Sezon dojrzałych, soczystych jabłek różanych trwa w najlepsze.
Grona dojrzałych różowych jabłek we wsi Dong Giang, w okręgu Ky Son.
Pod koniec lipca w wiosce Dong Giang panował większy ruch niż zwykle. Na zboczach wzgórz i w ogrodach, na drzewach zwisały kiście dorodnych, dojrzałych owoców kaki, zbieranych przez mieszkańców wioski i napełnianych do koszy. Ciężarówki parkowały przed wejściami, a klienci z zapałem ładowali kosze z owocami, wypełniając nimi platformy.
Pani Bui Thi Nhung ostrożnie układa świeżo zerwane kiście owoców dzikiej róży w koszykach, które następnie dostarcza klientom, którzy złożyli zamówienia.
Na skraju wioski, obok ich tradycyjnego domu na palach, znajduje się bujny sad persymony rodziny pani Bui Thi Nhung, uginający się pod ciężarem owoców. Delikatnie układając kiście persymony w koszach, pani Nhung opowiadała: „Moja rodzina ma 30 drzew persymony, z których większość rośnie naturalnie. Niektóre widziałam od dziecka, a teraz mają setki lat. Ponieważ nie wymagają żadnej uprawy, persymony są tu całkowicie czyste i bezpieczne. Podczas zbiorów musimy obchodzić się z nimi delikatnie, aby owoce nie zostały obtłuczone i zachowały świeżość. Tylko podczas zbiorów pod koniec lipca zebrałyśmy z siostrą 120 kg owoców, a klienci przychodzili prosto do naszego domu, aby składać zamówienia”.
Kosze z persymonami wystawione na sprzedaż wzdłuż drogi krajowej nr 6, na odcinku przebiegającym przez wioskę Dong Giang, przyciągają przechodniów.
Wzdłuż drogi krajowej nr 6, mijając wioskę, sezon dojrzewania persymony zawsze przyciąga przechodniów tacami i koszami ze złocistożółtymi i ciemnobrązowymi persymonami sprzedawanymi przez mieszkańców wioski Dong Giang. Pani Nguyen Thi Thom zbiera persymony z drzew swojej rodziny i sąsiadów każdego sezonu i sprzedaje je tuż przy drodze. „Sprzedaję persymony tylko w sezonie. W dobry dzień sprzedaję około 70 kg w cenie od 20 000 do 35 000 VND/kg. Niektóre drzewa mają duże, w pełni dojrzałe, ciemnobrązowe owoce w cenie 45 000 VND/kg, ale nawet wtedy nie nadążam za popytem klientów” – powiedziała pani Thom.
Grona dojrzałych, ciemnych, słodkich i aromatycznych jabłek różanych cieszą się największym zainteresowaniem klientów.
Wyjątkowy smak jabłek różanych Dong Giang.
Aby zademonstrować czystość i wyjątkowe właściwości persymonów Dong Giang, zwłaszcza tych najwyższej jakości, pani Thom zaprosiła gości do spróbowania ich ze skórką. Persymonki mają subtelnie słodki smak, gęsty miąższ, niewiele pestek i cienką skórkę. Żucie skórki uwalnia lekko cierpki smak i aromatyczny aromat olejków eterycznych w całym podniebieniu.
Pan Phan Trong Tan regularnie kupuje kaki, by je zjeść i dać komuś w prezencie, kiedykolwiek przejeżdża przez wioskę Dong Giang.
Wielu przechodniów stało się stałymi klientami persymonów z tego regionu. Phan Trong Tan, kierowca ciężarówki na drodze krajowej nr 6, powiedział: „Prawie za każdym razem, gdy przejeżdżam przez Dong Giang, zatrzymuję się, żeby kupić persymonę dla rodziny i przyjaciół. Są dostępne tylko w sezonie zbiorów, więc korzystam z okazji, aby kupić te pyszne, czyste owoce od miejscowej ludności, zarówno dla siebie, jak i na prezenty”.
Pani Tran Thi Chit spakowała pudełka z różowymi kopertami i wysłała je do klientów w Hanoi , którzy złożyli zamówienia.
Wielu klientów w Hanoi i niektórych sąsiednich prowincjach „uzależniło się” od persymonów Muong. Dlatego osoby takie jak pani Tran Thi Chit kupują je od lokalnych rolników i wysyłają w ilościach po kilkaset kilogramów na raz. Rodziny takie jak pani Nguyen Thi Lien, posiadająca w swoim ogrodzie 29 drzew persymon, zbierają za każdym razem ponad 100 kilogramów owoców, zapewniając sobie dodatkowy dochód i umożliwiając utrzymanie się.
Kandyzowane owoce dzikiej róży powstają ze świeżych, pysznych i apetycznych owoców dzikiej róży.
Owoce pigwowca są nie tylko pyszne, ale od dawna uważane są przez lud Muong za zioło lecznicze. Często moczą je w miodzie, aby leczyć kaszel i ból gardła, a także wykorzystują je w leczeniu powszechnych dolegliwości, takich jak niestrawność i przeziębienia. Obecnie wiele osób, takich jak pani Nguyen Thi Thom, również produkuje dżem i syrop z pigwowca. Powrót do domu ze słońca i delektowanie się orzeźwiającą herbatą z pigwowca lub delektowanie się kawałkiem ciągnącego się dżemu o subtelnym aromacie olejków eterycznych to prawdziwa dawka energii, która pozwala zapomnieć o zmęczeniu.
Prosty owoc, który ma szansę zakwitnąć daleko.
Drzewa różane w Dong Giang, w okręgu Ky Son, weszły w sezon owocowania.
Jabłoń różana to znana, rustykalna roślina zdrewniała, występująca w wielu miejscach w dawnej prowincji Hoa Binh, ale najbardziej znana jest w regionie Ky Son, szczególnie w wioskach Ao Trach, Deinh, a zwłaszcza w Dong Giang. Ze względu na jej reputację, wiele osób pobierało nasiona z Dong Giang i sadziło je w innych miejscach, ale jabłka nie są tak aromatyczne i smaczne, jak te uprawiane tam. Być może to klimat i gleba nadają jej charakterystyczny smak.
Nawet małe drzewo różanego jabłoni obrodziło kiściami jagód.
Wcześniej różane jabłonie rosły dziko na wzgórzach i w ogrodach; miejscowi Muong często nazywali je „owocem nhâm” lub „owocem voòng”. Związane z tym miejscem od pokoleń, drzewo to jest odporne i rzadko atakowane przez szkodniki i choroby, dlatego wymaga niewielkich nakładów w pielęgnację. Ponieważ jest to „łatwa praca, łatwy zysk”, wiele rodzin intensywnie uprawia je z sadzonek wyhodowanych z nasion. W Dong Giang różane jabłonie można łatwo zobaczyć na wzgórzach, w ogrodach, wzdłuż strumieni, a teraz niektóre gospodarstwa domowe sadzą je nawet na polach ryżowych, aby zapewnić sobie niepewne plony.
Nguyen Ngoc Tuan, wódz wioski Dong Giang, wskazał na drzewo różane w swoim ogrodzie i powiedział: „W wiosce jest 170 gospodarstw domowych, głównie z ludu Muong. W każdym domu rosną drzewa różane, w niektórych jest ich kilka, w innych 30-40. Jabłka różane stanowią dla mieszkańców znaczące źródło dochodu. My jednak zbieramy głównie świeże owoce, które można przechowywać przez kilka dni”.
Skórka kaki zawsze była ulubionym przysmakiem młodych ludzi w wiosce Dong Giang.
Starsi ludzie, tacy jak pan Bui Van Kieu, wciąż opowiadają wnukom historie o trudnych czasach, kiedy słodycze i ciasta były rzadkością, a jedynym smakołykiem dla dzieci w wiosce był owoc nieśplika japońskiego. Kiedy kaszlały lub chorowały, ten prosty owoc służył im za lekarstwo. Dorośli, wracając z pracy w słońcu, siadali w cieniu drzewa, słuchając śpiewu ptaków i zrywając nieśplik japoński, by delektować się nim, czując przy tym spokój. Dziś nieśplik japoński nadal jest częścią życia ludzi – prosty, a jednocześnie przynoszący korzyści ekonomiczne .
Ciężarówki przewożące palisander Muong docierają do wszystkich zakątków kraju.
Dzięki wyjątkowej jakości i smakowi, a także wielowiekowym opowieściom przekazywanym z pokolenia na pokolenie, lokalni mieszkańcy mają nadzieję rozwinąć obszar uprawy persymony, aby podnieść rangę produktu i zbudować markę. Ta historia nie jest nieprawdopodobna, jeśli zostanie odpowiednio zaplanowana i wsparta. Od pokoleń lud Muong z Dong Giang w prowincji Ky Son dba o prostotę, naturalność i szczerość w każdej pysznej, bezpiecznej persymonie dostarczanej klientom.
Cam Le
Źródło: https://baophutho.vn/hong-bi-xu-muong-vao-mua-qua-mong-236863.htm







Komentarz (0)