defensywę, czekając na okazje do kontrataków. Dlatego pierwsze minuty meczu były rozgrywane z dużą ostrożnością z obu stron.
Pomimo posiadania piłki przez ponad 60% czasu gry, japońska drużyna U17 stworzyła sobie pierwszą okazję do zdobycia bramki dopiero po ponad pół godzinie gry. Strzał Fujimoto minął jednak słupek.
Przełom nastąpił po rzucie rożnym w 37. minucie. Piłkę w pole karne dośrodkował młody Japończyk, a Motosuna wykorzystał okazję i potężnym wolejem trafił do siatki chińskiej drużyny U17 z odległości około 12 metrów.
W trudnej sytuacji, drużyna w czerwonych koszulkach niespodziewanie wyrównała po przerwie. Wykorzystując szybką kontratak na lewym skrzydle, Zhao Songyuan dopadł do piłki i wykończył akcję potężnym strzałem w róg bramki, doprowadzając do remisu 1:1.
Radość chińskich piłkarzy trwała jednak tylko 13 minut. Rezerwowy napastnik Maki Kitahara z japońskiej drużyny U17 pokazał się z doskonałej strony, strzelając nisko, pozostawiając bramkarza drużyny przeciwnej wbitego w ziemię, gdy piłka wpadła do siatki.
Nie mając nic do stracenia, chińska drużyna U-17 rzuciła się do ataku, szukając wyrównania. Starali się wykorzystać przewagę pozycyjną i stałe fragmenty gry, ale nie udało im się zdobyć drugiej bramki.

Po przegranej 1-2 chińska drużyna U17 nie zdołała zdobyć żadnych punktów i zajęła ostatnie miejsce w grupie B, co oznaczało przedwczesny odpadnięcie z turnieju.
Z drugiej strony japońska piłka nożna nadal udowadnia swoją wyższość na szczeblu młodzieżowym, zapewniając sobie pierwszy bilet na Mistrzostwa Świata U-17.
Źródło: https://vietnamnet.vn/ket-qua-bong-da-u17-nhat-ban-vs-u17-trung-quoc-u17-chau-a-2026-2513509.html







Komentarz (0)