
Działalność gospodarcza Przez długi czas małe firmy, takie jak stoiska śniadaniowe, sklepy spożywcze czy stragany targowe, były uważane za elastyczną część gospodarki . Choć nie generują dużych zysków w raportach ekonomicznych, utrzymują wiele rodzin, zapewniają wydatki konsumpcyjne na obszarach mieszkalnych i zapewniają zatrudnienie wielu pracownikom. Jednak ich niewielka skala, ograniczony kapitał i zależność od doświadczenia sprawiają, że są podatne na wahania rynku i coraz bardziej rygorystyczne wymogi zarządcze.
Co bardziej niepokojące, obecna presja wynika również z kosztów zgodności, które stają się „niewidocznym, ale bardzo wysokim kosztem”. Około 73% firm uważa, że trudności prawne i czas poświęcony na przestrzeganie przepisów mają znaczący wpływ. Należy potwierdzić, że transparentność biznesowa, zarządzanie podatkami oparte na danych oraz wdrożenie faktur elektronicznych to właściwe strategie. Jeśli jednak metody te nie są dostosowane do praktycznych realiów lub przekraczają możliwości zaangażowanych osób, mogą łatwo stać się obciążeniem dla zgodności. Dzieje się tak, ponieważ większość małych firm nie posiada wiedzy księgowej, prawnej ani technicznej; niechęć do zmiany wynika niekiedy z obawy przed popełnieniem błędów we wprowadzaniu danych lub raportowaniu, co może skutkować niesłusznymi karami.
Zatem fakt, że tylko 15,6% gospodarstw domowych planuje przekształcić działalność gospodarczą w ciągu najbliższych dwóch lat, nie jest jedynie kwestią niechęci do podjęcia dużego kroku, ale odzwierciedla również bardzo prosty rachunek: ile zyskają, a ile stracą na przekształceniu? Czy mają zdolność do kontynuowania działalności i czy ryzyko wzrośnie?
Dlatego zachęcanie przedsiębiorstw domowych do przekształcania się w przedsiębiorstwa nie powinno być rozumiane wyłącznie jako sposób na osiągnięcie celu 2 milionów przedsiębiorstw do 2030 roku, zgodnie z zapisami Rezolucji nr 68-NQ/TW w sprawie rozwoju gospodarki prywatnej. Jeśli będziemy dążyć wyłącznie do ilości, możemy stworzyć liczną, ale słabą siłę roboczą przedsiębiorstw – przedsiębiorstw, które noszą nazwę firmy, ale wciąż są słabe pod względem kapitału, zarządzania, dostępu do rynku i odporności.
Pierwszą rzeczą, która musi się zmienić, jest nastawienie. Firmy domowe będą pewnie się rozwijać tylko wtedy, gdy dostrzegą przed sobą mniej ryzykowną ścieżkę i wyraźniejsze korzyści. Nie można po prostu zwiększyć wymagań dotyczących podatków, faktur i księgowości, a następnie oczekiwać, że małe firmy automatycznie się dostosują i zprofesjonalizują.
Przedsiębiorstwa domowe będą mogły pewnie się rozwijać tylko wtedy, gdy dostrzegą przed sobą mniej ryzykowną ścieżkę rozwoju i wyraźniejsze korzyści. Niedopuszczalne jest po prostu zwiększanie wymagań dotyczących podatków, faktur i księgowości, a następnie oczekiwanie od małych firm samodzielnego zarządzania i profesjonalizacji.
Potrzebny jest odpowiednio obszerny plan transformacji, wraz z uproszczonymi procedurami, łatwymi w obsłudze formularzami, przyjaznym dla użytkownika oprogramowaniem oraz punktami konsultacji bezpośrednich w okręgach, gminach, na rynkach i w dzielnicach biznesowych. Co ważniejsze, transformacji muszą towarzyszyć wymierne korzyści, takie jak usprawnione procedury administracyjne, sprzyjające i otwarte środowisko biznesowe oraz bardziej efektywny dostęp do zasobów. Co najważniejsze, potrzebują wsparcia w zakresie początkowych praktyk księgowych, obniżonych kosztów zgodności oraz mniejszej liczby nakładających się inspekcji i audytów.
Gdy korzyści będą wystarczająco oczywiste, firmy z sektora prywatnego rozważą samodzielne podjęcie kolejnego kroku, zamiast pozostawać na uboczu w obawie, że transformacja będzie oznaczać jedynie więcej formalności, wyższe koszty i większe ryzyko. Dopiero wtedy rozwój gospodarki prywatnej będzie prawdziwie zrównoważony, efektywny i mierzalny witalnością każdego podmiotu po wejściu do sektora formalnego.
Źródło: https://baoquangninh.vn/ho-tro-hieu-qua-ho-kinh-doanh-3409181.html








Komentarz (0)