(CLO) 22 grudnia władze stanu Wiktoria w Australii poinformowały, że w Parku Narodowym Grampians, około 241 km na zachód od Melbourne, wybuchł duży pożar buszu, który okazał się nie do opanowania.
Z powodu pożaru setki mieszkańców zostało zmuszonych do natychmiastowej ewakuacji. Oczekuje się, że pożar będzie trwał jeszcze przez kilka dni.
Płomienie w dolinie Orroral, widziane z Tuggeranong w południowej Canberze, podczas pożarów buszu „Czarnego Lata” w Australii w 2020 roku. Zdjęcie: Nick-D / CC BY-SA 4.0
Według służb ratunkowych stanu Wiktoria, nakaz natychmiastowej ewakuacji – najwyższy poziom zagrożenia – nadal obowiązuje na obszarach dotkniętych pożarem, w tym w miasteczku Halls Gap, liczącym około 495 mieszkańców. Pożar rozprzestrzenił się już na obszarze 34 000 hektarów.
Garry Cook, zastępca dyrektora Narodowej Agencji Ochrony Przeciwpożarowej (CFA), powiedział w wywiadzie dla ABC: „W górach Grampians wciąż znajduje się znaczna ilość niespalonego paliwa, co w nadchodzących dniach będzie stanowić poważne wyzwanie dla kontroli pożarów”.
Uważa się, że pożar powstał w wyniku uderzenia pioruna 19 grudnia. Stamtąd szybko się rozprzestrzenił, zagrażając wielu społecznościom wiejskim i naturalnym ekosystemom w parku narodowym. Do gaszenia pożaru zmobilizowano setki strażaków, wykorzystując ponad 100 wozów strażackich i 25 samolotów.
Władze Australii ostrzegają, że tego lata istnieje wysokie ryzyko pożarów buszu. Eksperci obawiają się również, że upalna, sucha pogoda i silne wiatry utrudnią walkę z pożarami.
W sezonie pożarów buszu zwanym „Czarnym Latem” w latach 2019–2020 Australia była świadkiem bezprecedensowej katastrofy, gdy pożary lasów zniszczyły obszar wielkości Turcji, zabijając 33 osoby i pozbawiając dachu nad głową tysiące ludzi.
Hong Hanh (według Reutersa i The Guardian)
Source: https://www.congluan.vn/chay-rung-vuot-kiem-soat-o-uc-hang-tram-nguoi-phai-so-tan-khan-cap-post326881.html







Komentarz (0)